Firmy czeka trudny test

opublikowano: 01-01-2020, 22:00

Wiele przedsiębiorstw nie przetrwa problemów z zakupem i cenami surowca w warunkach rosnącej konkurencji.

Aż 90 proc. drewna, które co roku przerabia polski przemysł, pochodzi z Lasów Państwowych (LP), gigant ma więc kluczowy wpływ na funkcjonowanie rodzimych producentów mebli, architektury ogrodowej, płyt i palet. W 2020 r. LP planują sprzedać łącznie 40,3 mln m sześc. drewna, z czego prawie 34 mln m sześc. mają kupić przedsiębiorstwa. 80 proc. puli przeznaczone jest dla stałych kontrahentów, którzymogą się wykazać historią wcześniejszych zakupów, a o pozostałe 20 proc. mogą się starać wszyscy chętni. Zdaniem Andrzeja Koniecznego, dyrektora generalnego LP, taka struktura oferty jest najlepsza, bo zapewnia stabilność i rozwój polskiego przemysłu drzewnego bez naruszania podstawowych zasad rynkowych i konkurencji. Opinia klientów państwowej firmy jest diametralnie odmienna.

Nawałnica
z połowy sierpnia 2017 r. powaliła prawie 10 mln m sześc. drzew. Jej skutki
wciąż odczuwa handel drewnem w Polsce.
Zobacz więcej

EFEKT HURAGANU:

Nawałnica z połowy sierpnia 2017 r. powaliła prawie 10 mln m sześc. drzew. Jej skutki wciąż odczuwa handel drewnem w Polsce. Fot. GK

— Będziemy mieli poważny problem z zakupem podstawowego surowca oraz jego cenami — ocenia Roman Malicki, prezes Polskiego Komitetu Narodowego EPAL, organizacji zrzeszającejrodzimych producentów najpopularniejszych palet, dla których zakup drewna generuje 70-75 proc. ogólnych kosztów.

Powód? LP nie uwzględniają bieżących realiów, czyli widocznego już spowolnienia gospodarczego i spadku cen surowca tuż za granicą — w Niemczech i Czechach.

— W Europie koszty zakupu drewna, m.in. tarcicy, spadają do poziomu sprzed czterech, pięciu lat. Nasze tartaki nie są w stanie na dłuższą metę wytrzymać konkurencji z firmami z innych państw — potwierdza Rafał Szefler, dyrektor Polskiej Izby Gospodarczej Przemysłu Drzewnego (PIGPD).

Ekspert twierdzi, że zasady ustalone przez LP sprowadziły już kłopoty na wiele firm, skazując je na sprowadzanie surowca z nadleśnictw oddalonych o ponad 200 km. Jego zdaniem właśnie system sprzedaży surowca i jego ceny to — obok rosnących wciąż kosztów pracy — główne problemy, z jakimi zmierzyć się będą musiały w 2020 r. firmy z sektora drzewnego. Roman Malicki zauważa, że na świecie sprzedaż palet systemu EPAL rośnie w tempie około 2 proc. rocznie, ale w Polsce wzrostu nie ma.

— Powodem jest znaczny wzrost importu palet z krajów Europy Zachodniej i Ukrainy, która wyrasta na dużego konkurenta naszych firm — mówi szef PKN EPAL.

Jego zdaniem konkurencyjność producentów ze Wschodu wynika ze znacznie niższych kosztów surowca i pracy.

— Polityka LP doprowadzi do upadku wiele średnich i małych firm z sektora opakowań drewnianych — podsumowuje Roman Malicki.

Identyczne wnioski wysnuwa Rafał Szefler.

— Nadchodzący rok będzie prawdziwym testem, wiele przedsiębiorstw go nie przetrwa — wieszczy dyrektor PIGPD.

e4037212-8c30-11e9-bc42-526af7764f64
OŚ, czyli Obserwator Środkowoeuropejski
Newsletter autorski Bartłomieja Mayera
ZAPISZ MNIE
OŚ, czyli Obserwator Środkowoeuropejski
autor: Bartłomiej Mayer
Wysyłany raz w tygodniu
Bartłomiej Mayer
Autorski przegląd informacji gospodarczych z krajów Europy Środkowej: Ukrainy, Białorusi, Czech, Słowacji i Węgier.
ZAPISZ MNIE

Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa.

Kliknij w link w wiadomości, aby potwierdzić subskrypcję newslettera.
Jeżeli nie otrzymasz wiadomości w ciągu kilku minut, prosimy o sprawdzenie folderu SPAM.
© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Bartłomiej Mayer

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu