Fiński gigant wkracza do Polski

Czołowy światowy producent m.in. masła z grupy spółdzielni Valio stawia pierwsze kroki nad Wisłą. Na razie eksportowe

Co największy gracz na fińskim rynku mleczarskim robi w Polsce, czyli u czołowego producenta produktów w tym segmencie?

Zobacz więcej

DODATKOWY POPYT: Skandynawski konsument na co dzień wybiera produkty bogate w białko, bez względu na to, czy aktywnie uprawia sport, czy nie, co tworzy dodatkowe miejsce dla przetwórców mleka. W Polsce nie jest to jeszcze powszechne zachowanie — mówi Lev Rubinstein, menedżer ds. eksportu w Valio. Fot. Marek Wiśniewski

— To samo co polscy producenci poza krajem — walczymy o wzrost biznesu — mówi Lev Rubinstein, menedżer ds. eksportu w Valio, odpowiedzialny za ekspansję w tej części Europy.

Valio zadebiutowała z masłem na polskich półkach w czerwcu i stopniowo poszerzaswoje tutejsze portfolio o kolejne masła i sery.

— Polska jest ogromnym mleczarskim rynkiem z silnymi lokalnymi graczami i globalnymi koncernami, które mają tu też swoje fabryki. To powoduje, że rynek jest nasycony, ale w zasadzie na każdym europejskim rynku jest dzisiaj bardzo tłoczno i każdy znaczący przetwórca upatruje swoich źródeł wzrostu w eksporcie. Tak robią Polacy i tak robimy my. Po zbudowaniu pozycji w krajach bałtyckich [roczne obroty tej części biznesu Finów sięgają 100 mln EUR — red.] zdecydowaliśmy się wejść do Polski jako kraju o silnej, rosnącej gospodarce, wzmacniającej się klasie średniej i zyskującemu na sile trendowi, by zdrowo żyć i się odżywiać — wyjaśnia Lev Rubinstein. Produkty Valio to cenowa półka premium.

— W rzeczywistości konkurujemy w Polsce z innym skandynawskim producentem — Arlą. Nasza obecność tutaj to długoterminowa inwestycja — swoją pozycję będziemy budować powoli — zapowiada menedżer ds. eksportu Valio. Jego zdaniem, realne jest osiągnięcie tu 10 mln EUR rocznych przychodów w perspektywie kilku lat. Na tym etapie Finowie nie rozważają budowy fabryki nad Wisłą, choć produkują już poza rodzimym rynkiem — w Estonii i Rosji. Produkty Valio są u nas dostępne w niektórych sieciach handlowych. Później mają pojawić się również w kanale HoReCa.

OKIEM BRANŻY
Światowa czołówka

EDWARD BAJKO, prezes Spomleku

Valio próbowało wejść na polski rynek przed wieloma laty z lodami, ale było zdecydowanie za wcześnie na ten rodzaj produktu z wyższej półki. To spółdzielnia z absolutnej światowej czołówki, jeśli chodzi o technologie produkcji, z silnym ośrodkiem badawczo-rozwojowym, tworząca globalne trendy. Jedną z takich technologii jest frakcjonowanie tłuszczów, które pozwala na wyprodukowanie masła, które łatwo się rozsmarowuje. Polski konsument chętnie kupiłby takie masło, ale zasadnicze pytanie brzmi, czy będzie chciał za nie więcej zapłacić — taka technologia produkcji jest kosztowna, droższy jest więc też produkt ostateczny.

Z Noblem w CV

Valio to gigant z 1,6 mld EUR przychodów w zeszłym roku i 110-letnią historią. Tworzy go 17 spółdzielni rolniczych — w sumie około 6 tys. mleczarskich rodzin. Posiada 15 zakładów produkcyjnych. W portfelu poza masłem i serami ma jogurty, napoje mleczne i serię produktów bez laktozy. W 1945 r. Artturi Virtanen, kierownik laboratorium Valio, otrzymał Nagrodę Nobla z chemii, a spółdzielnia szczyci się opracowaniem wielu technologii do produkcji nabiału, używanych obecnie na całym świecie.

 

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Michalina Szczepańska

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Branża spożywcza / Fiński gigant wkracza do Polski