Firmy testują e-commerce
Liderzy w swoich branżach wprowadzają sprzedaż elektroniczną
BEZ REGULACJI: Co prawda prawo polskie nie zabrania sprzedaży przez Internet, brak uregulowań wymusza jednak ostrożność potencjalnych kontrahentów, którzy obawiają się problemów, jakie mogą wyniknąć z tego powodu — mówi Tomasz Klekowski, architecture manager z firmy Intel. fot. MP
Opieszałość ustawodawcy hamuje rozwój kolejnej płaszczyzny działalności firm. Podstawowym atutem e-commerce w sektorze business to business nie jest ani pełny dostęp do towarów i usług przez 24 godziny na dobę, ani zasięg tego kanału dystrybucji, tylko jego wpływ na prestiż firmy.
Dynamiczny rozwój sprzedaży przez Internet na świecie wpływa na zainteresowanie polskich firm tą formą dystrybucji. Poza sprzedażą detaliczną, niezwykle rozwojowa wydaje się płaszczyzna handlu elektronicznego pomiędzy firmami. Potentaci w swoich branżach testują już modele e-commerce, oferując możliwość zamawiania towarów przez Internet dotychczasowym klientom.
— Żeby taki projekt działał poprawnie, musi najpierw przejść przez fazę testów z wypróbowanymi partnerami. Ich uwagi i sugestie wpłyną na jego funkcjonalność — tłumaczy Marek Toboła z firmy Philips Lighting, wdrażającej obecnie usługi e-commerce.
Biznes dla biznesu
Firmy coraz chętniej wprowadzają możliwość zamawiania towarów przez Internet dla swoich partnerów biznesowych. Specjaliści twierdzą, że e-commerce w sektorze business to business nie napotyka takich przeszkód, jak elektroniczna sprzedaż bezpośrednio do klienta końcowego. Niemniej obecny stan prawny w tej materii pozostawia wiele do życzenia.
— Największym problemem w przypadku e-commerce okazał się brak przepisów regulujących składanie zamówień za pośrednictwem Internetu i ich fiskalizacji — twierdzi Robert Solecki z firmy Office Depot, która od lipca pracuje nad otwarciem sklepu internetowego.
Podobnie jak Philips Lighting, firma ta zaoferowała usługi typu e-commerce dotychczasowym klientom, jednocześnie zapowiadając na początek 2000 r. otwarcie sprzedaży elektronicznej na pełną skalę.
Długa droga
Poza problemami prawnymi, istotną barierą upowszechnienia e-commerce w Polsce jest infrastruktura telekomunikacyjna.
— Systemy elektronicznego biznesu tym lepiej się sprawdzają, im bardziej są interaktywne. A inter-aktywność zależy od przepustowości — mówi Tomasz Klekowski, architecture manager firmy Intel.
Kolejną kwestią jest przystosowanie samych firm do możliwości świadczenia usług poprzez sieć.
— Żeby mówić o prawdziwych korzyściach z funkcjonowania w gospodarce elektronicznej, firma sama musi działać według jej reguł, w tym skutecznie wykorzystywać własny system informatyczny — uważa Maciej Markowski z firmy Andersen Consulting.
— Wiele firm próbuje zbudować e-commerce obok własnych systemów informatycznych. Tymczasem najlepsze efekty sprzedaż elektroniczna przynosi przedsiębiorstwom, które potrafią zintegrować ją z funkcjonującym w firmie oprogramowaniem — zaznacza Tomasz Klekowski.
Sprawa prestiżu
Mimo że trudno na razie mówić o wymiernych korzyściach wynikających z prowadzenia biznesu elektronicznego, firmy nie kryją swojego entuzjazmu do tego rodzaju przedsięwzięć.
— Ciężko w tej chwili mówić zarówno o nakładach, jak i korzyściach. Docelowo wielkość inwestycji szacowana jest na 500 tys. USD. Oszacowanie wielkości obrotów, jaką Office Depot uzyska dzięki temu kanałowi, będzie możliwe dopiero w przyszłym roku — mówi Robert Solecki.
— E-commerce ma wpłynąć nie tyle na wzrost bezpośrednich korzyści, ile na zadowolenie klientów i umocnienie prestiżu firmy — dodaje Marek Toboła.