Czytasz dzięki

Firmy czekają na estoński CIT

opublikowano: 09-07-2020, 22:00

Biznes jest przychylny zapowiedziom nowego modelu rozliczania podatku dochodowego, ale chce dostosowania go do potrzeb także po pandemii.

Rząd zapowiada wprowadzenie w Polsce rozliczeń podatku dochodowego od osób prawnych (CIT) na wzór stosowanych w Estonii, jednak nie wszystkie zasady będą takie same. Zwracają na to uwagę eksperci Pracodawców RP, komentując wyniki ankiety przeprowadzonej wśród przedsiębiorców na temat ich oczekiwań co do tzw. estońskiego CIT. Jak już pisaliśmy, zgodnie z modelem estońskim dochód jest opodatkowany dopiero w chwili wypłaty dywidendy.

Tak długo, jak wspólnicy nie otrzymują wynagrodzeń, a zysk jest inwestowany, tak długo nie trzeba płacić podatku. Jednak taki przywilej nie będzie w Polsce dany wszystkim podatnikom CIT. Z rozwiązania mają móc korzystać małe i średnie przedsiębiorstwa, osiągające do 50 mln zł przychodów rocznie, prowadzące działalność w formie spółek kapitałowych, które: nie mają udziałów w innych podmiotach, zatrudniają co najmniej trzech pracowników oprócz udziałowców, uzyskują przychody pasywne nieprzewyższające przychodów z działalności operacyjnej i wykazują nakłady inwestycyjne w odpowiedniej wysokości (7,5 proc. rocznie).

— Wszystkie te kryteria muszą być spełnione jednocześnie, co ogranicza dostęp do tego rozwiązania, a przez to może nie być ono skuteczne — uważa Łukasz Czucharski, ekspert podatkowy Pracodawców RP.

Niemniej — dodaje — mimo tych ograniczeń ankietowani patrzą przychylnie na przepisy zapowiadane przez Ministerstwo Finansów (MF).

Puls Firmy
Użyteczne informacje dla mikro-, małych i średnich firm. Porady i przekrojowe artykuły, dzięki którym dowiesz się, jak rozwinąć biznes
ZAPISZ MNIE
×
Puls Firmy
autor: Sylwester Sacharczuk
Wysyłany raz w tygodniu
Sylwester Sacharczuk
Użyteczne informacje dla mikro-, małych i średnich firm. Porady i przekrojowe artykuły, dzięki którym dowiesz się, jak rozwinąć biznes
ZAPISZ MNIE
Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa. Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa. Nasz telefon kontaktowy to: +48 22 333 99 99. Nasz adres e-mail to: rodo@bonnier.pl. W naszej spółce mamy powołanego Inspektora Ochrony Danych, adres korespondencyjny: ul. Ludwika Narbutta 22 lok. 23, 02-541 Warszawa, e-mail: iod@bonnier.pl. Będziemy przetwarzać Pani/a dane osobowe by wysyłać do Pani/a nasze newslettery. Podstawą prawną przetwarzania będzie wyrażona przez Panią/Pana zgoda oraz nasz „prawnie uzasadniony interes”, który mamy w tym by przedstawiać Pani/u, jako naszemu klientowi, inne nasze oferty. Jeśli to będzie konieczne byśmy mogli wykonywać nasze usługi, Pani/a dane osobowe będą mogły być przekazywane następującym grupom osób: 1) naszym pracownikom lub współpracownikom na podstawie odrębnego upoważnienia, 2) podmiotom, którym zlecimy wykonywanie czynności przetwarzania danych, 3) innym odbiorcom np. kurierom, spółkom z naszej grupy kapitałowej, urzędom skarbowym. Pani/a dane osobowe będą przetwarzane do czasu wycofania wyrażonej zgody. Ma Pani/Pan prawo do: 1) żądania dostępu do treści danych osobowych, 2) ich sprostowania, 3) usunięcia, 4) ograniczenia przetwarzania, 5) przenoszenia danych, 6) wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania oraz 7) cofnięcia zgody (w przypadku jej wcześniejszego wyrażenia) w dowolnym momencie, a także 8) wniesienia skargi do organu nadzorczego (Prezesa Urzędu Ochrony Danych Osobowych). Podanie danych osobowych warunkuje zapisanie się na newsletter. Jest dobrowolne, ale ich niepodanie wykluczy możliwość świadczenia usługi. Pani/Pana dane osobowe mogą być przetwarzane w sposób zautomatyzowany, w tym również w formie profilowania. Zautomatyzowane podejmowanie decyzji będzie się odbywało przy wykorzystaniu adekwatnych, statystycznych procedur. Celem takiego przetwarzania będzie wyłącznie optymalizacja kierowanej do Pani/Pana oferty naszych produktów lub usług.

— Powodem są wysokie koszty prowadzenia działalności gospodarczej w Polsce. W takiej sytuacji każda okazja do poprawy płynności finansowej jest cenna — wyjaśnia ekspert.

76 proc. badanych uznało, że zaproponowany przez MF model estońskiego CIT może realnie wpłynąć na rozwój inwestycji w Polsce i dynamizację przedsiębiorczości. 56 proc. ankietowanych uważa, że ma szansę wpłynąć pozytywnie na rynek pracy i przyczynić się do utworzenia nowych miejsc pracy. 33 proc. nie potrafi ocenić, czy tak będzie. Według 48 proc. respondentów estoński CIT jest odpowiednim instrumentem pobudzania inwestycji w dobie kryzysu wywołanego epidemią. Niezdecydowanych w tej kwestii jest 20 proc. ankietowanych.

— Przedsiębiorcy, dostrzegając potencjał w estońskim CIT, nie zapominają jednak o innych palących problemach systemu podatkowego. W obecnej sytuacji gospodarczej, wynikającej z pandemii, istotne dla nich jest przede wszystkim odpowiednie dostosowanie obecnie obowiązujących rozwiązań — mówi Łukasz Czucharski.

Ankietowani domagają się m.in. zwolnień z danin publicznoprawnych dla podmiotów, które nie uzyskują przychodów, a nie tylko odraczania płatności w czasie, co powoduje kumulację obciążeń w kolejnych okresach. Postulują też o umożliwienie szybszego wykorzystania zasobów z rachunków VAT i o szybsze zwroty nadwyżki tego podatku.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Iwona Jackowska

Polecane