Falujący początek handlu na Wall Street

PAL, MarketWatch, Bloomberg
opublikowano: 2011-01-07 16:16

Pomimo zaskakującej, dobrej informacji o spadku bezrobocia w USA do 9,4 proc. (oczekiwania 9,8 proc.) podanej godzinę przed sesją w USA inwestujący na Wall Street po pół godzinie handlu ustabilizowali główne indeksy blisko kreski. W dalszym ciągu handlu nastroje również mogą być zmienne – tym bardziej, że dopiero o godz. 20. czasu polskiego poznamy dane o budżecie.

W pierwszych minutach sesji handlujący w USA pozostawali pod wpływem słów Bena Bernanke. Szef amerykańskiej Rezerwy Federalnej przygotował specjalne oświadczenie dla Senatu USA, który na dziś zaplanował posiedzenie dot. budżetu. Bernanke stwierdził, że dostrzega sygnały samopodtrzymującego się wzrostu gospodarki amerykańskiej, ale dodał, że działania rządu USA ws. redukcji deficytu budżetowego są zbyt wolne, a ryzyko deflacji nadal istnieje.

W pierwszych minutach piątkowego handlu mocno, bo o ponad 7 proc., podrożały udziały Anacor Pharmaceuticals. Analitycy Wedbush Securities w pierwszej rekomendacji dla spółki nadali jej papierom rating “powyżej rynku”. Jeszcze bardziej, o ponad 9 proc., skoczył kurs Borders Group. Dziennik “The Wall Street Journal” poinformował, że sieć księgarni prowadzi rozmowy z Jefferies & Co. dotyczące planu restrukturyzacji.

O ponad 11 proc. potaniały akcje Liz Claiborne. Późno w czwartek spółka obniżyła prognozy wyników za IV kwartał. Podrożały za to - o 4,9 proc. - akcje Diamond Offshore Drilling. Analitycy Goldman Sachs podnieśli zalecenie dla akcji spółki wydobywczej ze „sprzedaj” do „potencjalnie kupuj”. Na fali dobrej rekomendacji – „kupuj” zamiast „neutralnie” – rośnie o ponad 4 proc. kurs Baker Hughes. W nocie do klientów specjaliści Goldmana poinformowali, że akcje spółek z branży wydobywczej działających za granicą mogą wkrótce drożeć. Warto obserwować kurs Philip Morris. Analitycy Citigroup obniżyli zalecenie dla papierów koncernu tytoniowego do “trzymaj” z “kupuj”.