Firmy oburzone pomysłem fiskusa

Praca urzędów skarbowych nie może być mierzona skutecznością nakładania kar na przedsiębiorców — apelują firmy rodzinne.

Co najmniej 70 proc. kontroli skarbowych musi się kończyć wykryciem uszczuplenia budżetu na minimum 1 tys. zł — to zapowiedziany niedawno pomysł Ministerstwa Finansów na zwiększenie skuteczności działania administracji podatkowej, który bardzo nie podoba się firmom. Wspólne stanowisko w tej sprawie przedstawiły wczoraj Stowarzyszenie Inicjatywa Firm Rodzinnych (IFR) i Towarzystwo Ekonomistów Polskich (TEP).

— Jesteśmy zaniepokojeni faktem, że służby skarbowe skuteczność swoich urzędów mierzą liczbą ukaranych podatników. Jeżeli celem kontroli finansowej nie jest bezpieczeństwo obrotu, ale jedynie maksymalizacja dochodów, to prawdziwi przestępcy pozostaną nadal nieuchwytni, a największe kary dotkną małe i średnie firmy — mówił Ryszard Petru, przewodniczący Towarzystwa Ekonomistów Polskich.

— Dlaczego praca urzędów nie może być oceniana za to, jak rozwijają się firmy w ich regionie, tylko na podstawie liczby nałożonych na przedsiębiorców kar? — zastanawiał się Andrzej Blikle, prezes stowarzyszenia Inicjatywa Firm Rodzinnych.

Przywołał on przykład brytyjskiego urzędu skarbowego w Cumbernauld, zatrudniającego ponad 1 tys. pracownikówi obsługującego 7 mln podatników oraz 26 mln rachunków, który w 1989 r. dostał Europejską Nagrodę Jakości. Wyszedł on z założenia, że partnerskie wsparcie podatników pomoże im się rozwinąć, a zarazem zwiększyć wpływy do budżetu. Zaczął im więc doradzać w takim płaceniu podatków, które najlepiej posłuży rozwojowi ich firm. W efekcie zyskał nie tylko nagrodę, ale także wzrost przychodów podatkowych.

— Chcielibyśmy, żeby polskie urzędy skarbowe zaczęły w podobny sposób myśleć o podatnikach. Tymczasem u nas zakłada się, że praktycznie wszyscy poddani kontroli skarbowej muszą być winni, skoro jest oczekiwanie, że 70 proc. takich kontroli ma się zakończyć sankcją — zauważa Andrzej Blikle.

Autorzy stanowiska podkreślają, że nie jest ich celem stwierdzenie, że wszyscy podatnicy płacą uczciwie ani że kontrole skarbowe trzeba zlikwidować. Oburzają ich jedynie metody proponowane przez resort finansów, które ich zdaniem nie zwiększą wpływów do budżetu, wpłyną na zahamowanie rozwoju firm, będą budować poczucie opresyjności ze strony własnego państwa, a w efekcie pogłębiać niechęć do instytucji publicznych. Zdaniem IFR i TEP etyka pracy w administracji państwowej musi się zmienić.

— Chcielibyśmy, żeby urzędy służyły przedsiębiorstwom, a nie stawały się opresyjną policją skarbową — napisały instytucje we wspólnym stanowisku. © Ⓟ

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Sylwia Wedziuk

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Firmy / Firmy oburzone pomysłem fiskusa