Firmy chemiczne boją się recesji

Magdalena Kozmana
opublikowano: 1998-11-19 00:00

Firmy chemiczne boją się recesji

Wkrótce zatrzęsie się od fuzji w przemyśle farmaceutycznym

Trzy największe koncerny chemiczne Niemiec obawiają się o przyszłość branży. Najsilniejszy z nich — Hoechst — koncentruje się na farmaceutykach, prowadząc jednocześnie rozmowy o fuzji ze swoim francuskim konkurentem — Rh™ne-Poulenc.

BASF AG, Bayer AG i Hoechst AG — niemieckie koncerny farmaceutyczno-chemiczne — przedstawiły w ostatnich dniach słabe wyniki finansowe. Zyski spółek spadają, ciągnąc w dół notowania giełdowe. Przedstawiciele koncernów uważają, że w przyszłości będzie jeszcze gorzej.

Światowa nadprodukcja

Pierwszą niemiecką firmą, która wysłała sygnały o pogarszającej się sytuacji w branży chemicznej na świecie, był BASF. Koncern odnotował w ostatnim kwartale 12-proc. wzrost dochodów, jednak zawdzięczał to głównie jednorazowym wpływom. Zysk operacyjny pozostał na tym samym poziomie co w ubiegłym roku — 1,32 mld DEM (2,72 mld zł), natomiast sprzedaż spadła o 7,5 proc. Jest to głównie wynik załamania się tzw. wschodzących rynków oraz znacznego spadku wartości amerykańskiej waluty. Niskie ceny w Azji zmuszają do zawieszania sprzedaży w tamtym regionie przez większość firm, i obecnie na świecie jest zbyt dużo towaru, którego nie ma gdzie skierować. BASF nie widzi żadnych szans na uzyskanie tak wysokich zysków, jak w roku ubiegłym. Co gorsza, spółka nie przewiduje poprawy w najbliższych miesiącach.

Dobroczynny wpływ euro

Podobnej sytuacji doświadcza Bayer, którego sprzedaż spadła w trzecim kwartale o 6 proc. — do 13 mld DEM (26,8 mld zł). Tymczasem zysk netto firmy wzrósł o 7,8 proc. z powodu niższych cen surowców i obcięcia kosztów własnych. Bayer ma poważne kłopoty na rynku japońskim i amerykańskim, zbliżające się wprowadzenie euro przyczynia się natomiast do stabilizacji cen w Europie, gdzie sprzedaż chemii i farmaceutyków Bayera wzrosła o 4 proc.

— Trudny rok nie oznacza automatycznie niższych dochodów. Będziemy ciężko pracowali nad tym, by w 1999 roku były one wyższe niż w obecnym — mówi prezes Manfred Schneider.

Przyszły rok nie będzie łatwy dla koncernu, chociażby z jednego powodu — planowanej w drugim kwartale sprzedaży 75 proc. udziałów w posiadanej przez Bayera spółce fotograficznej Agfa. Coraz więcej przedsiębiorstw decyduje się na wyprzedaż branży chemicznej i koncentrację na farmaceutykach, odżywkach czy środkach ochrony roślin. Z chemii specjalistycznej wycofuje się brytyjski koncern Zeneca.

Pionierskie rozwiązanie

Odłączenie branży chemicznej ogłosił także kilka dni temu Hoechst AG — jeden z głównych producentów chemiczno-farmaceutycznych na świecie i największy w Niemczech. Sprzedaż jego produktów spadła o 15 proc., zyski w trzecim kwartale skurczyły się o 87 proc. — do 60 mln DEM (123,6 mln zł). Rok temu firma zarobiła 446 mln DEM (919 mln zł) w identycznym okresie.

Tak gwałtowny spadek dochodów zaskoczył inwestorów i samych przedstawicieli koncernu, przyspieszając tylko decyzję o podziale na dwie firmy.

Czas megafuzji

Celanese i Ticona — producenci chemii przemysłowej, którzy odpowiadają za jedną trzecią dochodów niemieckiego koncernu — połączą się w jedną spółkę. W przyszłym roku po debiucie na giełdzie zostanie ona sprzedana akcjonariuszom. W ten sposób powstaną dwa oddzielne koncerny — Celanese AG — potentat chemiczny i Hoechst AG — potentat farmaceutyczno-biochemiczny. Dotychczasowi udziałowcy Hoechsta będą mieli proporcjonalne udziały w Celanese.

Jest to pierwsze tego rodzaju rozwiązanie w Niemczech. Pomysł musi zostać jeszcze zaakceptowany w styczniu przez walne zgromadzenie. Dzięki odłączeniu branży chemicznej Hoechst zredukuje swoje zadłużenie sięgające 16 mld DEM (33 mld zł), powstałe po nabyciu w 1995 roku Marion Merrel Dow. Inc.

Analitycy jednoznacznie oceniają ostatnie posunięcie Hoechsta, jako przygotowanie do fuzji z Rh™ne-Poulenc, o której coraz głośniej w prasie. Prawdopodobnie zostanie ona ogłoszona w przyszłym tygodniu. Jej wartość ocenia się na 150 mld zł. W ten sposób powstałby największy na świecie koncern farmaceutyczny, gotowy zagrozić pozycji amerykańskiego Mercka (należącego do DuPont), szwajcarskiego Novartisa i brytyjskiego Glaxo Wellcome.

FATALNY ROK: Notowania farmaceutyczno-chemicznych spółek na giełdzie we Frankfurcie wyglądają podobnie. Bayer rozważa możliwość odkupienia własnych akcji, Hoechst zyskał na pogłoskach o fuzji.