Firmy ustawiły się w kolejce do TFI BGK

Już 120 firm szuka wsparcia na ekspansję zagraniczną, choć formalnie fundusz państwowego banku jeszcze nie ruszył

Fundusz Ekspansji Zagranicznej FIZAN (FEZ) — nowy wehikuł finansowy TFI BGK — rusza z blisko kwartalnym poślizgiem. Jego przedstawiciele tłumaczą, że pośpiech nie jest najlepszym doradcą, jeśli chce się coś zrobić dobrze. Na przełomie czerwca i lipca fundusz powinien trafić do rejestru funduszy inwestycyjnych i to będzie jego oficjalny start.

Drzwi się nie zamykają

Chociaż FEZ na razie nic nie może obiecywać, zainteresowanie jego działalnością jest duże. Zapytanie o warunki biznesowego wsparcia złożyło aż 120 firm. Z tego blisko jedna trzecia wie już, co chce robić i gdzie. Do BGK firmy przyszły po odpowiedź, na ile kapitału mogą liczyć.

— Prowadzimy już rozmowy z blisko 40 klientami. Te zaawansowane dotyczą kilkunastu podmiotów, co nie oznacza, że we wszystkie się zaangażujemy. Obecnie na stole leżą projekty o wartości przekraczającej 100 mln zł — informuje Piotr Linke, prezes TFI BGK.

Właśnie 100 mln zł TFI BGK chciał wyjąć z portfela w pierwszym roku działalności FEZ, a docelowo w ciągu 7 lat aż 1,5 mld zł. Jego przedstawiciele radzą, by nie przyzwyczajać się do tych kwot, bo jeśli będą dobre biznesy do sfinansowania, nic nie stoi na przeszkodzie, by sięgnąć głębiej do kieszeni.

Cały świat do wzięcia

Zasady działania FEZ się nie zmieniły. Zaangażowanie w pojedyncze projekty sięgnie 50 mln zł, ale tak, żeby nie przekroczyć przy tym 50 proc. udziałów w transakcji. Pierwsze pieniądze na działalność już są. — Bank Gospodarstwa Krajowego objął już certyfikaty inwestycyjne funduszu o wartości 10 mln EUR — informuje Jacek Szugajew, wiceprezes BGK.

Dlatego wszyscy czekają już tylko na zielone światło od sądu rejestrowego. — Otrzymaliśmy pomysły od podmiotów, które planują ekspansję niemal na całym świecie. Inwestycje zagraniczne to jednak przedłużenie eksportu, więc najwięcej firm chce oczywiście pojawiać się w Unii Europejskiej, ale jest też zainteresowanie bardzo egzotycznymi krajami — mówi Zbigniew Głuchowski, zarządzający FEZ.

Zainteresowanie biznesem poza Polską zgłasza pełna reprezentacja krajowego biznesu — od firm produkcyjnych, przez logistykę i branżę IT, po sektor rolno-spożywczy.

Biznes chce emigrować

— Te firmy powoli wyrastają z kraju — podkreśla Zbigniew Głuchowski. Jego słowa potwierdzają badania, jakie wśród małych i średnich firm przeprowadziła na zlecenie TFI BGK firma doradcza EY.

Okazuje się, że jest popyt na instrument finansowy, jaki proponuje FEZ. Aż 82 proc. firm mówi „tak” tej formie wsparcia, mimo że nie jest to dotacja czy bezzwrotny grant, lecz finansowanie, które ma przynieść TFI BGK zwrot. Z badania EY wynika, że 87 proc. firm chce robić interesy poza krajem. Większość z nich już tam jest (45,7 proc.) i chce więcej, a 41,3 proc. do tej pory działało jedynie nad Wisłą, ale chce wypłynąć na szersze wody. Możliwość otrzymania nawet połowy potrzebnych pieniędzy na biznes od FEZ wydaje się być łakomym kąskiem. Tym bardziej że potencjalne korzyści, jakie widzą przedsiębiorcy ze współpracy z BGK, to właśnie finansowanie na konkurencyjnych warunkach, pomoc w budowaniu sieci kontaktów oraz podział ryzyka inwestycyjnego. Do tej pory tego nie miały — jedynie 6 proc. projektów zagranicznych dostawało finansowanie z krajowych źródeł, które nie obciążałoby bilansu firmy. © Ⓟ

OKIEM PRZEDSIĘBIORCY

Biznes chce dobrego wsparcia

LECH GABRIELCZAK

dyrektor ds. eksportu Grupy Atlas

Obecnie trudno mówić o inwestycjach i zaangażowaniu finansowanym na Wschodzie. Nawet jeśli znajdują się podmioty, które są gotowe taki biznes wspierać, klimat jest tam nie najlepszy. W firmie jesteśmy ostrożni, jeśli chodzi o te rynki. Europa Zachodnia rozwija się powoli, chociaż udaje nam się coraz lepiej działać na rynku niemieckim, brytyjskim czy irlandzkim. Przed kilku laty skorzystaliśmy z akcji, która miała promować polską gospodarkę na rynku międzynarodowym. Organizowało ją Ministerstwo Gospodarki w ramach Projektu Operacyjnego Innowacyjna Gospodarka. Jesteśmy umiarkowanie zadowoleni z tej współpracy, bo do tej pory mimo złożenia odpowiedniej dokumentacji nie dostaliśmy pełnego, obiecanego dofinansowania. Dlatego do projektów wspierania polskich firm podchodzimy dość sceptycznie.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Bartek Godusławski

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Gospodarka / Firmy ustawiły się w kolejce do TFI BGK