W pierwszych minutach handlu Dow Jones i S&P 500 rosną o 0,2 proc., a Nasdaq notuje 0,1 proc. zwyżkę.
Amerykańscy pracodawcy obcięli we wrześniu 95 tys. etatów po tym, jak miesiąc wcześniej zatrudnienie spadło o 57 tys. Konsensus rynkowy przewidywał utratę 5 tys. miejsc pracy. Nie wzrosła natomiast stopa bezrobocia. Marne to jednak pocieszenie, bo świadczy wyłącznie o trwałym odpływie bezrobotnych z rynku pracy.
- To dosyć złe dane. Nie tworzymy wystarczająco dużo miejsc pracy, by
utrzymać wzrost gospodarczy – powiedział Michael Mullaney z bostońskiego
Fiduciary Trust.
W reakcji na dane dolar osłabił się wobec jena do
najniższego poziomu od 1995 r. Za dolara płaci się już poniżej 82 jenów. Jak
stwierdził w wywiadzie dla radia Bloomberg Bill Gross, współzałożyciel PIMCO,
bardzo słabe dane oznaczają niemal pewne wznowienie programu skupu obligacji
przez Fed.
O ponad 3 proc. w pierwszych transakcjach drożeje Alcoa. Aluminiowa spółka zainaugurowała sezon wyników kwartalnych za oceanem. Nie tylko pochwaliła się znacznie wyższym od prognoz zyskiem, ale podwyższyła prognozę tegorocznego wzrostu globalnego zapotrzebowania na metal z 12 proc. do 13 proc.