Fiat czy Saab, części i tak z Bielska-Białej

Karol Jedliński
opublikowano: 2005-12-05 00:00

Szefowie bielskiej firmy Adler zaczynali od produkcji małych uszczelek. Zbudowali na tym wielki biznes, na międzynarodową skalę.

Bielskie przedsiębiorstwo Adler Polska to polski oddział włoskiego dostawcy części motoryzacyjnych, który, podobnie jak firma matka, współpracuje głównie z Fiatem. Jednak firma matka nie zarezerwowała sobie monopolu na zakup jego produktów.

— Nasza siedziba mieści się nawet na terenie należącym do Fiata w Bielsku-Białej. My kupiliśmy od niego biurowiec, z kolei włoski koncern zaopatruje się w naszej fabryce — tłumaczy Zygmunt Adamczyk, dyrektor generalny Adler Polska.

Korzyści są widoczne — ostatni rynkowy przebój, czyli Fiat Panda, pozwolił Adlerowi podwoić produkcję komponentów.

— Na świecie, nasz macierzysty koncern ma jeszcze zagraniczne fabryki w Brazylii i Turcji, jesteśmy więc częścią prawdziwego, międzynarodowego koncernu — dodaje Zygmunt Adamczyk.

Taśmy produkcyjne śląskiej Gazeli opuszczają przede wszystkim elementy uszczelek antywibracyjnych, osłony wodne i części układów klimatyzacyjnych.

Dwie daty

W historii Adler Polska najważniejsze są dwie daty. Pierwsza to rok 1995, kiedy uruchomiono produkcję w Bielsku-Białej. Przez następne lata firma rozwijała asortyment swoich wyrobów i pracowała nad doskonaleniem jakości.

— Chcieliśmy rozszerzyć grupę naszych klientów, a to oznaczało walkę o udział w nowych projektach motoryzacyjnych w naszej części Europy. Musieliśmy być wyjątkowo konkurencyjni, bo w regionie nie brakuje godnych rywali — wspomina Zygmunt Adamczyk.

Prawdziwym przełomem okazało się przejęcie Lear Corporation w 2003 r. Tym samym Adler Polska powiększył się kilkakrotnie. Majątkiem kupionego przedsiębiorstwa były 3 zakłady, które zatrudniały prawie 400 osób. Duży producent uszczelek nagle stał się wielką korporacją, liczącą pół tysiąca pracowników i 4 fabryki — dwie w Bielsku i po jednej w Świdnicy i Płocku. Gama produktów oferowanych przez Adlera znacznie się rozszerzyła. Oczywiście, oferta przedsiębiorstwa była wciąż skierowana do branży samochodowej.

Zero na milion

— W ten sposób trafiliśmy do większej liczby odbiorców. Od dwóch lat produkujemy takie komponenty samochodowe, jak półki, podsufitki, boczki drzwiowe. Sprzedajemy je wielu koncernom samochodowym w całej Europie — podkreśla dyrektor generalny Adler Polska.

Izolacje wygłuszające silniki trafiają m.in. do szwedzkiego Saaba, wśród zagranicznych klientów są Ford i Suzuki. W Polsce, części produkowane przez śląską Gazelę trafiają nie tylko do Fiata, ale też do gliwickiego Opla czy na Żerań, do modeli Daewoo Lanos i Matiz. Akwizycja Leara oznaczała poszerzenie oferty. Mimo to domeną Adlera pozostaje produkcja uszczelek. Wśród prawie 400 wyrobów tej firmy aż 340 to właśnie różnego rodzaju uszczelki. I to jak zapewnia szef firmy — najwyższej jakości.

— Nasi odbiorcy doceniają nas nie tylko za cenę, ale przede wszystkim za jakość. Nasz wskaźnik wadliwych uszczelek na milion wysłanych do klienta jest równy... zero — cieszy się Zygmunt Adamczyk.

Nowym, sztandarowym produktem firmy jest filc żywicowany, wytwarzany w należącym do Adlera zakładzie w Świdnicy. To jedyny taki materiał w Polsce, dlatego chętnych na niego nie brakuje.

Organizator

Puls Biznesu

Autor rankingu

Coface

Partner strategiczny

Alior

Partnerzy

GPW Orlen Targi Kielce Energa Obrót