Partnerem sekcji jest TAURON

Finał unijnego konkursu z najdłuższą historią

MMiłosz Marczuk
16-10-2009, 11:16

Mazowsze w mękach kończy konkurs dla firm, który trwa już blisko półtora roku. I planuje następny.

Gdzie dziś łąki i drzewa, tam kiedyś powstaną hale fabryczne i magazyny.
Zobacz więcej

Gdzie dziś łąki i drzewa, tam kiedyś powstaną hale fabryczne i magazyny.

Do końca roku podpisane zostaną wreszcie umowy z 400 przedsiębiorcami, którzy złożyli wnioski w programie 1.5 województwa mazowieckiego. To najdłużej trwający konkurs unijny w historii nowożytnej Europy. Nabór wniosków trwał od 30 czerwca do 6 października 2008 r. Po pieniądze zgłosiły się 1034 firmy.
— Założenia konkursu były obiecujące. Przedsiębiorcy bardzo liczyli na pieniądze na budowę nowych hal, zakup urządzeń i innowacyjnych technologii. Niestety, realia okazały się ponure. Najpierw dowiedzieliśmy się, że ze względów formalnych odrzucono 378 wniosków. Potem kolejny raz przedłużały się procedury oceny, które trwają do tej pory. A przecież przedsiębiorca jest jak lekarz, który potrzebuje dla chorego leków natychmiast, a nie rok po rozpoczęciu choroby — mówi Wojciech Jabłoński, wiceprezes Związku Pracodawców Warszawy i Mazowsza.
W marcu zarząd województwa zwiększył kwotę czekającą na firmy: z 86 mln do 149 mln EUR.
— Podpisałem dotąd 103 umowy na kwotę dofinansowania 97 mln zł — mówi Wiesław Raboszuk, dyrektor Mazowieckiej Jednostki Wdrażania Programów Unijnych (MJWPU).
Pocieszające jest, że jednostka zatwierdziła 14 częściowych list rankingowych, w których znalazło się 340 projektów. Ich wartość opiewa na 970 mln zł, dofinansowanie: 420 mln zł.
— Podpiszemy około 400 umów. Firmy najczęściej chcą za te pieniądze kupić maszyny do produkcji i zbudować budynki — mówi Ilona Białecka, kierownik Wydziału Wdrażania Priorytetu I i II w MJWPU.
— Oby nie skończyło się to tym, że firmy, które potrzebowały pieniędzy na inwestycje, zbankrutują już w trakcie realizowania projektów. Bo wtedy płaci się kary — mówi Wojciech Jabłoński.
Ilona Białecka zapowiada, że w pierwszym kwartale przyszłego roku ruszy nowy konkurs. W sumie do końca 2013 r. do wydania dla firm (z działania 1.5) Mazowsze ma 165,5 mln EUR.
— Oby nie powtórzono tych samych błędów — apeluje Wojciech Jabłoński.
I wylicza, co należy zrobić, by tego uniknąć.
— Odrzucone zostały w większości wnioski małe — średnie dofinansowanie do projektu wynosiło 325,5 tys. zł. Takie wnioski z reguły składane są przez mikro lub małe przedsiębiorstwa. Proponujemy stworzenie oddzielnych kryteriów dla mikro i małych przedsiębiorstw i oddzielnych dla średnich firm. Apelujemy też o przesunięcie pieniędzy niewykorzystanych z działań, do których mogą aplikować przedsiębiorcy, na działanie 1.5, które cieszy się największą popularnością — mówi Wojciech Jabłoński.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: MMiłosz Marczuk

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Samorządy / Finał unijnego konkursu z najdłuższą historią