FIRMY WALCZĄ O 30 MLD ZŁ

Elżbieta Cierlica
opublikowano: 07-07-1999, 00:00

FIRMY WALCZĄ O 30 MLD ZŁ

Rynek zamówień publicznych w Polsce

URZĄD NA STRAŻY: Najczęstsze zarzuty stawiane w odwołaniach, które trafiają do UZP, to: dokonywanie oceny ofert niezgodne z kryteriami określonymi w specyfikacji istotnych warunków zamówienia oraz naruszenie ustawy przez dowolne odrzucenie oferty. fot. M. Pstrągowska

Na zamówienia publiczne zostanie przeznaczone w 1999 r. w Polsce około 30 mld zł, czyli 1/5 wszystkich wydatków budżetu. Na Zachodzie zwykle jest to ledwie 1/7. Kontrolę nad zawartymi w ten sposób transakcjami sprawuje NIK i Urząd Zamówień Publicznych. Obraz wyłaniający się z raportów przygotowywanych przez te instytucje nie jest zbyt optymistyczny.

Największym inwestorem na rynku jest państwo. Niezależnie od kondycji gospodarki z budżetów lokalnych i centralnego przeznacza się ogromne sumy na budownictwo, energetykę, telekomunikację, transport, obronność, na wyposażenie biur, szkół, szpitali itd. Zakupy za pieniądze podatników — czyli zamówienia publiczne — stanowią na Zachodzie 1/7 budżetu państwa. W Polsce wydatki związane z zamówieniami publicznymi szacuje się na około 30 mld zł, co stanowi 1/5 tegorocznych wydatków budżetu państwa.

Pod lupą

Kontrolę udzielania zamówień publicznych, równolegle ze sprawdzaniem gospodarki finansowej instytucji prowadzą: Najwyższa Izba Kontroli i Regionalne Izby Obrachunkowe. W maju 1998 roku NIK opublikowała raport na temat udzielania zamówień publicznych przez władze największych miast i ich jednostki organizacyjne. Przedstawiał on wyniki kontroli przeprowadzonej w dziesięciu największych aglomeracjach: Warszawie, Łodzi, Krakowie, Wrocławiu, Poznaniu, Gdańsku, Szczecinie, Bydgoszczy, Lublinie i Katowicach oraz w czterech jednostkach organizacyjnych każdego z tych miast. NIK stwierdziła naruszenie przepisów w każdym z kontrolowanych ośrodków. Najwięcej zastrzeżeń budził sposób prowadzenia dokumentacji udzielanych zamówień, szczególnie przy zastosowaniu innej drogi niż przetarg nieograniczony. Kontrola wykazała liczne przypadki udzielania zamówień w trybie z wolnej ręki, w sytuacji gdy nie zachodziła żadna okoliczność uzasadniająca taki sposób postępowania. Stwierdzono również przypadki podziału zamówień na części dla uniknięcia procedur określonych w ustawie, wykazano wiele nieprawidłowości w specyfikacjach istotnych warunków zamówienia. W raporcie NIK na temat nabywania aparatury i sprzętu medycznego przez publiczne zakłady opieki zdrowotnej, opublikowanym w październiku 1998 roku, wykazano naruszenia ustawy o zamówieniach publicznych w co drugim kontrolowanym zakładzie. Już ta wyrywkowa kontrola potwierdza, iż ciągle nieznana jest liczba przetargów przeprowadzanych nieprawidłowo, organizowanych pod z góry wybranego oferenta.

Dociekliwi oferenci

Kolejną formą kontrolowania zamówień publicznych, w opinii UZP bardzo skuteczną, są protesty i odwołania wnoszone przez oferentów. Ale trafiają one do urzędu tylko wtedy, gdy ustalona wartość zamówienia przewyższa próg 30 tys. euro (dawniej ecu). W 1998 r. do prezesa UZP wniesiono 1,2 tys. odwołań (na 53,2 tys. ogłoszeń o przetargach powyżej 30 tys. ecu). W 1995 r. wniesiono 348 odwołań, w 1996 — 837, a w 1997 — 1005. Z roku na rok oferenci stają się więc coraz bardziej dociekliwi, choć liczba odwołań mogłaby sugerować, że rynek zamówień publicznych funkcjonuje niemal nienagannie. W 1998 r. 125 odwołań zostało wycofanych przed rozprawą arbitrażową, a 79 pozostawiono bez rozpatrzenia w związku z brakiem wpisowego. Z rozpatrzonych 991 odwołań 635 oddalono.

UZP też sprawdza

Niezależnie od istniejących form kontroli prezes Urzędu Zamówień Publicznych jest uprawniony do żądania informacji o przebiegu procesu udzielania zamówienia publicznego i w przypadku stwierdzenia niezgodności z przepisami ustawy może zawiadomić właściwy organ o naruszeniu dyscypliny budżetowej. Od połowy 1998 roku czynności te wykonuje Departament Kontroli, Analiz i Szkoleń, który przeprowadził 292 postępowania kontrolne. W 18 na 180 zakończonych kontroli sporządzono zawiadomienie do właściwych organów o złamaniu dyscypliny budżetowej. Wydano 11 orzeczeń, w 5 przypadkach wymierzono kary (trzy upomnienia, jedną naganę i karę pieniężną). W jednym przypadku rzecznik dyscypliny budżetowej wszczął postępowanie wyjaśniające w związku z rozszerzeniem sprawy na inne osoby, które wykonywały czynności związane z kontrolowanym zamówieniem publicznym. Naruszenia przepisów ustawy były analogiczne do stwierdzonych przez NIK, jednak z dwoma wyjątkami. W tych przypadkach stwierdzono rażąco wysoką rozbieżność między wartością szacunkową przedmiotu zamówienia ustaloną przez zamawiającego a cenami ofert złożonych w tych postępowaniach, co w ocenie prezesa UZP uzasadniało postawienie zarzutu naruszenia przepisu art. 3 ust. 2 ustawy, który zabrania zaniżania wartości przedmiotu zamówienia, w celu uniknięcia stosowania procedur przewidzianych ustawą. W 12 sprawach postępowanie zakończono. Z relacji oferentów wynika, że powinny być one częstsze i jeszcze bardziej wnikliwe, bo według obiegowych opinii niektóre komisje przetargowe mają nie najlepszą reputację. Warto więc sprawdzić, czy zasłużenie.

Elżbieta Cierlica

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Elżbieta Cierlica

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Kariera / FIRMY WALCZĄ O 30 MLD ZŁ