Firmy łatwiej zdobędą zamówienie

Albert Stawiszyński
opublikowano: 2003-05-30 00:00

Nasze firmy uzyskają szerszy dostęp do unijnych zamówień, stracą jednak preferencje krajowe.

Przystąpienie do Unii wpłynie na rynek zamówień publicznych.

— Na otwarciu unijnego rynku skorzysta wiele krajowych firm. Nie należy jednak zapominać, że panuje na nim duża konkurencja. Nasze firmy, aby wygrywać tam przetargi, muszą się do tego dobrze przygotować. Duży nacisk powinny położyć m.in. na prawidłowe przygotowywanie oferty — mówi Tomasz Czajkowski, prezes Urzędu Zamówień Publicznych.

Dziś polscy oferenci mają przewagę nad zagranicznymi rywalami, którzy starają się o zamówienia w Polsce. Mogą bowiem oni skorzystać z preferencji krajowych. Zmieni się to jednak po wejściu naszego kraju do Unii Europejskiej.

— Wielu przedsiębiorców obawia się likwidacji preferencji krajowych. Są one zupełnie nieuzasadnione. Po otwarciu rynku nie dojdzie bowiem do inwazji. Przecież dziś wiele zagranicznych firm już działa w Polsce — dodaje prezes Urzędu Zamówień Publicznych.

Obecnie ceny ofert przedsiębiorców korzystających z preferencji przelicza się korzystniej. Przepisy nakazują obniżyć je o 20 proc. Dotyczy to robót budowlanych, dostaw i usług.

Do UE prawdopodobnie wejdziemy z nowym prawem o zamówieniach publicznych. Przewiduje ono wiele zmian.

— Nowe przepisy m.in. uproszczą procedury przy udzielaniu mniejszych zamówień. Zaostrzone zostaną też rygory przy największych przetargach — mówi Tomasz Czajkowski.

Proponuje się m.in. powołanie instytucji niezależnego obserwatora dla przetargów o najwyższej wartości.

Propozycje przygotowane przez UZP dostały już zielone światło od rządu. Projekt przed wakacjami ma trafić do Sejmu.