Wszystko wskazuje na to, że przedsiębiorcy muszą przygotować się na jeszcze większy niż obecnie bałagan w systemie obowiązkowego informowania fiskusa o stosowanych rozwiązaniach, które dają im oszczędności podatkowe. Ministerstwo Finansów (MF) przedstawiło projekt rozszerzający obowiązek raportowania schematów podatkowych (MDR — Mandatory Disclosure Rules) na tzw. wspomagających, czyli np. księgowych, biegłych rewidentów, notariuszy, banki, związanych z doradzaniem i „podpowiadaniem” firmom metod tzw. optymalizacji podatkowej w transakcjach transgranicznych. Szczególnie chodzi o transakcje z podmiotami powiązanymi. Mało tego — nowe podmioty będą musiały raportować skarbówce… wstecznie, począwszy od 25 czerwca 2018 r., jeżeli nie zrobiła tego firma lub jej doradca podatkowy. Eksperci nie mają wątpliwości, że nowe regulacje zwiększą niebezpieczeństwo dla firm, którym już grożą gigantyczne kary finansowe (nawet do 21,6 mln zł).

Szykuje się armagedon
Obowiązek raportowania schematów podatkowych obowiązuje od 1 stycznia 2019 r. Spoczywa on na samych podatnikach (firmach) oraz ich prawnikach (doradcach podatkowych, radcach prawnych, adwokatach). Podmioty zobowiązane muszą raportować fiskusowi schematy służące optymalizacji podatkowej. Problem w tym, że przepisy ustawy są niejasne, np. trudno dowiedzieć się, co jest schematem, a co nie. Sytuacji nie poprawiły objaśnienia wydane przez MF — eksperci uważają, że wyjaśniły niewiele.
Ponadto podległy ministerstwu szef Krajowej Informacji Skarbowej odmawia firmom wydawania indywidualnych interpretacji podatkowych, które pozwoliłyby na właściwe stosowanie przepisów, tłumacząc to tym, że ustawa o raportowaniu schematów podatkowych nie dotyczy… prawa podatkowego.
Efekt jest taki, że część firm przysyła schematy, nie mając pewności, czy słusznie, inne nie raportują, bo nie wiedzą tak naprawdę, co mają raportować. Do tego dochodzi „korek” wysłanych schematów w MF, które bardzo powoli je analizuje i księguje. Nie rozwiązując obecnych problemów, resort finansów przedstawił zaś kolejny projekt.
„Projektowana ustawa ma przeciwdziałać rozbieżnościom w kwalifikacji struktur hybrydowych, które są wykorzystywane przez międzynarodowe korporacje do stosowania agresywnej optymalizacji podatkowej. Celem nowych przepisów jest zwiększenie odporności polskiego rynku, a tym samym rynku UE, na te rozbieżności” — czytamy w uzasadnieniu.
— Podmioty zobowiązane będą musiały przeanalizować historyczne transakcje, aby sprawdzić, czy muszą raportować jakieś schematy podatkowe. Będą musiały cofnąć się aż do 25 czerwca 2018 r. Technicznie to może być duży problem, bo nakład pracy, aby sprostać tym obowiązkom, może być ogromny. Moim zdaniem aparat skarbowy niewiele na tym skorzysta — mówi Dariusz Gałązka, szef zespołu doradztwa podatkowego w firmie Grant Thornton.
Jego zdaniem chaos i bałagan związany z raportowaniem MDR może się pogłębić.
— Zamiast dodawać nowe obowiązki w projekcie nowelizacji, ministerstwo powinno raczej poprawić i ulepszyć obowiązujące przepisy, aby przedsiębiorcy i prawnicy wiedzieli, jak należy je rozumieć i stosować. Wszyscy oczekują wyjaśnienia przepisów, ponieważ przy grożących bardzo wysokich karach ryzyko dla firm i doradców jest ogromne — dodaje Dariusz Gałązka.
Wszystko w sytuacji, gdy jedną z czołowych zasad tzw. Konstytucji biznesu, będącej oczkiem w głowie premiera Morawieckiego, są zasady pewności prawa i przyjaznej interpretacji przepisów.
Przerzucanie na podatników
Katarzyna Charchut, menedżer w firmie Crido, potwierdza, że najważniejszą nowością w projekcie jest obowiązek retroaktywnego (wstecznego) raportowania schematów przez tzw. wspomagających (księgowi, biegli rewidenci, notariusze, banki).
— Wprowadzenie takiej regulacji jest o tyle problematyczne, że definicja podmiotu wspomagającego jest bardzo szeroka i wiele z nich będzie musiało przeprowadzić czasochłonne weryfikacje transakcji niezaraportowanych, ale wpisujących się w definicję schematu podatkowego. Ponadto w rozporządzeniu ministra finansów będą wprowadzone zmiany w wykazie krajów i terytoriów stosujących szkodliwą konkurencję podatkową. Ta, wydawać by się mogło, techniczna zmiana, będzie miała istotny wpływ na zakres raportowania. Zmiana wykazu będzie miała charakter retroaktywny, a zobowiązani powinni zweryfikować transakcje od 25 czerwca 2018 r. Są to niestety działania, które w pewnym zakresie obarczają podatników odpowiedzialnością za pośpieszne implementowanie dyrektywy — mówi Katarzyna Charchut.
Projekt mający wdrażać dyrektywę unijną nakłada też na szefa Krajowej Administracji Skarbowej obowiązek wymieniania się, na zasadzie wzajemności, transgranicznymi MDR-ami z fiskusami innych krajów unijnych. Rodzi się pytanie, czy rząd zdąży z przeprowadzeniem projektu przez parlament jeszcze w obecnej kadencji. Teoretycznie ma szansę, bo sam może go przyjąć w dowolnej chwili, np. w trybie obiegowym, a ostatnie posiedzenie Sejmu odbędzie w przyszłym tygodniu, a Senatu pod koniec września.
6,7 mld zł - o tyle w ciągu 10 lat mają się zmniejszyć uszczuplenia podatkowe dzięki wprowadzeniu kolejnych przepisów dotyczących MDR.
Kogo to dotyczy
Nowe regulacje w zakresie raportowania schematów podatkowych obejmą m.in:
- 21 tys. firm dokonujących transakcji z podmiotami powiązanymi
- 9 tys. doradców podatkowych
- 34,4 tys. radców prawnych
- 17,5 tys. adwokatów
- 3,5 tys. notariuszy
- 1,5 tys. firm audytorskich
- 5,7 tys. biegłych rewidentów
Źródło: MF