Fintechy wkroczą na budowy

opublikowano: 13-06-2019, 22:00

Gdzie tkwi haczyk w kontrakcie, kiedy firmie należy się wypłata — m.in. takie problemy branży budowlanej mają rozwiązać trzy start-upy

Rafał Bałdys-Rembowski odszedł z zarządu Polskiego Związku Pracodawców Budownictwa i wraz z innymi branżowymi menedżerami tworzy trzy start-upy. Zaoferują narzędzia usprawniające roboty i rozliczenia wykonawcom budowlanym, inwestorom i instytucjom finansującym projekty.

Rafał Bałdys-Rembowski chce wprowadzić nowe technologie
informatyczne do budownictwa. Planuje wdrożenie kilku narzędzi, które ograniczą
budowlaną biurokrację.
Zobacz więcej

ZAMIAST PAPIERU:

Rafał Bałdys-Rembowski chce wprowadzić nowe technologie informatyczne do budownictwa. Planuje wdrożenie kilku narzędzi, które ograniczą budowlaną biurokrację. Fot. WM

— Pierwsze narzędzie to system IT, dostępny online, służący do automatycznej oceny ryzyka w kontrakcie budowlanym. Dzięki niemu firma chcąca wystartować w przetargu lub instytucja zamierzająca go finansować będzie mogła łatwo sprawdzić, które zapisy w projekcie umowy są ryzykowne — mówi Rafał Bałdys-Rembowski.

Narzędzie wskaże m.in. zapisy, które były stosowane w innych umowach budowlanych i skutkowały sporami w Krajowej Izbie Odwoławczej lub w sądach. Pokaże też informacje i sygnatury wydanych przez nie wyroków .

Kontrakt w chmurze

Kolejne narzędzie będzie bardziej zaawansowane. Jego robocza nazwa to Cloud Construction Contract, czyli 3C. Pomoże stworzyć w chmurze kontrakt zastępujący umowę na papierze — usprawniający pracę i komunikację na budowie. Ma być oparty na międzynarodowych standardach FIDIC lub NEC, gwarantujących równowagę stron kontraktu. Wszystko, co będzie wiązać się z umową, m.in. składanie podpisów, będzie odbywać się elektronicznie.

Narzędzie umożliwi automatyczną waloryzację ceny kontraktu, np. na podstawie danych z giełd surowcowych lub instytucji analitycznych. Będzie również dokonywać automatycznych odczytów ze stacji pogodowych itp., co pozwoli np. uniknąć sporów na budowie związanych z nieprzewidzianymi zmianami pogody. W chmurze na bieżąco będą także zapisywane wszystkie zdarzenia i wykonane prace. Z narzędzia będą mogły korzystać m.in. sądy arbitrażowe. Umożliwi ono również prowadzenie mediacji online. 3C pozwoli także automatycznie uruchamiać wypłatę wynagrodzeń dla podwykonawców. Rozliczeniom z podwykonawcami będzie poświęcone trzecie narzędzie — Transfer Tree. Ma rozwiązać problem płatności w łańcuchach dostawców i podwykonawców.

— Obecnie zanim generalny wykonawca otrzyma wynagrodzenie od zamawiającego,musi przedstawić dokumentację poświadczającą wykonanie etapu prac, czyli tzw. przejściowe świadectwo płatności [PŚP — red.], wraz z oświadczeniami wszystkich podywkonawców, że zostali rozliczeni. W efekcie musi nawet przez pół roku finansować budowę, co negatywnie wpływa na jego płynność — mówi Rafał Bałdys-Rembowski.

Zdarza się też, że podwykonawcy domagają się wyższych wypłat i nie chcą wystawić PŚP do czasu rozwiązania ewentualnego sporu albo generalny wykonawca wymusza na nich wystawienie dokumentu, choć w rzeczywistości wcale im nie płaci. Mogą zwrócić się o płatność do inwestora, ale wtedy pojawia się ryzyko, że za te same prace zapłaci on dwa razy. Nowe narzędzie pomoże rozwiązać te problemy przez włączenie (za zgodą stron) mechanizmu gwarantującego przepływ pieniędzy od GW do podwykonawców i innych uczestników łańcucha budowlanego.

— Proces wypłat będzie uruchamiany automatycznie i nie da się go zatrzymać. Tym samym zbędne staną się uciążliwe zapisy stosowane obecnie w umowach publicznych, nakazujące przekazywanie przez generalnego wykonawcę oświadczeń o zapłacie wynagrodzeń podwykonawcom — twierdzi Rafał Bałdys-Rembowski.

Start-up na Litwie

Narzędziem będzie zarządzać kolejny start-up, który ma działać m.in. na podstawie dyrektywy PSD2. Jej celem było umożliwienie wprowadzenia podmiotów trzecich w bankowy system płatności. Start-up ma działać jako tzw. third party provider, którego funkcjonowanie określają unijne przepisy. Twórcom Transfer Tree zależało na przetestowaniu go w tzw. piaskownicy regulacyjnej.

— Niestety w Polsce KNF zarzuciła projekt stworzenia takiej piaskownicy. Dlatego nasz start-up łatwiej będzie stworzyć za granicą. Planujemy wystąpić o litewską licencję dla naszego start-upu — twierdzi Rafał Bałdys-Rembowski, zanzaczając, że spółka będzie oferowała usługi także na polskim rynku.

OKIEM PRZEDSIĘBIORCY

Decyzje z automatu

MARCIN LEWANDOWSKI prezes Trakcji PRKiI

Wdrożenie narzędzi informatycznych usprawniających obieg dokumentów, zatwierdzanie prac i automatyzację zależy od woli publicznych zamawiających. Jednak z punktu widzenia branży budowlanej jest to niezbędne. Takie rozwiązania eliminują m.in. problem uznaniowości decyzji administracji budowlanej. Warto też czerpać doświadczenia z rynku norweskiego, na którym funkcjonuje już elektroniczny obieg dokumentów i automatyzacja procesów decyzyjnych.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Katarzyna Kapczyńska

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy