Fiskus ma mniej władzy

JK
opublikowano: 05-01-2009, 00:00

Domiaru podatkowego nie trzeba już płacić od razu, lecz dopiero po uprawomocnieniu się decyzji. Firmy mogą odetchnąć.

Domiaru podatkowego nie trzeba już płacić od razu, lecz dopiero po uprawomocnieniu się decyzji. Firmy mogą odetchnąć.

1 stycznia 2009 r. to ważny dzień dla wszystkich podatników — tego dnia weszła bowiem w życie rewolucyjna zmiana w ordynacji podatkowej. Firma niezadowolona z decyzji organu skarbowego nie musi już wykonywać jej od ręki. Wystarczy złożyć odwołanie, aby płacenie domiaru odwlec w czasie, aż do uprawomocnienia się decyzji. W praktyce może to oznaczać wstrzymanie wykonalności nawet na kilka lat, do ostatecznego wyroku sądowego.

— To zmiana systemowa, która znacznie zwiększy bezpieczeństwo przedsiębiorców w relacjach z fiskusem — mówi Adam Szejnfeld, wiceminister gospodarki.

Obowiązujące do końca 2008 r. zasady były bardzo niekorzystne dla podatników. Zakładały z góry, że to skarbówka zawsze ma rację i dlatego domiar należy płacić od razu. Boleśnie odczuło to na swojej skórze mnóstwo firm. Wystarczy przypomnieć Optimusa i JTT Computer, byłych liderów sektora IT. Obie musiały natychmiast wpłacić na konto fiskusa wielomilionowe kwoty za rzekome zaległości. Po kilku latach procesu sąd uniewinnił obie firmy i uznał, że decyzje skarbówki były bezprawne. Nie uchroniło to jednak JTT od bankructwa, a Optimus uległ podziałowi i zmienił profil działalności.

W ocenie ekspertów, nowe zasady są bardzo korzystne dla podatników, mimo kilku wyjątków od reguły.

— To bardzo ważna zmiana. Fiskus nie będzie już łamał firm błędnymi decyzjami — mówi Tomasz Michalik, doradca podatkowy z kancelarii MDDP.

W 2007 r. fiskus nałożył na 30 tys. firm 1,7 mld zł domiarów podatkowych.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: JK

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane