Firmy wolą produkować z obcą marką

AT
opublikowano: 2012-05-25 00:00

Przedsiębiorcy stawiają na produkcję kontraktową. Zbigniew Niemczycki w farmacji, Grzegorz Kosyla w kosmetykach.

Miraculum (dawniej Kolastyna), giełdowy producent kosmetyków, finalizuje przejęcie Multicoloru, wołomińskiego producenta preparatów do makijażu. Za dwie marki — Joko i Virtual — zapłaci Grzegorzowi Kosylowi 11 mln zł. Dodajmy, że transakcja nie oznacza rozwodu biznesmena z branżą kosmetyczną.

— Zdecydowaliśmy się na sprzedaż obu marek, by móc skupić się na głównej działalności spółki — produkcji kosmetyków z segmentu private label (pod marką dystrybutora). Produkcja własnych kosmetyków kolorowych uniemożliwiała nam współpracę z niektórymi koncernami — tłumaczy Grzegorz Kosyl, prezes i właściciel spółki Joko Cosmetics.

Obecnie jego spółka produkcyjna negocjuje kolejne kontrakty, które pozwolą na osiągnięcie 50-70 mln zł przychodów na koniec 2012 r.

— Rocznie chcemy rosnąć 10-15 proc., choć planowana rozbudowa mocy produkcyjnych,która pochłonie 4-6 mln zł, pozwoli na jeszcze większe zwyżki, sięgające nawet 30 proc. — mówi Grzegorz Kosyl.

Biznesmen nie jest pierwszym, który zrezygnował z produkcji własnych marek. W zeszłym roku na taki krok zdecydował się Zbigniew Niemczycki, który sprzedał suplementy diety, należące do Curtis Health Caps, jego spółki farmaceutycznej, poznańskiej firmie Ethifarm. Wszystko po to, by skupić się na produkcji kontraktowej. Z jego podpoznańskiej fabryki kapsułek miękkich, wartej 110 mln zł, rocznie ma wyjeżdżać 2,5 mld pigułek. Na zewnętrznych partnerów postawiło m.in. Miraculum, które nie ma własnych zakładów produkcyjnych. Z Grzegorzem Kosylem spółka będzie w stałym kontakcie, ponieważ produkcja pozostanie w jego fabryce. Dzięki inwestycji w maskary i cienie do powiek przychody giełdowego producenta zwiększą się o ok. 15 mln zł.

— Tyle wyniosły przychody Multicoloru w całym 2011 r. My skonsolidujemy jego wyniki dopiero od drugiego kwartału, stąd ta liczba — tłumaczy Monika Nowakowska, prezes Miraculum. Prezes Nowakowska zaznacza jednak, że w wynikach Miraculum za drugi kwartał nie będzie jeszcze widać pełnej konsolidacji obu biznesów.

— Choć jest szansa, że w drugim, najpóźniej trzecim, kwartale uda się nam wyjść na plus. Multicolor może pochwalić się w końcu dobrą rentownością, przekraczającą ponad 20 proc. — twierdzi Monika Nowakowska.

Na ten rok spółka zaplanowała jeszcze jedno przejęcie. W ostatnim kwartale kupi producenta szamponów i odżywek do włosów. Nie będzie to jednak duża spółka, ponieważ kwota transakcji nie przekroczy 2 mln zł.