Firmy szkolą kadry jesienią

Mariusz Zielke
opublikowano: 1999-10-18 00:00

Firmy szkolą kadry jesienią

Autoryzowane kursy komputerowe zyskują na znaczeniu

Pod koniec roku pracodawcy starają się wykorzystać rezerwy finansowe na dokształcanie pracowników. Komputeryzacja przedsiębiorstw i urzędów sprawia, że to właśnie kursy z tego zakresu cieszą się największą popularnością.

Większość firm szkoleniowych już teraz zalicza rok do wyjątkowo udanych. Rośnie liczba chętnych zarówno na podstawowe, jak i zaawansowane kursy komputerowe. Pod koniec roku państwowe i prywatne przedsiębiorstwa starają się wykorzystać rezerwy budżetowe, przeznaczając je często na kursy dla użytkowników aplikacji. Jednocześnie zwiększa się w całej puli szkoleń udział kursów autoryzowanych przez producentów oprogramowania.

— Coraz częściej firmy stawiają warunek, by szkolenia, na których kształcą się ich pracownicy, kończyły się stosownym egzaminem — twierdzi Anna Jabłońska, specjalista ds. szkoleń w Soft-Tronik.

Renata Korab-Bielińska, dyrektor działu handlowego Centrum Technik Sieciowych (CTS), dodaje, że jednym z najistotniejszych kryteriów jest także elastyczność w zakresie czasu trwania i terminu szkoleń.

— Z dużym zainteresowaniem spotyka się łączenie programów w wersje skrócone na bazie oryginalnych produktów. Microsoft realizuje takie pomysły, opracowując specjalne połączenia i podręczniki dla szkoleń łączonych — mówi Renata Korab-Bielińska.

Firmy górą

Większość autoryzowanych ośrodków szkoleniowych zaznacza, że ich kontrahentami są głównie firmy. W Soft-Tronik jedynie 10 proc. kursantów to osoby prywatne. CTS szacuje, że klienci indywidualni to zaledwie ułamek procentu szkolonych przez centrum osób. Zdaniem Julitty Kibil, dyrektora generalnego CTS, wynika to głównie z wysokich kosztów kursów i braku ogólnodostępnych kredytów umożliwiających indywidualnym uczestnikom podniesienie swoich kwalifikacji.

— Nastawiamy się tylko na klientów instytucjonalnych. Dla osób prywatnych kursy są zbyt drogie — zauważa Artur Kufel, dyrektor marketingu firmy Altkom Akademia.

— Szkolenia techniczne czy administracyjne Novella i Microsoftu nie należą do tanich. Nawet firmy zwykle wysyłają na nie jedną osobę, która potem wdraża dany produkt w firmie i szkoli innych pracowników — tłumaczy Andrzej Florek, prezes zarządu firmy Soft-Tronik, który większość szkoleń w tym roku zorganizował dla małej ilości osób z terminami uzgadnianymi z poszczególnymi firmami.

Inaczej wygląda sprawa z kursami internetowymi i Microsoft Office. Urzędy administracji państwowej i duże firmy masowo szkolą swoich pracowników w tym zakresie. Najbardziej popularne są kursy podstawowe z zagadnień Internetu oraz edytorów tekstów i arkuszy kalkulacyjnych.

— Trudno porównywać szkolenia zaawansowane z podstawowymi. Informatyków jest znacznie mniej niż użytkowników aplikacji Worda czy Excela. Trzeba jednak zaznaczyć, że udział szkoleń uzupełniających i autoryzowanych wzrasta z roku na rok — wyjaśnia Barbara Galińska, zastępca kierownika w centrum kształcenia informatycznego firmy ZETO Łódź.

W Warszawie, Krakowie czy Poznaniu szkolenia komputerowe wszystkich zakresów przeżywają rozkwit, a na wschodzie kraju panuje recesja. W Białymstoku znacznie więcej pracowników niż w innych regionach kraju szkoli się we własnym zakresie.

— W naszym regionie nie ma dużych firm, a pracodawcy uważają, że podnoszenie kwalifikacji należy do obowiązków pracownika — podkreśla Małgorzata Stankiewicz z białostockiego oddziału firmy ComputerLand, ośrodka autoryzowanego przez Novella.

Szkoleniowcy z Marinosoftu, centrum organizującego szkolenia autoryzowane przez Microsoft, jednak nie narzekają.

— Większość kursantów jest przysyłana przez firmy. Pomimo kłopotów gospodarczych regionu, chętnych na kursy nie brakuje — oświadcza Grzegorz Dziadkowski z firmy Marinosoft.

Wygrać przetarg

Wdrażanie technologii komputerowych do urzędów i przedsiębiorstw państwowych zaowocowało zwiększonym popytem na szkolenia pracowników budżetówki. Podmioty te wybierają ośrodki szkoleniowe w drodze przetargu. Szansę na zwycięstwo mają zwykle centra autoryzowane.

Gdy podstawowym kryterium staje się cena produktu, oszczędność obniża jakość. Julitta Kibil krytykuje uznawanie ceny jako podstawowego kryterium porównywania konkurencyjnych ofert.

— Choć stajemy do przetargów, nigdy nie obniżamy ceny poniżej minimum umożliwiającego utrzymanie wysokiego poziomu usług — zaznacza Julitta Kibil.

— Jakość kursów oferowanych przez autoryzowane firmy szkoleniowe jest podobna. Dlatego urzędy wybierają ofertę najbardziej korzystną cenowo — oponuje Andrzej Florek.

BEZ TARYFY ULGOWEJ: Autoryzowane ośrodki szkoleniowe w Polsce reprezentują europejski poziom. Ani Microsoft, ani Novell nie daje im specjalnej taryfy ulgowej w zakresie instruktorów i zaplecza technicznego — podkreśla Andrzej Florek, prezes zarządu firmy Soft-Tronik. fot. ARC

PODZIELONY RYNEK: Podział rynku jest oczywisty. Autoryzowane ośrodki przodują w kursach zaawansowanych: technicznych i administracyjnych. Z kolei w przypadku szkoleń podstawowych występuje większa konkurencja ze strony mniejszych firm — twierdzi Artur Kufel, dyrektor marketingu firmy Altkom Akademia. fot. G. Kawecki