Farmacja zwalnia na potęgę...

  • Alina Treptow
opublikowano: 23-10-2012, 00:00

13 tys. osób straci pracę. Takie będą, według szacunków IMS Health, skutki ustawy refundacyjnej.

Ministerstwo Zdrowia wylało dziecko z kąpielą. Chciało zaoszczędzić na refundacji leków, nie przewidziało jednak, że nowe prawo farmaceutyczne doprowadzi do tak dużych cięć zatrudnienia. Według ostatnich szacunków firmy badawczej IMS Health, z pracą w branży już się pożegnało lub wkrótce pożegna 11-13 tys. pracowników.

— Po 2 tys. w firmach farmaceutycznych i hurtowniach, następne 7-9 tys. osób w aptekach — uściśla Michał Pilkiewicz, szef polskiego oddziału IMS Health. O problemie zwolnień pisaliśmy jako pierwsi w połowie lipca. Wówczas mówiło się jednak o znacznie mniejszej skali — m.in. dlatego, że szacunki nie uwzględniały zwolnień w segmencie aptecznym.

Pracę miało stracić 2 tys. pracowników sektora farmaceutycznego. Agnieszka Skonieczna, analityk firmy badawczej PMR, zwraca uwagę, że tyle osób straci pracę w samej produkcji.

— Czyli co dziesiąty pracownik — mówi Agnieszka Skonieczna.

Krzysztof Berndt, prezes Polfy Tarchomin, potwierdza, że sytuacja na rynku jest napięta. Firmy tną koszty, gdzie tylko mogą, by zrealizować budżety, co zresztą udaje się niewielu. Przypomnijmy, że do zwolnień doszło już w Sanofi-Aventis (150 osób), Pfizerze (120), MSD (130), GlaxoSmithKline (60), Novartisie (70) AstrzeZenece (46) i Tevie (170). Lista mogłaby być znacznie dłuższa, jednak mało który producent chwali się liczbami. Wkrótce będzie można do niej dopisać m.in. Polfę Warszawa, w której ruszył program dobrowolnych odejść.

Nasz rozmówca zbliżony do spółki, twierdzi, że dotychczas na pożegnanie z warszawskim zakładem zdecydowało się blisko 400 osób. W przypadku Polfy ustawa refundacyjna nie jest głównym powodem redukcji. Przed rokiem państwową spółkę kupiła Polpharma, należąca do Jerzego Staraka, która teraz prowadzi restrukturyzację. Zdaniem Agnieszki Skoniecznej, nie u producentów, lecz u detalistów można spodziewać się największej rewolucji. Wytwórcy zaczęli restrukturyzować biznes już w 2011 r. Apteki natomiast długo wstrzymywały się z cięciami.

— Dlatego firmy farmaceutyczne mają szansę na przyrost zatrudnienia już w 2014 r. Co innego apteki, gdzie redukcje zazwyczaj wiążą się z zamknięciem nierentownych placówek — uważa Agnieszka Skonieczna.

Zdaniem Zdzisława Sabiłły z firmy konsultingowej Pharma Business Administration, ustawa refundacyjna może zaszkodzić również ustawodawcy.

— Z jednej strony nowe prawo przyniesie publicznemu płatnikowi ponad 1 mld zł oszczędności. Z długiej jednak, spadek przychodów przedsiębiorców i zwolnienia to mniejsze wpływy z podatków oraz wzrost wydatków na zasiłki dla bezrobotnych — wymienia Zdzisław Sabiłło. Według szacunków Marty Petki-Zagajewskiej, ekonomistki Raiffeisen Banku, jeśli pracę w sektorze straci 11 tys. osób, na zasiłki będzie trzeba wydać dodatkowo ok. 90 mln zł.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Alina Treptow

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu