Polski Fundusz Rozwoju (PFR) i Polski Instytut Ekonomiczny (PIE) zaprezentowały kolejną edycję badania sytuacji przedsiębiorstw i pracowników. Wynika z niego, że pod koniec lipca w porównaniu z końcem czerwca prawie jedna trzecia firm (32 proc.) odnotowała spadek przychodów. W przypadku 17 proc. sprzedaż wzrosła, a 43 proc. utrzymało ją na niezmienionym poziomie.
Wynagrodzenia bez zmian
Zmienił się też popyt na produkty i usługi przedsiębiorców. Pod koniec lipca 27 proc. firm zadeklarowało, że ma mniej nowych zamówień, 21 proc. odnotowało ich wzrost, a niemal połowa (47 proc.) nie stwierdziła zmian w tym zakresie. Wyniki badania pokazują, że sytuacja na rynku pracy jest stabilna. Aż 78 proc. firm zamierza utrzymać zatrudnienie na dotychczasowym poziomie. W połowie lipca takich deklaracji było jednak więcej (83 proc.). Ponadto aż 83 proc. firm planuje utrzymanie dotychczasowych poziomów wynagrodzeń, 6 proc. zamierza je obniżyć, a 5 proc. podwyższyć.
Jednocześnie, w porównaniu do sytuacji z lutego, 28 proc. pracowników doświadczyło spadku wynagrodzenia, w przypadku 11 proc. badanych wynagrodzenie uległo zwiększeniu, a dla 55 proc. pracowników nie zmieniło się. Do tego większość pracowników (72 proc.) ocenia ryzyko utraty pracy jako zdecydowanie albo raczej nieprawdopodobne. Przy tym dla 62 proc. pracowników szanse na wzrost dochodów są mało realne, a co czwarty badany ma nadzieję na podwyżkę. Andrzej Kubisiak, zastępca dyrektora Polskiego Instytutu Ekonomicznego, tłumaczy, że obecnie na rynek pracy wpływa kilka silnych trendów.
— Plany zwiększenia zatrudnienia są powiązane z jednej strony z sezonowością wzmagającą popyt na pracę, a z drugiej strony z koniunkturą gospodarczą. Wśród firm, które chcą zwiększyć liczbę pracowników, jest 39 proc. takich, które odnotowały wzrost liczby nowych zamówień. Jednocześnie nadal wiele przedsiębiorstw korzysta z działań osłonowych, które stymulują utrzymanie zatrudnienia. Warto też podkreślić, że na przestrzeni ostatniego miesiąca spadł odsetek Polaków pracujących w zmniejszonym wymiarze czasu pracy. To z kolei oznacza, że firmy powoli przywracają stan zatrudnienia zbliżony do tego sprzed pandemii, co jest wynikiem ożywienia wywołanego odmrożeniem gospodarki — mówi Andrzej Kubisiak.
Czas przetrwania
Pytania dotyczyły również płynności finansowej. Okazuje się, że ponad połowa firm (54 proc.) deklaruje, że ma wystarczające zasoby finansowe na przetrwanie powyżej trzech miesięcy. To mniej niż w połowie lipca, wtedy twierdziło tak 61 proc. badanych. W najlepszej sytuacji są duże podmioty, wśród których utrzymanie płynności finansowej przez więc niż trzy miesiące deklaruje 90 proc. Jednocześnie aż 38 proc. przedsiębiorstw dysponuje gotówką umożliwiającą im działanie przez maksymalnie kwartał. To najwięcej od czasu pomiaru majowego i aż o 7 pkt proc. więcej niż jeszcze miesiąc temu. Ponadto co piąta badana firma (20 proc.) zgłasza trudności z regulowaniem zobowiązań wobec kontrahentów. Jednocześnie 43 proc. firm przyznaje, że ma trudności z egzekwowaniem należności od kontrahentów. Najczęściej ten problem dotyczy małych i dużych przedsiębiorstw (odpowiednio 52 proc. i 46 proc.) oraz firm handlowych, najrzadziej zaś występuje w sektorze usługowym.