Firmy nie znają kosztów flot

MIB
opublikowano: 09-02-2012, 07:00

W ostatnich czterech latach aż 81 proc. firm zaktualizowało swoją politykę samochodową. W poprzednich latach odsetek ten nie przekraczał 15 proc., pisze Olga Obłoza, konsultant w firmie doradczej Mercer.

KOMENTARZ

Zobacz więcej

Fot. Bloomberg

OLGA OBŁOZA

konsultant w firmie doradczej Mercer

W ostatnich czterech latach aż 81 proc. firm zaktualizowało swoją politykę samochodową. W poprzednich latach odsetek ten nie przekraczał 15 proc. To główne wnioski z naszego najnowszego badania Company Car Policy 2011.

Co spowodowało wzrost zainteresowania polityką samochodową? Oczywiście oszczędności. 42 proc. (z 53 przebadanych firm, oddziałów międzynarodowych korporacji, głównie z branży FMCG, Pharma i High-Tech) wskazało ten powód. Innymi argumentami przemawiającymi za aktualizacją polityki samochodowej jest odniesienie się do trendów rynkowych (40 proc.), zmniejszenie (33 proc.) lub rozszerzenie (27 proc.) budżetów na auta oraz dostosowanie polityki do wymagań podatkowych.

Z naszych badań wynika również, że mniej niż połowa firm przeprowadza audyt całkowitych kosztów posiadania floty samochodowej TCO (Total Cost of Ownership). Taka analiza pozwala nie tylko określić realne wydatki firmy, ale i wskazać słabe punkty w procedurach czy zarządzaniu kosztami floty samochodowej. TCO obejmuje bowiem wszystkie elementy kosztów — zakupu paliwa, napraw, wymiany opon, utrzymania pracowników, szkoleń, czynszu i sprzętu biurowego. Audyt w tym przypadku równa się oszczędnościom.

Wyniki badań pokazały także, że lokalne działy HR w firmach w Polsce mają dużą swobodę w projektowaniu polityki samochodowej. Ponad połowa firm (57 proc.) niezależnie od swoich central odpowiada za ich kształt. Najczęściej odpowiedzialność za wybór firmy leasingowej czy producenta samochodów leży po stronie działu zakupów (21 proc.), za tworzenie polityki samochodowej odpowiada dział HR (36 proc.), zaś za metody finansowania dział finansów (36 proc.).

Najczęstszą formą finansowania samochodów służbowych przez firmy jest pełny leasing operacyjny (51 proc.). Tylko 20 proc. firm finansuje samodzielnie zakup samochodów służbowych. Jedynie niewielki odsetek deklaruje, że stosuje leasing konsumencki, czyli formę leasingu prywatnego. Może to wynikać z tego, że taka forma leasingu jest dostępna dopiero od lipca ubiegłego roku.

Innym ciekawym rozwiązaniem jest coraz bardziej popularny dodatek samochodowy przysługujący pracownikom w zamian za samochód służbowy. Możliwość wyboru dodatku samochodowego przez pracowników zdeklarowało w badaniu Company Car Policy 43 proc. firm.

Najczęściej kwota ryczałtu wyliczana jest na podstawie miesięcznej opłaty za leasing samochodu o koszcie i typie podobnym do samochodu, do jakiego pracownik byłby uprawniony zgodnie z polityką firmy. Dodatkowo do kwoty doliczane są średnie roczne dodatkowe koszty związane z użytkowaniem samochodu.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: MIB

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu