Leasing nie należy do częstych form finansowania zakupu systemów ERP. Kupujących zniechęcają obawy o własność aplikacji.
Według przedstawicieli producentów oprogramowania wspomagającego zarządzanie, formą zakupu aplikacji, z której najczęściej korzystają klienci, jest gotówka.
— Jedynie 15 proc. transakcji zakupu aplikacji jest finansowanych poprzez leasing i kredyt, podobna ilość z funduszy PHARE. Reszta opiera się na środkach własnych klientów — twierdzi Robert Gołuński, dyrektor ds. handlu Tety.
Odmiennego zdania są instytucje leasingowe.
— Żadna firma nie będzie się szybko rozwijała bez wsparcia finansowego, czy to poprzez zaciągnięcie kredytu bankowego, czy też przez nabycie środków trwałych w drodze leasingu. Nasz klient potrzebuje zaplecza technicznego, tzn. urządzeń, komputerów, a więc i oprogramowania, ale już nie na zasadzie posiadania na własność, lecz na zasadach leasingu — przekonuje Tomasz Gutowski, wiceprezes zarządu EFL.
Producenci oprogramowania i sprzętu komputerowego nie negują plusów wynikających z finansowania poprzez leasing.
— Leasing to przewidywalność kwot dla klienta i równomierne rozłożenie płatności. Jednak klienci muszą spełniać określone wymagania finansowe — przekonuje Robert Gołuński.
Dla przedstawicieli domów software'owych podstawowym minusem leasingu systemów ERP jest to, że aplikacja nie jest własnością kupującego do momentu spłacenia.
— Kilkakrotnie przy finalizowaniu kontraktu klient rozważał możliwość leasingu oprogramowania, ale nigdy ostatecznie nie zdecydował się na taki wariant. Główną przyczyną jest zwykle obawa przed sytuacją, w której firma-klient, nie będąc właścicielem oprogramowania, jest zdany na nieprzewidziane zdarzenia związane z losem firmy leasingowej — twierdzi Piotr Żeromski, client solutions director Scala Business Solutions Polska.
I znowu przedstawiciel instytucji leasingowej jest odmiennego zdania.
— Dla naszego klienta nie jest ważne, kto jest właścicielem aplikacji. W przypadku leasingu oprogramowania klient nie odczuwa różnicy w funkcjach w zależności od tego, czy leasinguje, czy też jest właścicielem — twierdzi Tomasz Gutowski.
EFL liczy na wzrost zainteresowania leasingiem oprogramowania. W pierwszym kwartale tego roku zawarł dwie umowy. Pierwszą z SAP Polska.
— Jesteśmy w tej chwili jedyną firmą leasingową współpracującą z SAP Polska. Drugą umową jest trójstronne porozumienie pomiędzy nami, Techmeksem i firmą Leasing 3000 — informuje Tomasz Gutowski.
Według Renaty Szymańskiej, dyrektora ds. sprzedaży pakietu SAP Business One, z 90 użytkowników tego pakietu jedynie 7 firm zdecydowało się na leasingowanie aplikacji.
— Maksymalny czas spłaty rat leasingowych to 36 miesięcy, po upływie tego okresu klienci spłacą 118 proc. wartości licencji — informuje Renata Szymańska.