Finanse publiczne uzdrawia się trudno

Jacek Zalewski
opublikowano: 14-05-1999, 00:00

Finanse publiczne uzdrawia się trudno

Uchwalona 7 maja ustawa o zmianie ustawy o finansach publicznych czeka już tylko na podpis prezydenta i publikację w Dzienniku Ustaw. Nie jest to pierwszy i nie ostatni akt prawny, wchodzący w życie z mocą wsteczną — w tym przypadku od 1 stycznia 1999 r. Ospały parlament w ten sposób naprawia swój błąd (w art. 19 ust. 10 oraz art. 118), praktycznie uniemożliwiający dalsze istnienie instytucji kulturalnych i wielu innych zakładów budżetowych. Przy okazji tej awaryjnej nowelizacji warto poświęcić kilka słów funkcjonowaniu samej ustawy.

OBOWIĄZUJĄCA od 1 stycznia ustawa o finansach publicznych zastąpiła prawo budżetowe. W założeniu ma być aktem prawnym skutecznie poprawiającym racjonalność, spójność i sprawność całego systemu finansów publicznych w Polsce. Normuje cztery grupy zagadnień: instytucje finansów publicznych; procedury budżetowe; zasady gospodarowania środkami publicznymi; deficyt budżetowy i dług publiczny. Wkrótce po wejściu w życie spotkała się jednak z krytyczną analizą środowiska prawniczego.

ZARZUCA SIĘ jej, że dziedzinę instytucjonalną normuje tylko częściowo i na ogół mało konsekwentnie. Wprowadza ważną kategorię „sektora finansów publicznych”, precyzyjnie jej nie definiując. W rezultacie tego zaniedbania nie wiadomo dokładnie, jaki ma być organizacyjny i funkcjonalny zasięg oddziaływania całej ustawy. Przyjęta definicja gubi wiele instytucji finansów publicznych, otwierając pole do domysłów nad obowiązującymi w nich zasadami gospodarowania.

CZĘŚĆ proceduralna ustawy, odnosząca się do projektowania, uchwalania i wykonywania budżetu państwa oraz jednostek samorządu terytorialnego, uznawana jest za najlepszą, chociaż i wobec niej są zastrzeżenia. Najważniejsze dotyczą tego, że nie wprowadzona została instytucja zewnętrznego audytu działalności podmiotów sektora finansów publicznych. W związku z tym ugruntowała się zła zasada, że zarówno sejmowa, jak i gminna debata absolutoryjna (patrz „PB” nr 87) najczęściej staje się polityczną rozgrywką.

OKREŚLENIE zasad gospodarowania publicznymi środkami finansowymi stanowi najważniejsze zadanie ustawy. Dlatego jej poważnym mankamentem jest deklaratywny charakter przepisów zapewniających przestrzeganie jawności gospodarowania w sektorze finansów publicznych. Jest to rezultatem sprowadzenia jawności jedynie do obowiązków sprawozdawczych. Zupełnie brak np. obowiązków publikacyjnych dla podmiotów i jednostek sektora publicznego.

W DZIEDZINIE deficytu budżetowego i długu publicznego ustawa próbuje okiełznać problem poprzez zapewnienie administracji centralnej wpływu na najdrobniejszą nawet cząstkę państwowego długu publicznego. Najsilniejszym ograniczeniom poddane są deficyty budżetowe jednostek samorządu terytorialnego, w domyśle — głównie odpowiedzialnych za wysoki poziom zadłużenia państwa.

PRZY WSZYSTKICH niedoskonałościach obowiązującej piąty miesiąc ustawy, należy ją jednak traktować jako poważną próbę ograniczenia marnotrawstwa środków publicznych. Na jej podstawie uchwalony został tegoroczny budżet państwa oraz znakomita większość budżetów samorządowych. Ze względu na jednoczesne wprowadzanie czterech reform, rok 1999 jest wyjątkowo trudny dla finansów publicznych. Ewentualna nowelizacja ustawy budżetowej, powiększająca deficyt państwowej kasy, byłaby zarazem niską oceną skuteczności ustawy o finansach publicznych.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Jacek Zalewski

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Gospodarka / Finanse publiczne uzdrawia się trudno