Ponad 33 proc. przedsiębiorstw uważa, że cloud computing pomógł im szybko przystosować się do warunków społecznego dystansu — wynika z najnowszego badania LogicMonitor, zrealizowanego na zlecenie spółki Atman (operator data center) wśród polskich firm. Dzięki chmurze — deklarują respondenci — można było niemal natychmiast przełączyć się na pracę zdalną, zautomatyzować łańcuchy dostaw sieci handlowych, mieć swobodny dostęp do danych i uruchamiać aplikacje zakupowe w smartfonach.
Rozwiązania cloudowe od lat walczą o uznanie w świecie biznesu, ale dopiero pandemia przekonała wielu decydentów do tej technologii. Wcześniej odrzucali outsourcing i usługowy model IT w obawie o bezpieczeństwo swoich zasobów cyfrowych. A jeśli korzystali ze wsparcia zewnętrznych partnerów technologicznych, to w ograniczonym zakresie. Lockdown zmusił ich do zmiany podejścia.
— W poprzedniej edycji badania z 2017 r. 13 proc. firm twierdziło, że szybkie przejście do chmury nigdy nie nastąpi, a ponad 62 proc. — że migracja zajmie co najmniej pięć lat. Nagłe wprowadzenie związanych z epidemią ograniczeń skłoniło przedsiębiorców do większego zainteresowania się cloudem. Zobaczyli, że jest to rozwiązanie bezpieczne i elastyczne. Przykład? Chmura pozwala zwiększać na żądanie moc obliczeniową, co przy zmieniających się warunkach rynkowych jest niezwykle istotne — tłumaczy Jarosław Łuczkiewicz, dyrektor marketingu w Atmanie.
Wbrew obawom o recesję co czwarta ankietowana firma przyspieszyła wdrożenia cyfrowe albo chce je przeprowadzić w najbliższych kilku miesiącach. Dzięki chmurze takie inwestycje nie wymagają dużych nakładów na starcie — użytkownicy płacą comiesięczny abonament. A co najlepsze: cloud computing sprawdza się zarówno w przypadku wielkich koncernów, jak i małych firm.