Fiskus przestał płacić odszkodowania

W ostatnich latach fiskus zapłacił za błędy blisko 60 mln zł, ale w ubiegłym roku ani grosza. Gdy będzie rozstrzygał wątpliwości na korzyść podatnika, błędów będzie mniej

Urzędy kontroli skarbowej (UKS) w ubiegłym roku miały kilka powodów do radości, ale do pełni szczęścia jeszcze długa droga. Urzędnicy przeprowadzili ponad 9 tys. kontroli i wykryli nieprawidłowości na ponad 18 mld zł — o 80 proc. więcej niż rok wcześniej. Zła wiadomość jest taka, że do kasy państwa wpłynęło zaledwie 1,1 mld zł. Ten się nie myli, kto nic nie robi, a szczęściem w nieszczęściu jest to, że w ubiegłym roku służby skarbowe nie musiały zaprzątać sobie głowy problemami, które same stworzyły.

— W 2015 r. sądy nie zasądziły odszkodowań z tytułu błędnych rozstrzygnięć organów kontroli skarbowej — informuje „PB” biuro prasowe Ministerstwa Finansów (MF).

We wcześniejszych latach sprawy nie wyglądały tak różowo, a budżet musiał liczyć się z milionowymi odszkodowaniami — od 2009 r. sięgnęły one 58 mln zł. To kropla w morzu w porównaniu z wykrytymi wyłudzeniami, jednak dla przedsiębiorców, którzy wygrali batalię z fiskusem, dowód, że warto walczyć o swoje. — Sprawy o odszkodowanie są prowadzone w sposób przewlekły. W 2015 r. również zaskarżono wiele decyzji organów kontroli skarbowej, jednak rozstrzygnięcia jeszcze nie zapadły — mówi Łukasz Czucharski, ekspert Pracodawców RP.

Kłody pod nogi

Eksperci od podatków radzą więc nie chwalić fiskusa zbyt wcześnie, bo chociaż ostatnie lata przyniosły poprawę relacji na linii urząd — podatnik, a praca kontrolerów jest mniej uciążliwa, to źródeł braku kar za błędne decyzje trzeba szukać w innym miejscu.

— Od pewnego czasu funkcjonują przepisy przewidujące odpowiedzialność skarbu państwa za wyrządzoną szkodę, w szczególności wadliwą ostateczną decyzję podatkową. Jednak uzyskanie takiego odszkodowania — czego dowodzą statystyki — bywa bardzo trudne — uważa Tomasz Rolewicz, starszy menedżer w dziale doradztwa podatkowego EY w zespole postępowań podatkowych i sądowych.

Na drodze do podatkowej sprawiedliwości przedsiębiorcy napotykają kłody. Przede wszystkim w procedurze cywilnej największe wyzwanie to udowodnienie związku przyczynowego między szkodą a błędem fiskusa. — Podatnik musi wykazać i udowodnić nie tylko konkretną wysokość szkody, jej rodzaji rozmiar, ale też udowodnić, że do jej powstania nie doszłoby, gdyby nie wydanie wadliwej decyzji podatkowej — podkreśla Tomasz Rolewicz. Jego zdaniem, praktyka i statystyki pokazują, że tu jest pies pogrzebany.

— Trzeba też pamiętać, że po drugiej stronie stoją profesjonalni przedstawiciele fiskusa — Prokuratoria Generalna — przypomina ekspert EY.

Jaskółki zmiany

Rosnąca luka podatkowa w VAT zmusiła fiskusa do rzucenia wszystkich sił na kontrole. Ze statystyk MF wynika, że właśnie tam i w akcyzie było w ostatnich latach najwięcej błędów i wypłat odszkodowań. Eksperci Pracodawców RP uważają więc, że brak odszkodowań za 2015 r. to jeszcze nie dowód, że fiskus złagodniał.

— Podatnicy takiej poprawy nie zauważają — mówi Łukasz Czucharski. Jego zdaniem, są już pierwsze jaskółki dobrej zmiany. — Zwiastunem było uchwalenie zasady rozstrzygania wątpliwości na korzyść podatnika, a następnie wydanie interpretacji ogólnej, która tłumaczy, jak tę zasadę stosować w praktyce. Mamy nadzieję, że rok 2016 stanie się przełomowy pod kątem zmiany podejścia administracji do podatników — uważa Łukasz Czucharski.

Zdaniem Tomasza Rolewicza, to powinno rozwiązać kolejny problem, na który natykają się przedsiębiorcy — konieczność występowania do sądów administracyjnych, gdy fiskus konsekwentnie pomija pozytywne orzecznictwo w podobnych albo wręcz takich samych sprawach i zawęża interpretacje przepisów lub wybiera wykładnię korzystną dla siebie. Z danych MF wynika, że spraw w sądach związanych z wstrzymaniem decyzji o zapłacie danin było na koniec pierwszego półroczna 2015 na kwotę 870 mln zł. Nie zmieni to jednak najczęstszych przyczyn tego, że z publicznej kasy trzeba czasem płacić za błędy.

— Działania, które w największej części mogą stać się przyczyną późniejszych odszkodowań, to np. wstrzymywanie tzw. bezpośrednich zwrotów VAT związane z przedłużającymi się kontrolami krzyżowymi u kontrahentów podatnika. Podatnicy skarżą się także na przedłużające się postępowania kontrolne — wyjaśnia ekspert EY.

Dlatego MF chce postawić na lepsze działania analityczne i liczy, że dzięki nowym narzędziom informatycznym fiskus łatwiej wyłapie oszustów, a uczciwego biznesu nie będzie nękał wizytami kontrolerów. © Ⓟ

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Bartek Godusławski

Polecane