Fińskie Ferratum wejdzie na parkiet

GN
opublikowano: 2011-02-11 00:00

Copernicus Capital szykuje emisję obligacji i akcji dla spółki udzielającej szybkich pożyczek.

Copernicus Capital szykuje emisję obligacji i akcji dla spółki udzielającej szybkich pożyczek.

Copernicus Capital, notowany na NewConnect dom maklerski, czeka pracowity rok.

— Szykujemy ofertę obligacji ciekawej firmy zagranicznej, która ma kilkanaście milionów euro zysku. Łączna wartość programu to 50 mln EUR w ciągu dwóch lat. Pierwsza transza pojawi się na przełomie marca i kwietnia. Firma traktuje polski rynek jako bardzo ważny, dlatego zdecydowała się na emisję obligacji. Mamy nadzieję, że wprowadzimy ją także na GPW — mówi Marek Witkowski, członek zarządu Copernicus Capital.

Według naszych informacji, chodzi o Ferratum Group, wywodzącą się z Finlandii firmę udzielającą szybkich pożyczek. W Polsce jest znana pod marką Ekspres Kasa. To byłaby pierwsza firma wywodząca się z Finlandii na GPW. To najbardziej spektakularny projekt Copernicus Capital, ale niejedyny.

— Planujemy przeprowadzić kilkanaście emisji obligacji korporacyjnych wartych około 400 mln zł. Prace nad emisjami za 200-250 mln zł już są zaawansowane. Do tego mocno stawiamy na współpracę z samorządami. Liczymy, że przeprowadzimy dla nich emisje obligacji za 100 mln zł — zapowiada Marcin Billewicz, prezes Copernicus Capital.

Ale dom maklerski nie chce być kojarzony jedynie z emitowaniem długu.

— Trzy-cztery lata temu byliśmy mocni w emisjach akcji. Chcemy do tego wrócić. W tym roku przeprowadzimy sześć, może dziewięć emisji, z czego trzy-cztery na głównym rynku. Łączna wartość to około 300 mln zł — dodaje Marcin Billewicz.

W maju Copernicus Capital chce złożyć prospekt w Komisji Nadzoru Finansowego i jeszcze w tym roku przenieść się na główny rynek. Jeśli dotrzyma słowa, będzie to zupełnie inna firma — według prognozy zysk netto ma wynieść 14 mln zł, wobec 7,1 mln zł w 2010 r. Skąd taki skok?

— Dział zarządzania aktywami, który uruchomiliśmy w tym roku, jest już rentowny, a liczymy na szybki wzrost aktywów zarządzanych. W 2010 r. zwiększyliśmy zatrudnienie z 40 do 60 osób i nie wszystkie jeszcze zarabiają na siebie. Coraz lepiej rozwija się też działalność animatora rynku — obsługujemy już 50 spółek, liczymy na kolejnych 10 — mówi Marcin Billewicz.