Po zmianach przepisów o VAT i podatku akcyzowym oraz regulacjach dotyczących opłaty paliwowej przedstawiciele branży spodziewają się samych problemów.
Specjaliści z branży skarżą się na przepisy podatkowe, które zamiast stymulować rozwój sektora paliwowego, mogą prowadzić do jego ograniczenia.
Na szaro
Ustawa o podatku VAT, wprowadzająca reguły zgodne z dyrektywmi unijnymi, została uchwalona zbyt późno.
— Rozporządzenia wykonawcze do nowej ustawy ukazały się tuż przed datą wejścia w życie nowych przepisów. To uniemożliwiło importerom wcześniejsze i spokojne przygotowanie wniosków o nadanie statusu Zarejestrowanego Handlowca lub w sprawie uzyskania zgody na prowadzenie składu podatkowego — mówi Marian Sewerski, wiceprezes i dyrektor generalny Texaco Lubricants Polska.
Zmiana na gruncie VAT dotyczy wszystkich aspektów związanych z rozliczeniem tego podatku — w szczególności kwestii dokumentacyjnych, określenia podmiotu zobowiązanego do rozliczenia podatku, ustalenia reguł dotyczących momentu powstania obowiązku podatkowego i obowiązków związanych z raportowaniem.
Nie można odliczać VAT od zakupu paliw silnikowych, oleju napędowego oraz gazu, wykorzystywanych do napędu samochodów osobowych oraz innych, które nie spełniają warunku dopuszczalnej ładowności albo spełniają ten warunek, ale nie mają świadectwa homologacji.
— Zmiany uniemożliwiające zwrot podatku zawartego w cenie paliwa mogą mieć poważne konsekwencje dla firm. Spowodują wzrost ponoszonych przez nie kosztów. Aby uniknąć podatku, przedsiębiorcy z pewnością będą szukali możliwości zakupu paliw w szarej strefie — obawia się Magdalena Kandefer z BP.
W praktyce i w teorii
Ustawa o akcyzie reguluje jedynie podstawowe zagadnienia, pozostawiając wiele spraw do rozstrzygnięcia ministrowi finansów. Analizując przepisy, podatnik nie może dokładnie określić ani podmiotu, ani przedmiotu opodatkowania, ani wysokości stawek, ani zakresu zwolnień podatkowych i innych elementów konstrukcyjnych podatku akcyzowego o podstawowym znaczeniu.
Obowiązująca natomiast od 1 stycznia 2004 r. ustawa o autostradach płatnych oraz o Krajowym Funduszu Drogowym nakłada na producentów i importerów paliw silnikowych oraz na podmioty dokonujące sprzedaży detalicznej autogazu obowiązek uiszczania opłaty paliwowej. Stawka tej opłaty wynosi 105 zł za tonę paliwa lub autogazu.
— Opłata jest teoretycznie dla branży neutralna. Firmy paliwowe pełnią rolę pośrednika między płatnikiem, którym jest klient, a skarbem państwa. Nieszczęście polega na tym, że cena paliwa jest w Polsce za wysoka w stosunku do siły nabywczej i dlatego każda podwyżka skutkuje zmniejszeniem sprzedaży — mówi Aurelia Kuran-Puszkarska, prezes Polskiej Izby Paliw Płynnych.
Zdaniem Jacka Wróblewskiego, dyrektora generalnego Polskiej Organizacji Przemysłu i Handlu Naftowego, sektor oczekuje od fiskusa większej przejrzystości przepisów i jednoznaczności w ich interpretacji.
— Jako firmy operujące na terenie całej Polski, obawiamy się m.in. odmiennych interpretacji tych samych przepisów w różnych regionach kraju — dodaje Jacek Wróblewski.