Feroco wycofało wniosek o upadłość

Emil Górecki
opublikowano: 2014-05-08 00:00

PKP PLK zapłaciły należność spółce Zbigniewa Jakubasa. Firma już nie upada, ale szykuje się do batalii o odszkodowania.

Zarząd Feroco, kolejowej spółki Zbigniewa Jakubasa, wycofał wniosek o upadłość „na skutek zakończonych powodzeniem negocjacji z niektórymi dłużnikamii otrzymaniem znaczącej części zaległych płatności”. Feroco miało być podwykonawcą na odcinku Warszawa Zachodnia — Skierniewice, gdzie generalnym wykonawcą było Pomorskie Przedsiębiorstwo Mechaniczno-Torowe (PPMT), kontrolowane przez PKP Polskie Linie Kolejowe (PLK). Spółka miliardera twierdzi, że przewidziany w dokumentach kontraktowych zakres robót był o 100 mln zł mniejszy, niż wynikało z projektów wykonawczych. W czerwcu 2013 r.

Feroco i PPMT podpisały porozumienie, według którego albo PPMT miało samodzielnie wykonać prace dodatkowe, albo zlecić je Feroco. Jednak umowa nie była realizowana, a zlecenia otrzymały inne firmy. (Feroco twierdzi, że PLK zapłaciły za ich wykonanie więcej, niż proponował jej zarząd). W styczniu 2014 r. spółkaZbigniewa Jakubasa zeszła z placu budowy. PPMT było jej wówczas winne blisko 24 mln zł za wykonane i odebrane roboty. PKP PLK pokryły należności Feroco oraz jego podwykonawców–wierzycieli, co przywróciło mu wypłacalność.

— Wróciliśmy z PKP PLK do partnerskich rozmów biznesowych, jakie mieliśmy przez ostatnie 12 lat — mówi Zbigniew Jakubas.

To jednak nie koniec batalii. Feroco złożyło do sądu pozwy o odszkodowanie od byłego zleceniodawcy i solidarnie — od PLK.

— PPMT bezprawnie zatrzymywało nam przez wiele miesięcy płatności. Będziemy walczyć o odszkodowania za zatrzymane płatności i kary umowne z tytułu zerwania kontraktu — mówi Zbigniew Jakubas. [EG]