Farmaceutyki znów na topie
Poniedziałek zdecydowanie należał do akcji hurtowni farmaceutycznych. Solidarnie wzrosły kursy PGF, Orfe, Prospera i Farmacolu. Zwyżka notowań tych spółek była już wcześniej sygnalizowana przez analityków technicznych. Jej katalizatorem okazały się dobre wyniki finansowe I kwartału oraz fakt, że w akcjonariacie tych firm brakuje ciągle inwestorów strategicznych (wyjątkiem jest Orfe).
W piątek w transakcjach pakietowych właściciela zmieniła prawdopodobnie spora część ze świeżo wprowadzonych do obrotu akcji PGF. Papiery sprzedawali akcjonariusze, którzy zmniejszają stopniowo swoje zaangażowanie w spółkę (m.in. Andrzej Kamiński). Powód to rozbieżność zdań co do dalszego kierunku rozwoju PGF. Niesnaski w akcjonariacie największej polskiej hurtowni sprzyjają jej notowaniom, które rosną od początku kwietnia.
PGF oraz Farmacol zdołały awansować do końcowej rozgrywki o Cefarm Warszawa, którego udział w rynku wynosi około 1,5 proc. Dzięki przejęciu spółki Farmacol uczyniłby spory krok w kierunku zakładanej w strategii 15-proc. części polskiego rynku. Docenił to także DM Amerbrokers, który wycenił akcje Farmacolu na 24 zł.
Farmacol liczy również na pozyskanie udziałów w Cefarmie Kraków, który ostatecznie nie dostał się do grupy Prospera. O dobrych nastrojach w branży świadczy brak reakcji rynku na niepowodzenie planów tej ostatniej firmy.
Rośnie także wycena Orfe. Holenderski OHL pełni funkcję aktywnego inwestora w spół- ce, o czym świadczy m.in. uchwała o braku dywidendy za rok ubiegły.