Firmy ochroniarskie sporo zarobią

ŁO, iol.co.za
02-06-2010, 13:03

Rząd i policja RPA zapewniają: „będzie bezpiecznie!” Zagraniczni goście w to wątpią i wynajmują prywatnych ochroniarzy.

Goście, oficjele, media i bogatsi kibice nie oszczędzają na swoim bezpieczeństwie. Podbijają stawki, byle tylko otrzymać podczas piłkarskich mistrzostw ochroniarzy z czołowych południowoafrykańskich agencji.

- Będziemy gotowi na każdą ewentualność w powietrzu, wodzie i na lądzie – zapewnia Bheki Cele, krajowy komisarz policji w RPA. Słowa nie znajdują jednak odzwierciedlenia w rzeczywistości. Liczba morderstw nie spada, a gospodarz mundialu ciągle jest w światowej czołówce pod względem skali przestępczości.

Ręce zacierają lokalne firmy ochroniarskie, bo oznacza to, że nie muszą narzekać na brak klientów. Firma Nicholls Steyn & Associates, czołowy lokalny gracz na rynku ochroniarskim, przygotowała armię specjalnie wyszkolonych ludzi, którzy będą chronić „setki superbogatych i ważnych ludzi biznesu”. Wynajęcie jednego ochroniarza tej firmy kosztuje 300  EUR dziennie.

Przedstawiciel firmy Pasco, która specjalizuje się w ochronie vipów przyznaje, że na brak klientów nie narzeka. Agencja będzie ochraniała m.in. angielską federację piłkarską i liczne zagraniczne media, które będą relacjonowały sportowe wydarzenia.

W RPA zarejestrowanych jest około 4700 firm ochroniarskich, w których pracuje ponad 300 tys. osób.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: ŁO, iol.co.za

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

/ Firmy ochroniarskie sporo zarobią