Zgodna z oczekiwaniami rynku decyzja Fed o podwyżce stóp procentowych o 25 pkt baz. długi czas pozostawała bez echa na Wall Street. Indeks Dow Jones oscylował poniżej poniedziałkowego zamknięcia i dopiero w końcówce sesji strona popytowa zaatakowała. Siły starczyło jej zaledwie na kilka minut i Dow Jones skończył dzień na plusie.
Rezerwa Federalna i tym razem nie zaskoczyła rynku. Zacieśnienie polityki monetarnej o ćwierć punktu procentowego i utrzymanie umiarkowanego tempa podwyżek — tego właśnie oczekiwali ekonomiści. Alan Greenspan, szef Fed, zagroził jednak, że jeśli presja inflacyjna wzrośnie, bank będzie musiał stać się bardziej restrykcyjny. Deklaracja ta zaowocowała spadkiem indeksów. Początkowo skala korekty była niewielka, bo parkiet wspierała ponowna przecena na rynku ropy naftowej. Cena baryłki kolejny raz opadła poniżej psychologicznej bariery 50 USD.
Po zaskakująco dobrych rezultatach kwietniowej sprzedaży odżył sektor motoryzacyjny. Rosła cena akcji dwóch największych producentów amerykańskich: General Motors i Forda. Długo wtorkowej sesji nie zapomną natomiast akcjonariusze Tyco International. Kurs papierów tego wielobranżowego konglomeratu spadł ponad 8 proc. Firma zredukowała swoją prognozę na 2005 r. Wręcz przeciwnie postąpił Emerson, producent urządzeń elektrycznych. Zaowocowało to ponad 1-proc. wzrostem ceny akcji.
Pod kreską znalazły się też papiery Verizon Communications, który wyszedł przed Qwest w walce o przejęcie kontroli nad telekomem MCI. Spółce zaszkodził raport Lehman Bros., w którym obniżona została rekomendacja dla jej akcji. Wycena Qwest nieznacznie rosła po prezentacji dodatniego wyniku za I kwartał. Rok wcześniej telekom odnotował stratę 310 mln USD.