Czytasz dzięki

Finansowy krok ku federalizacji

opublikowano: 22-07-2020, 22:00

Po osiągnięciu przez Radę Europejską (RE) kompromisu półmiliardowej wspólnocie unijnej spadł z serca ciężki kamień niepewności.

Traktatowa droga do wpompowania w gospodarki 27 państw kwoty ponad 1,8 bln EUR (w miliardach to 1824,3) dopiero się jednak zaczęła. Najwyższy organ decyzyjny, będący kolegialną głową Unii Europejskiej, jedynie uzgodnił kierunkowe wytyczne w postaci 67-stronicowych konkluzji. Dalszą obróbkę przejmuje dwuizbowa machina legislacyjna, czyli Parlament Europejski (PE) oraz ministerialna Rada UE, działająca w tym półroczu pod przewodem Niemiec. PE krytycznie przyjrzy się kompromisowi pięciodniowego szczytu na dzisiejszym posiedzeniu nadzwyczajnym i najprawdopodobniej w pierwszym ruchu uchwali rezolucję… odrzucającą konkluzje RE! Największym zarzutem europosłów jest przycięcie traktatowych wieloletnich ram finansowych (WRF) 2021-27, a także np. utrzymanie rabatów dla piątki największych płatników netto. W projekcie rezolucji przebija także bardzo silny pierwiastek ambicjonalny, otóż w brukselskim gmachu PE kompromis osiągnięty przez RE kilkaset metrów obok uznawany jest za „jedynie porozumienie polityczne między szefami państw i rządów”.

Pod wodzą Ursuli von der Leyen KE otrzymuje pierwszy raz możliwość zaciągania długu wspólnotowego.
Zobacz więcej

Pod wodzą Ursuli von der Leyen KE otrzymuje pierwszy raz możliwość zaciągania długu wspólnotowego. Fot. Reuters-Forum

Fundamentem konkluzji szczytu stało się kwotowe stopienie zwyczajnych budżetowych WRF oraz nadzwyczajnego instrumentu NGEU. Ten nowy twór (oby w skutkach nie nowotwór) wypada rozszyfrować, otóż to Next Generation European Union. Pod ujednoliconą nazwą angielską NGEU koronafundusz odbudowy gospodarki wstawiony został do wszystkich językowych wersji, co po bułgarsku lub po grecku wygląda obco. Stopienie zwyczajnych WRF wartości 1074,3 mld EUR z nadzwyczajnym NGEU skalkulowanym na 750 mld EUR ma rozmaite konsekwencje. Naturalnie upraszcza rozliczenia, bo rzeczywiście trudno byłoby rozdzielić wydane na jakiś cel inwestycyjny 2 EUR na dwie znaczone jedynki — zwyczajną budżetową oraz nadzwyczajną antywirusową. Z drugiej strony jednak umożliwia taką żonglerkę liczbami, jaką np. zaprezentował w Sejmie premier Mateusz Morawiecki. Gdyby z połączonych pieniędzy przyznanych Polsce dało się odcedzić stricte traktatowe WRF 2021-27, to po ich porównaniu z kończącą się siedmiolatką 2014-20 obnażyłby się kwotowy krok w tył. Paradoksalnie zatem atak COVID-19 — przy strasznych konsekwencjach społecznych i gospodarczych — akurat do tanich chwytów propagandowych pasuje idealnie.

Antywirusowe NGEU z definicji obliczone zostały na horyzont krótszy niż WRF, do 2026 r. Spłata pożyczek otrzymała natomiast perspektywę bardzo odległą, aż do końca 2058 r. Przy okazji przemycono jednak strategiczną zmianę, która była niemożliwa do przeforsowania od zarania wspólnoty. To przełomowe zdanie konkluzji brzmi: „Aby zapewnić UE środki niezbędne do sprostania wyzwaniom, jakie stwarza pandemia COVID-19, Komisja Europejska będzie upoważniona do zaciągania w imieniu UE pożyczek na rynkach kapitałowych”. Następuje zatem uwspólnotowienie długu. Akurat w Polsce to zdecydowane wyjście poza zapisy Konstytucji RP, i to w dwóch jej rozdziałach — III o źródłach prawa, przecież brak ratyfikowanej umowy międzynarodowej, oraz X o finansach publicznych, ponieważ radykalnie narusza to wyłączne uprawnienia Narodowego Banku Polskiego. Cała koncepcja sfinansowania NGEU to krok ku Stanom Zjednoczonym Europy. To żadna ocena, jedynie obiektywne stwierdzenie faktu. W XVIII wieku początkiem Stanów Zjednoczonych Ameryki było także podjęcie przez rozproszone kolonie ściślejszej współpracy finansowej…

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Jacek Zalewski

Polecane