Farmaceutyki: hurtownie czeka rozwój organiczny

Michał Śliwiński
10-05-2001, 00:00

Farmaceutyki: hurtownie czeka rozwój organiczny

Polski rynek dystrybutorów leków po okresie wzmożonych akwizycji zwolnił tempo. Do podziału spośród niewielkich firm pozostało już kilka podmiotów. Po tym okresie, jak sugeruje rozwój tego rynku w rozwiniętych krajach zachodnich, zacznie się walka o zdecydowaną dominację. Prawdopodobnie wtedy zdecydują się na zakupy giganci tego rynku z zagranicy. Teraz wydają się czekać na wyłonienie lidera.

Na razie jest nim Polska Grupa Farmaceutyczna. Spółka właśnie wdraża przy pomocy Arthur Andersen nowy model dystrybucji i sprzedaży. Proces ten ma na celu wyeliminowanie wewnętrznej konkurencji w działalności dystrybucyjnej PGF. Zdaniem zarządu spółki, poprawi to zdecydowanie jej wyniki, co powinno pozytywnie przenieść się na jej wartość rynkową. Aktualnie, zdaniem właścicieli PGF, wycena rynkowa firmy nie oddaje jej prawdziwej wartości, w związku z tym sprzedaż PGF po takiej cenie nie byłaby dobrym interesem. Na razie restrukturyzacja dobiegła końca na terenie Śląska oraz na terenie województwa pomorskiego. W ciągu kilku tygodni proces ten zakończy się w Wielkopolsce oraz w województwie świętokrzyskim. Spółka nadal aktywnie poszerza swój udział w rynku i stara się o przejęcie Cefarmu Warszawa.

Sam PGF jest liderem wśród polskich dystrybutorów farmaceutyków z udziałem wynoszącym około 25-29 proc. Spółka w roku 2000 zanotowała stratę 108,2 mln zł. Taki wynik to rezultat jednorazowego odpisu wartości „goodwill” powstałej przy fuzjach, jakie przeprowadziła łódzka spółka. Tak wysoka strata jest więc wynikiem zabiegu księgowego. Pokazuje to wynik spółki po pierwszym kwartale, który zakończył się zyskiem 7,07 mln zł oraz przychodem wysokości 639 mln zł. Natomiast w całym 2001 roku spółka chce zarobić 31 mln zł oraz osiągnąć sprzedaż 2,978 mln zł.

Pozostałe spółki walczą na razie o miejsce za łódzką firmą. Katowicki Farmacol w 2000 roku wykazał 1,6 mld zł przychodu. Spółka podała prognozy wyników na ten rok, wynika z nich, że zarządzający mają nadzieję wyraźnie powiększyć swój udział w rynku. Farmacol planuje aż 2,1 mld zł przychodu i 20 mln zł zysku netto, ten ostatni uwzględnia wynik powiązanego z Farmacolem Cefarmu Szczecin. Spółka w dalszym ciągu chce aktywnie uczestniczyć w porządkowaniu rynku, zarządzający zadeklarowali bowiem chęć zakupu Cefarmu Warszawa i Kraków. Farmacol chce powiększyć udział w rynku aptecznym z 13 do 15 proc. Natomiast w segmencie zaopatrzenia szpitali — do 20 proc. Spółka zapowiedziała na ten rok inwestycje wysokości 25 mln zł.

Jedyną spółką spośród giełdowych dystrybutorów farmaceutyków, która ma zagranicznego inwestora strategicznego, jest Orfe. Właścicielem firmy jest holenderski OPG. Spółka po pierwszym kwartale zarobiła 6,95 mln zł, przy przychodach wynoszących 259,7 mln zł. Orfe w Polsce dokonał trzech znaczących akwizycji, przejmując Cefarm Śląsk, Rzeszów i Zieloną Górę. W 2000 roku firma osiągnęła przychód wysokości 988 mln zł i zysk rzędu 26,2 mln zł.

Prosper, podobnie jak wszystkie spółki z branży, nie rezygnuje z aktywnego poszerzania swojego udziału w rynku. Również i ta spółka złożyła ofertę na zakup Cefarmu Warszawa. Po pierwszym kwartale spółka powiększyła swoje przychody o 49,3 proc., a zysk netto o 5,5 proc. W roku 2000 spółka miała sprzedaż 1,037 mld zł i zysk 16,2 mln zł.

Na wynikach wszystkich spó-łek z tego sektora wyraźnie widać wprowadzenie urzędowych regulacji cen i marż na leki refundowane. Od ubiegłego roku marże hurtowe na refundowanych lekach importowanych zostały ustalone maksymalnie na 11 proc. Dodatkowo marże te nalicza się od realnej ceny producenta, z uwzględnieniem otrzymanych od producenta upustów. Maksymalna marża na takie leki wynosi obecnie 16 zł. Rozporządzenie to zostało zaskarżone do Trybunału Konstytucyjnego, który potwierdził słuszność strony skarżącej, ale jednocześnie nie spowodował zaprzestania bytu prawnego tego rozwiązania. Wydaje się więc, że na razie dystrybutorzy będą musieli się pogodzić z takimi regulacjami i dostosować się do sytuacji. Odgórnie ustalane marże wpływają na rentowność dystrybutorów, którzy przy miliardowych przychodach wypracowują niezbyt duże zyski. Rentowność netto (bez PGF, który pokazał stratę) wynosi 2,37 proc., a brutto to 3,4 proc. Spółki nie są wysoko wyceniane przez rynek, średni sektorowy wskaźnik cena/zysk oscyluje około 5,2. Z kolei poziom zadłużenia wskazuje jednocześnie najbardziej agresywnego gracza na rynku. Najmocniej zadłużony jest PGF, ogólne zadłużenie sięga w nim 74 proc.

Aktualnie wszystkie giełdowe spółki jeszcze uczestniczą w aktywnym rozwoju rynku. Już niedługo działania ich skoncentrują się na rozwoju organicznym. Będzie to polegało na porządkowaniu nabytych aktywów i eliminacji wewnętrznej konkurencji. Najwięcej w tym zakresie ma do zrobienia PGF, który już podjął takie kroki. Właśnie dzięki temu i największemu udziałowi w rynku ma on szansę utrzymać pozycję lidera, a także najszybciej pozyskać inwestora branżowego.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Michał Śliwiński

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Kariera / / Farmaceutyki: hurtownie czeka rozwój organiczny