Firmy żalą się na konkurencję z dotacjami

Marta Bellon
opublikowano: 2013-06-27 00:00

Unijne wsparcie pomaga w rozkręceniu biznesu, ale wielu przedsiębiorców nie daje sobie rady z jego utrzymaniem. Dlatego firmy znikają z rynku.

Ponad połowa działalności gospodarczych z ponad 27 tys. zarejestrowanych w Polsce od 1 stycznia 2013 r. nie przetrwa do końca roku, a jedna trzecia Polaków aktywnych zawodowo nie wykorzystuje w pracy swoich naturalnych umiejętności — wynika z badania przeprowadzonego na zlecenie Wydawnictwa Dawida. Wywiady przeprowadzone z przedsiębiorcami w ramach badania wykazały, że znaczna część działalności gospodarczych otwierana na fali dotacji z urzędów pracy, działa tylko rok, aby spełnić podstawowe warunki dofinansowania.

Badanie uwidoczniło jeszcze jedno niepokojące zjawisko. Przedsiębiorcy, funkcjonujący na rynku od dłuższego czasu, żalą się, że nowo otwierane firmy z dofinansowaniem często proponują dumpingowe stawki na swoje produkty i usługi, ponieważ otrzymali sprzęt lub towar za darmo.

Wydawnictwo Dawida sprawdziło też, kto ma większe szanse na osiągnięcie powodzenia na drodze biznesowej. Z badania przeprowadzonego wśród doradców zawodowych i przedsiębiorców przez OBOAK wynika, że największe szanse na stworzenie udanego biznesu mają osoby w wieku 35-45 lat. Według doradców, charakteryzuje je nabyta mądrość życiowa i biznesowa oraz umiejętność realnej oceny ryzyka podejmowanych działań.

Co ciekawe, osoby z tego przedziału wiekowego znacznie rzadziej też podejmują decyzję o założeniu własnego biznesu niż ludzie młodzi. Na własną działalność gospodarczą decydują się często osoby, które chcą uelastycznić swoje możliwości pracy dla jednego pracodawcy — ci, którzy do tej pory byli zatrudnieni zarówno na umowę o pracę, jak i na o dzieło czy umowę-zlecenie.