Zgodnie z przewidywaniami ekspertów, z miesiąca na miesiąc wręcz lawinowo wzrasta liczba osób fizycznych, wobec których sądy ogłosiły niewypłacalność (wykres).

Tegoroczny wynik to 360 upadłości konsumentów, czyli aż 14-krotnie więcej niż w 4 poprzednich latach! (w 2014 r. — 5, w 2013 r. — 7, w 2012 r. — 11, w 2011 r. — 2). Skąd taka nagła fala upadłości konsumenckich? Z powodu obowiązujących od 1 stycznia 2015 r. przepisów, znacznie ułatwiających ucieczkę w stan niewypłacalności przed spiralą zadłużenia (poprzednie regulacje okazały się nieefektywne). W tym roku najwięcej niewypłacalności orzeczono w maju — 156.
Bankructwa konsumentów stają się więc poważnym problemem. W okresie styczeń-maj 2015 r. było ich już więcej niż bankructw przedsiębiorców (345). Dane na podstawie Monitora Sądowego i Gospodarczego zebrał Centralny Ośrodek Informacji Gospodarczej. Najstarszy niewypłacalny konsument liczy sobie 79 lat, najmłodszy 23 (średnia wieku to 48 lat). Najwięcej bankrutów jest w przedziale wiekowym 40-49 lat.
Częściej ogłaszano upadłości wobec kobiet (56,3 proc.) niż mężczyzn (43,6 proc.). Liderem jest mazowieckie — 109 upadłości. Na drugim miejscu plasuje się śląskie — 36, a na trzecim wielkopolskie — 35. Najwięcej niewypłacalności ogłosił Sąd Rejonowy dla m.st. Warszawy — 80. Daleko za nim jest Sąd Rejonowy w Bydgoszczy — 26. Kolejny to Sąd Rejonowy Poznań-Stare Miasto — 22. Wszystko wskazuje na to, że w następnych miesiącach coraz więcej Polaków popłynie na fali upadłości.
— Miesięczna fala upadłości już przekroczyła 150 osób. To oznacza, że w tym roku konsumenckich upadłości może być ponad 1,5 tys. i może ich być dwukrotnie więcej niż bankructw firm. W przyszłym roku upadłości eksplodują i mogą być liczone w setkach każdego miesiąca — mówi Jarosław Nowrotek, prezes Centralnego Ośrodka Informacji Gospodarczej.
Orzeczenie upadłości może być ratunkiem dla osób, które na stałe utraciły płynność finansową i nie mogą się doprosić zgody wierzycieli na rozłożenie płatności na raty lub jej odroczenie.
Bankructwo hamuje nakręcanie się spirali zadłużenia. Dzięki niej dłużnik może stopniowo wychodzić z problemów finansowych, nie tracąc całego majątku na spłatę lawinowo rosnących zobowiązań. Procedurę uruchamia się, kierując wniosek do sądu (oplata 30 zł). Należy w nim wykazać swoje zadłużenie i uzasadnić konieczność upadłości. Sąd odmówi ogłoszenia jej, jeżeli dłużnik z własnej winy doprowadził do niewypłacalności. Ogłaszając bankructwo, sąd może umorzyć część długu i określić harmonogram spłaty reszty. © Ⓟ