Fintechy wciąż czekają na licencje

opublikowano: 14-10-2019, 22:00

Wydawanie zezwoleń, które umożliwiają świadczenie usług związanych z dostępem do kont bankowych, idzie powoli. A konkurencja z zagranicy nie śpi

Po wdrożeniu w połowie września europejskiej dyrektywy o usługach płatniczych (PSD2) podmioty mające wydane przez KNF odpowiednie licencje mogą zacząć korzystać z wolnego dostępu do kont bankowych. To daje spore pole do rozwoju polskich fintechów. Tyle że do tej pory tylko jeden, który ma siedzibę w Polsce, trafił do rejestru KNF.

Konkurencja na rynku inicjowania transakcji płatniczych oraz usług
dostępu do informacji o rachunku będzie rosła, nie tylko ze strony polskich
firm — mówi Aleksander Widera, twórca Kredytmarket.com.
Zobacz więcej

DUŻO CHĘTNYCH:

Konkurencja na rynku inicjowania transakcji płatniczych oraz usług dostępu do informacji o rachunku będzie rosła, nie tylko ze strony polskich firm — mówi Aleksander Widera, twórca Kredytmarket.com. Fot. ARC

Rozporządzenie lada chwila

Kancelaria Legal Geek, zajmująca się obsługą prawną fintechów, zwraca uwagę, że wydawanie licencji jest hamowane m.in. przez brak rozporządzenia Ministerstwa Finansów (MF) w sprawie szczegółowego zakresu informacji oraz rodzaju i formy dokumentów dołączanych do wniosku o wydanie zezwolenia na prowadzenie działalności w charakterze krajowej instytucji płatniczej. MF w odpowiedzi na nasze pytanie o to, kiedy rozporządzenie się pojawi, napisało, że zostanie wydane w najbliższych tygodniach.

„Jego projekt po pierwszych konsultacjach publicznych i uzgodnieniach z KNF został napisany od nowa w celu enumeratywnego i szczegółowego wskazania dokumentów i informacji, jakie należy złożyć wraz z wnioskiem o wydanie zezwolenia. Takie podejście ma zapewnić możliwie kompleksową regulację i wskazówkę dla podmiotów ubiegających się o zezwolenie, na przygotowanie kompletnego co do formy i treści wniosku, przy uwzględnieniu we właściwy sposób Wytycznych EBA (Europejskiego Urzędu Nadzoru Bankowego). Nowy projekt przedmiotowego rozporządzenia został poddany konsultacjom publicznym i opiniowaniu w okresie od 29 sierpnia 2019 r. do 13 września 2019 r. Obecnie trwa analiza zgłoszonych uwag” — czytamy w informacji przesłanej przez MF.

Długie procedury

Natomiast KNF informuje, że nie odbiera sygnałów od przedsiębiorców o problemach z wydawaniem licencji krajowej instytucji płatniczej lub dotyczących wpisu do rejestru dostawców usługi dostępu do informacji o rachunku (AIS).

— Wszyscy wnioskodawcy w tych sprawach są w bieżącym kontakcie z nadzorem i posiadają informacje, jakie wymagania powinni spełnić, w tym jakie wyjaśnienia co do zamierzonej działalności należy przekazać, aby uzyskać zezwolenie lub wpis — mówi Jacek Barszczewski, dyrektor departamentu komunikacji społecznej w KNF.

Dodaje, że brak rozporządzenia MF nie stanowi blokady w rozpatrywaniu wniosków o wydanie zezwolenia na prowadzenie działalności w charakterze krajowej instytucji płatniczej. Do czasu jego pojawienia się KNF stosuje przepisy ustawy o usługach płatniczych, określające ogólny zakres wniosku. Uprawniają one nadzór do żądania uzupełniających informacji lub dokumentów niezbędnych do rozpatrzenia sprawy. Jednak do tej pory KNF wydała tylko jedno zezwolenie na prowadzenie działalności jako krajowa instytucja pieniądza oraz dokonała dwóch zmian zezwoleń dotyczących działalności krajowych instytucji płatniczych.

Obecnie rozpatruje cztery wnioski o rejestrację jako dostawca świadczący wyłącznie usługę dostępu do informacji o rachunku (AISP), sześć wniosków krajowych instytucji płatniczych o rozszerzenie zezwolenia na świadczenie usług płatniczych o usługi AIS i PIS (usługa inicjowania transakcji płatniczej) oraz dziewięć wniosków o zezwolenie na świadczenie usług płatniczych w charakterze krajowej instytucji płatniczej.

MF zwraca uwagę, że uzyskanie zezwolenia na prowadzenie działalności w charakterze krajowej instytucji płatniczej jest procesem czasochłonnym, który trwa wiele miesięcy. W związku z tym w trakcie wdrażania dyrektywy PSD2, korzystając z tzw. opcji narodowej, stworzyło możliwość ubiegania się o prowadzenie działalności w ramach małej instytucji płatniczej — w uproszczonym trybie postepowania przed organem nadzoru.

Ucieczka za granicę

Tak czy inaczej o licencje umożliwiające skorzystanie z możliwości dostępu do rachunków klientów bankowych, które daje dyrektywa PSD2, nie jest łatwo. Sytuację dodatkowo komplikuje fakt, że od dostawcy świadczącego usługę dostępu do informacji o rachunku wymaga się odpowiedniego ubezpieczenia albo gwarancji bankowej. A banki i ubezpieczyciele niechętnie wydają takie instrumenty.

— O ile instytucje płatnicze działające przed 2018 r. raczej nie mają problemów z gwarancjami bankowymi, o tyle nowym spółkom często trudno uzyskać jakiekolwiek gwarancje bankowe na znaczne kwoty. W przypadku polis ubezpieczeniowych jest jeszcze trudniej, także poza Polską. Znamy na przykład dostawców z Litwy, których ubezpiecza towarzystwo z Wielkiej Brytanii — mówi Tomasz Klecor, partner w Legal Geek.

W efekcie rodzime spółki mogą szukać możliwości ubiegania się o licencje umożliwiające dostęp do rachunków klientów banków za granicą.

— Widzimy spore zainteresowanie firm uzyskaniem licencji w Banku Litwy. W niektórych przypadkach wprost proponujemy klientom zainteresowanym świadczeniem usług opartych na dostępie do rachunku, umiejscowienie siedziby w Wilnie i reprezentowanie ich właśnie przed bankiem Litwy — mówi Tomasz Klecor.

Przybywa konkurencji

Tą drogą poszedł Kontomatik, który założył spółkę w Wilnie i tam został instytucją płatniczą. Pod koniec września trafił też do polskiego rejestru podmiotów świadczących wyłącznie usługę dostępu do informacji o rachunku (AISP).

— Czyli najpierw firma uzyskała odpowiednie zezwolenia w Banku Litwy, a potem dostała też licencję KNF. Zadziałała więc równolegle, zakładając, że szybciej dostanie licencję na Litwie, a przed polskim nadzorem procedury potrwają dłużej — mówi Aleksander Widera, twórca Kredytmarket.com, którego firma korzysta z Kontomatika.

Podkreśla, że przyjazność i szybkość działania nadzoru w krajach bałtyckich jest powszechnie znana. Jednocześnie większość usług finansowych licencjonowana na podstawie dyrektyw UE daje możliwość działania w całej Unii. W zasadzie można by zatem poprzestać na uzyskaniu licencji zagranicznej.

— Jednak w Polsce mimo wszystko zezwolenie naszego nadzoru ma znaczenie. Po pierwsze dlatego, że lubimy to, co znamy, a po drugie — licencje z państw, w których nadzór uchodzi za mało uciążliwy, są nierzadko postrzegane jako nieco ułomne. To natomiast wynika z działalności biur maklerskich oferujących FX z licencjami z np. Cypru albo Malty, która też jest członkiem Unii — mówi Aleksander Widera.

Jego zdaniem należy się jednak liczyć z tym, że konkurencja na rynku usług AISP i TPP (podmioty mogące świadczyć usługi AIS i PIS) będzie rosła — i to zarówno ze strony podmiotów uzyskujących zezwolenia w Polsce, jak i działających w innych państwach UE, które mają szybką ścieżkę licencjonowania. Na polskim rynku już mamy niemiecki Sofort czy szwedzki Instantor. Coraz bardziej dają o sobie znać również banki. Litewskie licencje ma także Revolut oraz Google.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Sylwia Wedziuk

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu