Fintech zmienia kompetencje pracowników

DK
opublikowano: 25-04-2019, 22:00

Automatyzacja i robotyzacja zaczyna wymazywać ludzkie DNA. Branża finansowa, szczególnie otwarta na innowacyjne rozwiązania, buduje więc kadry w oparciu o zupełnie inne umiejętności niż dotychczas

W czwartej rewolucji przemysłowej kluczową rolę odgrywa analityka Big Data, automatyzacja oraz coraz mądrzejsza sztuczna inteligencja, AI, wykorzystywane już dziś w wielu branżach — od medycyny przez usługi internetowe, telekomunikację, edukację, handel aż po przemysł motoryzacyjny. Nowoczesne technologie odgrywają wręcz pierwsze skrzypce w świecie finansów.

Dr hab. prof. nadzw. Katarzyna Piwowar-Sulej z Uniwersytetu Ekonomicznego
we Wrocławiu, zwraca uwagę, że pracownicy, których potrzebują współczesne
przedsiębiorstwa muszą wykazywać się wieloma umiejętnościami, których jeszcze
10-15 lat temu, nikt od nich nie oczekiwał.
Zobacz więcej

PRACOWNIK 4.0:

Dr hab. prof. nadzw. Katarzyna Piwowar-Sulej z Uniwersytetu Ekonomicznego we Wrocławiu, zwraca uwagę, że pracownicy, których potrzebują współczesne przedsiębiorstwa muszą wykazywać się wieloma umiejętnościami, których jeszcze 10-15 lat temu, nikt od nich nie oczekiwał. Fot. ARC

— Niesłusznie niektórzy utożsamiają nową generację przedsiębiorstw — 4.0 wyłącznie z robotami przemysłowymi. Także w branży finansowej widać postęp technologiczny związany z obsługą klienta oraz wdrażane są m.in. technologie oparte na sztucznej inteligencji — zapewnia Katarzyna Piwowar-Sulej, dr hab. profesor nadzwyczajny Uniwersytetu Ekonomicznego we Wrocławiu, od lat współpracująca z Grupą Idea Getin Leasing.

Dodaje, że w obecnych realiach ciągłe zmiany organizacyjne w biznesie są na porządku dziennym. Oprócz Rewolucji 4.0, obserwujemy również reorganizację procesów biznesowych — m.in. w kierunku dostosowania procedur do zmian w przepisach prawa, decentralizację czy konsolidacje przedsiębiorstw. Metamorfozie ulegają również umiejętności i kompetencje pracowników — od tych twardych, związanych np. z obsługą Big Data, po miękkie, jak choćby coraz bardziej pożądana inteligencja emocjonalna.

Zmiany w kwalifikacjach

Według badań przeprowadzonych przez Accenture — Technology Vision 2017, w których udział wzięło około 5,4 tys. dyrektorów IT i biznesu na świecie, 79 proc. z nich uważa, że AI wpłynie na przyspieszenie wdrożeń technologii w organizacjach. Jednocześnie zmienią się wykonywane dziś zawody. Według firmy McKinsey & Company, aż 60 proc. zawodów ma być wkrótce zastąpionych przez AI, roboty czy samouczące się maszyny. Jednocześnie do 2030 r. powstanie na całym świecie 20-50 mln nowych miejsc pracy. Reasumując, automatyzacja zmusi do zmiany zawodu od 75 do 375 mln ludzi. I jak widać, ta rewolucja dotyczy w dużym stopniu branży finansowej, wyjątkowo szybko adoptującej nowoczesne technologie. Pracodawcy już dziś oczekują od pracowników umiejętności, o których jeszcze dekadę temu niewiele myślano. World Economic Forum w raporcie „Zawody Przyszłości” w 2015 r. opublikowało wyniki badań dotyczące kluczowych umiejętności, jakie oczekiwane będą u pracowników w 2020 r. Wśród przedsiębiorców rośnie znaczenie kreatywności, umiejętności kompleksowego rozwiązywania problemów, dokonywania oceny, podejmowania decyzji. Ważne staje się również krytyczne myślenie, zarządzanie ludźmi oraz inteligencja emocjonalna.

— Tak jak mówi się o tzw. kompetencjach przyszłości, analogicznie można mówić o pracowniku 4.0, od którego będzie się wymagało m.in. mobilności przestrzennej i umiejętności zmiany własnych kwalifikacji, znajomości technologii informacyjnych, a także funkcjonowania w zespole międzynarodowym — zauważa Katarzyna Piwowar-Sulej.

W formie projektów

Budowa kadry 4.0 niesie ze sobą duże wyzwania szczególnie dla branży finansowej, gdyż ten sektor skupia specjalistów wielu zawodów — od handlowców i marketingowców, przez księgowych, specjalistów IT , HR, po prawników i ekonomistów.

— Z uwagi na zmiany technologiczne, nie dziwi fakt, że w przypadku większości stanowisk od kandydatów wymaga się bardzo dobrej obsługi komputera. Branża finansowa to także praca z ludźmi i dla ludzi. Od kandydatów oczekuje się zatem wysoko rozwiniętych kompetencji interpersonalnych. Oczywiście, nie zapominajmy, że finanse to przede wszystkim praca oparta na tabelach, zestawieniach i dokonywanie różnorakich analiz. Dlatego też w ogłoszeniach o pracę znajdziemy wymóg posiadania kompetencji analitycznych — opowiada Katarzyna Piwowar-Sulej.

O dalszych sukcesach firmy nie przesądzają więc tylko nowoczesne technologie czy najlepsi specjaliści, ale również liderzy biznesowi, którzy potrafią dokonać właściwej oceny obecnej sytuacji, wyobrazić sobie zmiany i sprawnie je wdrożyć. Bo choć 4.0 tworzy zupełnie inny krajobraz, o starych zasadach biznesu nie można zapominać — przewagę konkurencyjną zbudują firmy, które szybko wyczują szansę i okazję, i na nie zareagują. Z tym, że szansą będą coraz częściej innowacje i zmieniające się dynamicznie potrzeby konsumenta.

— Z uwagi na wysoką konkurencję i rosnące oczekiwania klientów, skraca się cykl życia produktów. Wymaga to od pracownika umiejętności „przestawiania się na nowe tory” — oduczania starych procedur, schematów i wchodzenia w nowe, a nawet ich kreowania. Zmiany w organizacjach i innowacje są wprowadzane w formie projektów. Tym samym od specjalistów różnych dziedzin wymaga się wiedzy projektowej i umiejętności pracy w zespole. Projekty realizują zespoły skupiające pracowników różnych działów. Ważna jest bowiem umiejętność spojrzenia na problem z innej perspektywy. W dodatku część projektów — tzw. strategicznych — wymaga kooperacji w środowisku międzynarodowym. Także klienci branży finansowej to często obcokrajowcy. W cenie jest zatem znajomość języków obcych — tłumaczy Katarzyna Piwowar-Sulej.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: DK

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu