Finisz drugiego aktu greckiej tragedii

[JKW]
21-02-2012, 00:00

Rachunek powierniczy, stały monitoring i bankowe gwarancje — strefa euro nie oszczędza rządu w Atenach.

Wielomiesięczne negocjacje Grecji z resztą strefy euro, dotyczące nowego programu pomocowego, wreszcie mają szansę na ostateczne rozstrzygnięcie. Wczoraj wieczorem ministrowie finansów strefy euro mieli zdecydować, czy udzielą Grecji 130 mld EUR wsparcia, czy też blokują pomoc, zmuszając w ten sposób Grecję do oficjalnego bankructwa.

Do czasu zamknięcia tego wydania gazety rozmowy w Brukseli ciągle trwały, jednak nieoficjalne przecieki agencji informacyjnych z niemieckiego rządu mówiły, że Grecja spełniła stawiane jest warunki i program pomocowy zostanie uruchomiony.

— Jestem optymistą. Myślę, że znajdziemy rozwiązanie, które pozwoli Grecji stanąć na nogi w dalszej perspektywie — przekonywał przed spotkaniem Wolfgang Schaeuble, niemiecki minister finansów.

W odróżnieniu od poprzednich „kroplówek” udzielanych przez strefę euro chwiejącym się krajom, tym razem wspólnota jest bardzo ostrożna i wprowadza do umowy z Grecją mechanizmy zabezpieczające.

Po pierwsze, Niemcy domagają się, by utworzone zostało specjalne konto, na które wpływać będą greckie dochody budżetowe, a do którego rząd w Atenach nie będzie miał dostępu. Pieniądze z tego „rachunku powierniczego” mogłyby być przeznaczone wyłącznie na spłatę zaciągniętego przez Grecję długu.

Przeciwko udzieleniu Grecji wsparcia byli zwłaszcza Holendrzy i Finowie. Ich zdaniem, gospodarka Hellady jest w tak głębokiej recesji, że nawet 130 mld EUR nie pozwoli zbić zadłużenia i przywrócić wzrostu gospodarczego w takiej skali, jak wcześniej prognozowano. Dlatego Holendrzy domagają się większej zwiększenia kontroli tzw. trójki (Komisja Europejska, Europejski Bank Centralny i Międzynarodowy Fundusz Walutowy) nad greckim budżetem.

— Trójka powinna mieć stałe przedstawicielstwo w Atenach, żeby nadzorować decyzje budżetowe tam zapadające. Jestem za zwiększeniem kontroli. Pieniądze to jest tak rzecz, którą możemy Grecję kontrolować — stwierdził przed szczytem Jan Kees De Jager, holenderski minister finansów.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: [JKW]

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Finisz drugiego aktu greckiej tragedii