Firmy windykacyjne stosują podobne narzędzia

Marcin Musioł
opublikowano: 27-11-2006, 00:00

Procedury stosowane przez firmy windykacyjne są dość jednolite. Standard postępowania to wezwania do zapłaty, a następnie windykacja bezpośrednia.

Zapytaliśmy przedstawicieli wybranych firm windykacyjnych, jak przebiega ich standardowa przedsądowa procedura windykacyjna. Oczywiście, zależnie od rodzaju i wielkości przekazanych do windykacji wierzytelności oraz tego kto jest dłużnikiem, sposób postępowania windykatora bywa nieco odmienny. Dodatkowo w trakcie przyjmowania zlecenia i podpisywania umowy klient bardzo często przedstawia swoje wskazówki co do sposobów postępowania wobec dłużnika.

Jednak na potrzeby tego artykułu przyjęliśmy, że portfel przekazanych wierzytelności jest jednorodny, klient zlecający windykację swoich należności nie przedstawia żadnych własnych żądań, a sama procedura przebiega wyłącznie według klasycznego wzorca postępowania danej firmy windykacyjnej.

Piotr Krupa

prezes Kruk

Standardowy proces dochodzenia należności rozpoczyna się od wysłania pierwszego wezwania do zapłaty. Kolejne działania firmy windykacyjnej zależą od reakcji dłużnika i jego sposobu postępowania. Jeżeli należność zostaje spłacona, sprawa jest zamknięta. Dłużnik może także poprosić o rozłożenie zadłużenia na raty. W przypadku gdy następuje odnowa spłaty, sprawa kierowana jest na drogę postępowania sądowo- -egzekucyjnego.

Istnieje także grupa dłużników, która zupełnie nie reaguje na wezwania do zapłaty, wychodząc z założenia, że jeśli wyrzucą je do kosza, to unikną obowiązku spłaty długu. Niestety, działają wtedy wbrew własnym interesom, bo firma windykacyjna i tak spróbuje się z nimi skontaktować ponownie. Dłużnika może też odwiedzić windykator terenowy, jednak jeśli te próby nawiązania dialogu zawiodą to złożenie pozwu w sądzie i egzekucja komornicza jest tylko kwestią czasu. Intensywność działań zależy od kompleksowości i długości procesu windykacyjnego. Liczba pism, telefonów, SMS-ów, wizyt terenowych jest indywidualnie dopasowywana do poszczególnych portfeli wierzytelności. Kolejne pisemne wezwania wysyłane są po upływie terminu zapłaty wskazanego we wcześniejszym wezwaniu. Jest to zazwyczaj okres nie krótszy niż dwa tygodnie, przy czym uwzględnia się w nim czas dotarcia do adresata oraz czas dany dłużnikowi na dokonanie płatności. Zindywidualizowana treść kolejnych pism informuje o kolejnych krokach planowanych przez wierzyciela oraz wskazuje konsekwencje.

Grzegorz Paszkiewicz

prezes Casus Finanse

Po zarejestrowaniu zlecenia w systemie firmy zlecenie windykacji trafia do negocjatora telefonicznego, który najpierw weryfikuje dane teleadresowe dotyczące dłużnika. Jeżeli otrzymane od wierzyciela dane są nieaktualne, uzyskuje je z ogólnodostępnych i jawnych baz danych i próbuje nawiązać kontakt telefoniczny z dłużnikiem. Następnie podejmuje negocjacje mające na celu ustalenie przyczyn powstania zaległości oraz warunków i harmonogramu spłaty zadłużenia. Naturalnie negocjacje rozpoczynają się od próby ustalenia z dłużnikiem jednorazowej spłaty całości zadłużenia, i to w krótkim czasie, jednakże zależnie od przebiegu rozmowy, negocjator ma możliwość łagodzenia stanowiska i dostosowania harmonogramu spłaty do wysokości kwoty zadłużenia oraz realnych możliwości płatniczych dłużnika. Jeżeli spłata należności przebiega zgodnie z harmonogramem, zostaje zamknięta na etapie windykacji biurowej.

Gdy dłużnik nie spłaca należności do 14 dni kalendarzowych i nie dotrzymuje ustalonych harmonogramów lub odmawia ich spłaty oraz gdy nie można nawiązać z nim kontaktu, zlecenie trafia do windykacji terenowej. Bezpośrednich spotkań z dłużnikiem może być kilka i jeżeli następuje spłata, sprawa zostaje zamknięta na etapie polubownym, a jeżeli nie, zlecenie trafia do kancelarii prawnej celem uzyskania nakazu zapłaty i przystąpienia do egzekucji komorniczej. W przypadku większych kwot zadłużenia sprawę jednocześnie przejmuje pracownik posiadający licencje detektywistyczną. Jego zadaniem jest przygotowanie raportu na temat całego majątku dłużnika.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marcin Musioł

Polecane