Festiwale reklamowe nie uniknęły podziałów

Wojciech Pysiewicz
opublikowano: 2000-02-11 00:00

Festiwale reklamowe nie uniknęły podziałów

W warszawskiej galerii Zachęta otwarto wystawę prezentującą prace nagrodzone w drugiej edycji konkursu, Złote Orły. Podziały i tarcia w środowisku reklamowym dały o sobie znać także w tym konkursie. Wśród uczestników zabrakło m.in. obficie nagradzanej na innych festiwalach agencji Leo Burnett.

Organizatorzy Złotych Orłów postanowili archiwizować nagrodzone prace, aby w przyszłości można je było umieścić w muzeum sztuki nowoczesnej.

— Wszystkie reklamy, z wyjątkiem prasowych, przechowywanych w bibliotekach, przepadają. Swoją kolekcję stworzyły już firmy outdoorowe. My także chcemy archiwizować prace reklamowe, z nadzieją, że w przyszłości w muzeum sztuki nowoczesnej powstanie poświęcony im dział — informuje Paweł Sosnowski, prezes festiwalu Złote Orły.

Podziały panujące wśród agencji reklamowych działających na polskim rynku nie ominęły festiwalu Złote Orły.

— Tarcia wewnątrz środowiska sprawiły, że kilka agencji nie wzięło udziału w tej imprezie. Nieobecność giganta — agencji Leo Burnett — jest zauważalna na pierwszy rzut oka — mówi Przemysław Bogdanowicz, dyrektor kreatywny agencji D Arcy.

— Ten konkurs przebiega pod znakiem agencji Corporate Profiles, a inny — Kreatura — jest zdominowany przez Leo Burnett. Mam wrażenie, że część wyróżnień została przyznana nagrodzonym twórcom za nazwy agencji, w barwach których startowali, bo w większości prac wyraźnie brakuje ciekawych pomysłów — zauważa Krzysztof Czupryna, dyrektor agencji Ogilvy One.

Zdaniem Pawła Sosnowskiego, poziom prac od zeszłego roku nie zmienił się, a on sam ma nadzieję, że w przyszłym roku uczestników będzie znacznie więcej. Wyróżnione w konkursie reklamy trafiają na międzynarodowy festiwal w Portoroż.

NAGRODA ZA OLEWANIE: Agencja Ogilvy One opracowała nagrodzoną Złotym Orłem w kategorii nowe media jedną z najbardziej spektakularnych kampanii zapobiegających narkomanii. Polegała ona na mocowaniu za pomocą naklejek z napisem „narkotyki olej to”, torebek zawierających imitację narkotyków. Pakiety te przyklejano na pisuarach w pubach, klubach i dyskotekach. Pomysł został nagrodzony także na międzynarodowym festiwalu w Dublinie. Na zdjęciu dyrektor agencji Krzysztof Czupryna.

EUROPEJSKIE STANDARDY: Agencje reklamowe w Polsce pracują już według standardów europejskich, co znaczy, że ich budżety na realizację reklam pozwalają na wykorzystanie wszystkich dostępnych środków — mówi Przemysław Bogdanowicz, dyrektor kreatywny agencji D Arcy.

SMUTNE TE REKLAMY: Paweł Sosnowski, prezes festiwalu Złote Orły, wręczył Andzie Rottenberg, dyrektorce galerii Zachęta czek na ponad 7 tysięcy złotych. Zdaniem dyrektor Zachęty, w prezentowanych na konkursie pracach jest strasznie dużo smutku. Anda Rottenberg uważa, że przez ostatnie 10 lat polska reklama przestała być chaotyczna, jednak udziela jej się międzynarodowa „rąbanka”.