Firmy są zmuszane do zakupu aplikacji

Kamil Kosiński
28-02-2000, 00:00

Firmy są zmuszane do zakupu aplikacji

Posiadanie systemu CAD/CAM/CAE coraz częściej warunkuje eksport

SZCZĘŚCIE NIE WYSTARCZY: Polskim fabrykom często udaje się klasycznymi metodami zaprojektować bardzo dobry element wchodzący w skład bardziej zaawansowanych produktów wytwarzanych przez światowe koncerny. Kiedy jednak zażądają one choćby minimalnych zmian w tym podzespole, sukcesu najczęściej nie udaje się powtórzyć — twierdzi Elżbieta Antczak, prezes Unigraphics Solutions Polska. fot. M. Pstrągowska

Zintegrowane aplikacje wspomagające projektowanie i produkcję przemysłową trafiają do krajowych przedsiębiorstw w ślad za zagranicznym kapitałem. Z reguły, dysponują nimi kooperanci największych światowych koncernów elektromaszynowych oraz firmy wykupione przez te koncerny.

Zintegrowane systemy wspomagania projektowania, wytwarzania i analizy inżynierskiej typu CAD/CAM/CAE (Computer Aided Design/Manufacturing/Engineering) wykorzystywane są najczęściej w przemyśle lotniczym i motoryzacyjnym. Ponieważ w żadnej z tych branż Polska nie jest światowym liderem, więc i zintegrowanych aplikacji inżynierskich używa się u nas niewiele.

Mały rynek

— W Polsce pracuje niewiele ponad 200 stanowisk z systemem CATIA. Na świecie jest ich ponad 100 tys. Dokładną liczbę trudno jednak określić. Na pewnym poziomie sprzedaży po prostu traci się rachubę — informuje Rafał Żmijewski z polskiego odziału firmy IBM, kontrolującej markę CATIA.

— W Polsce sprzedaliśmy 113 licencji na nasz system. Na świecie mamy ponad 100 tys. użytkowników — potwierdza wielkość rynku Elżbieta Antczak, prezes Unigraphics Solutions Polska.

Brak zaawansowanego technologicznie przemysłu nie jest jedynym powodem niewielkiej popularności zintegrowanych systemów inżynierskich. Wiele osób nie rozumie różnic pomiędzy takim oprogramowaniem a prostymi aplikacjami typu CAD lub CAM, będącymi w zasadzie komputerową deską kreślarską.

— W najprostszej konfiguracji, jedno stanowisko naszego systemu kosztuje 52 tys. zł. Jeszcze trzy lata temu, podczas jednej z imprez branżowych usłyszałam pytanie, dlaczego tak drogo, skoro program AutoCAD można kupić taniej — wspomina Elżbieta Antczak.

Jej zdaniem, sytuacje takie spowodowane są lekceważeniem procesu projektowania przez zarządy polskich fabryk.

— Tylko ścisłe kierownictwo firm zna strategiczne plany, a tym samym jest w stanie określić, jak skomplikowane wyroby firma zamierza wytwarzać. Decyzję o zakupie systemu wspomagającego projektowanie powinien więc podejmować zarząd firmy. Wybór oprogramowania przerzuca się na projektanta, który zwykle nie może przekroczyć niewielkiego budżetu. W praktyce oznacza to, że nie kupuje się systemów zintegrowanych, a tylko proste aplikacje CAD lub CAM — tłumaczy Elżbieta Antczak.

Ze względu na wysokie ceny oprogramowania, nawet ci, którzy dostrzegają konieczność wykorzystywania zintegrowanych systemów inżynierskich, kupują je w konfiguracjach słabszych niż na Zachodzie.

Według Rafała Żmijewskiego z IBM Polska, średnia wartość zamówienia na tego typu software jest o połowę niższa niż w Europie Zachodniej i USA. Obserwacje Elżbiety Antczak wykazują nieco korzystniejsze proporcje — na świecie średnie zamówienie opiewa na 6-7 licencji, w Polsce dotyczy 4 stanowisk. Symboliczna sprzedaż zintegrowanych systemów typu CAD/CAM/CAE i tak daje Polsce pozycję lidera w regionie.

— Polski rynek tego typu systemów wzrasta o około 20 proc. rocznie. Nasz kraj jest, wraz z Czechami, największym odbiorcą tego typu aplikacji w Europie Wschodniej — informuje Rafał Żmijewski.

Koncerny decydują

Wzrost krajowego rynku zintegrowanych systemów inżynierskich związany jest głównie z inwestycjami międzynarodowych gigantów elektromaszynowych w polski przemysł. Największym użytkownikiem tego typu aplikacji są spółki koncernu Daewoo. Sporo stanowisk działa też w fabrykach produkujących na potrzeby General Motors. W zintegrowane systemy CAD/CAM/CAE zainwestowały też wszystkie polskie firmy lotnicze. Mimo kiepskiej sytuacji finansowej zrobiły to w nadziei na kooperację ze światowymi liderami branży. Międzynarodowe koncerny wymuszają bowiem na swoich poddostawcach użytkowanie zintegrowanych systemów do projektowania przemysłowego, gdyż pozwalają one określić pewną liczbę parametrów wiodących, których przekroczenie może odbić się na jakości produktu finalnego.

— PZL Świdnik kupił nasz system, gdyż jego użytkowanie było warunkiem podjęcia współpracy z Aerospeciale — ujawnia Elżbieta Antczak.

— W 1999 r. mieliśmy trzy przypadki zawarcia kontraktu na zakup naszego systemu. Sporządzanie dokumentacji technicznej za jego pomocą było bowiem warunkiem nawiązania współpracy z firmą zagraniczną. Średnia wartość każdego wynosiła około 200 tys. złotych — dodaje Rafał Żmijewski.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Kamil Kosiński

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Gospodarka / Firmy są zmuszane do zakupu aplikacji