Firmom pożyczkowym przybywa klientów

opublikowano: 10-10-2017, 22:00

Branża rośnie na pożyczaniu niewielkich kwot. Banki oddają pole.

Większość banków próbuje ograniczyć udzielanie kredytów na niższe kwoty, oddając pole firmom pożyczkowym — wynika z raportu „Kredyt trendy” Biura Informacji Kredytowej (BIK). Tylko w pierwszym półroczu branża pożyczkowa współpracująca z BIK pozyskała 24 tys. nowych klientów i udzieliła 692 tys. pożyczek, czyli o 9,4 proc. więcej niż rok wcześniej.

Dla porównania, w pierwszym półroczu banki udzieliły 3,4 mln kredytów konsumpcyjnych poniżej 4 tys. zł, czyli o 3 proc. mniej niż przed rokiem. Podobny spadek odnotowano też w pierwszym półroczu 2016 r.

— Główną przyczyną jest ponadprzeciętnie dobra sytuacja na rynku pracy, a także dodatkowe dochody z tytułu świadczeń w ramach programu Rodzina 500+ — twierdzi Wiktor Wojciechowski, główny ekonomista Plus Banku.

Atrakcyjna alternatywa

Inną opinię ma Łukasz Piechowiak, dyrektor biura analiz Polskiego Związku Instytucji Pożyczkowych (PZIP).

— Banki rezygnują z krótkookresowych kredytów niskokwotowych na rzecz kredytów na wyższe kwoty i dłuższe okresy — mówi Łukasz Piechowiak. Jego zdaniem, przechodzenie klientów do instytucji pożyczkowychto naturalny proces poszukiwania atrakcyjnej alternatywnej oferty, komplementarnej wobec portfela produktowego sektora bankowego. Firmy pożyczkowe wyspecjalizowały się w kredytach niskokwotowych i na tym polu stanowią silną konkurencję dla kredytów bankowych i kart kredytowych. Nie zmniejsza się natomiast popyt na ten produkt finansowy.

— W drugiej połowie roku popyt na kredyt konsumpcyjny powinien być utrzymany, jednak w ankiecie NBP na temat sytuacji na rynku kredytowym banki zapowiadają dalsze zaostrzanie polityki — komentuje Urszula Kryńska z departamentu analiz ekonomicznych PKO Banku Polskiego.

Pożyczka na kredyt

Niepokojącym symptomem, który dostrzegli autorzy raportu BIK, jest rosnąca spirala zadłużenia — ok. 80 proc. klientów firm pożyczkowych, notowanych w bazie biura, ma jednocześnie kredyt w banku. W ostatnim czasie przybyło jednak firm pożyczkowych współpracujących z BIK, co może zniekształcać dane.

— Jestem daleki od stwierdzenia, że konsumenci masowo spłacają zaległe zobowiązania w bankach pożyczkami, m.in. ze względu na to, że wartość przeciętnego kredytu w banku jest wciąż wyraźnie wyższa od pożyczek pozabankowych — twierdzi ekspert z PZIP. Na inne niepokojące dane zwraca uwagę Andrzej Powierża, analityk domu maklerskiego Citi Handlowego.

— Udział klientów nadaktywnych [obsługujących dziesięć lub więcej zobowiązań finansowych — red.] z ponad 90–dniowym opóźnieniem w spłacie zadłużenia wzrósł do 24 proc. w czerwcu 2017 r. z 17,5 proc. przed rokiem — mówi analityk. Z raportu BIK wynika, że firmy pożyczkowe w znacznym stopniu przejmują kredytowanie osób nadaktywnych.

Zdaniem Łukasza Piechowiaka, dane nie są jednak miarodajne, bo obejmują zaledwie 400 tys. z 3 mln klientów firm pożyczkowych. W drugim kwartale odnotowano też znaczny, 15-procentowy r/r, wzrost liczby dużych kredytów konsumpcyjnych — powyżej 100 tys.

Zdaniem Andrzeja Powierży, trend pozwolił bankom utrzymać wartość udzielanych kredytów na poziomie sprzed roku mimo spadku liczby nowych umów o 3 proc. Na dłuższą metę może to jednak negatywnie wpłynąć na jakość portfela, bo w przyszłości kredyty na wyższe kwoty będą gorzej spłacane.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Karolina Wysota

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Inne / Firmom pożyczkowym przybywa klientów