Fiskus reformuje ceny transferowe

Ministerstwo Finansów (MF) chce ułatwić życie firmom powiązanym, ale także lepiej typować je do kontroli. Eksperci różnie oceniają projekt

Powstaje kolejny akt prawny, którego głównym celem jest dalsze uszczelnianie systemu podatkowego. Dotyczy zmian w sposobach dokumentowania transakcji między firmami powiązanymi i monitorowania przez organy skarbowe czy ceny transferowe nie odbiegają od rynkowych (co może oznaczać unikanie opodatkowania). Zaproponowane przez resort finansów zmiany mają na celu zarówno zmniejszenie obciążeń przedsiębiorców, jak i przyznanie nowych możliwości fiskusowi.

MNIEJ BIUROKRACJI:
Zobacz więcej

MNIEJ BIUROKRACJI:

Zdaniem Ministerstwa Finansów, którym kieruje Teresa Czerwińska, zmiany w zakresie cen transferowych są konieczne, ponieważ obecne przepisy są nadmiernym obciążeniem biurokratycznym dla firm, szczególnie w zakresie obowiązków dokumentacyjnych. Fot. Marek Wiśniewski

Sporo plusów

MF tłumaczy, że zaproponowane zmiany w zakresie cen transferowych mają „tworzyć dla podatników prosty, przejrzysty i przyjazny system podatkowy, a z drugiej strony unikać luk w prawie, sprzyjających erozji bazy podatkowej i transferowaniu dochodów za granicę. Wymagane jest również zwiększenie efektywności kontroli w zakresie cen transferowych poprzez lepszą ocenę ryzyka zaniżenia dochodu oraz lepszy dostęp do informacji potrzebnych do takich kontroli”. Ministerstwo twierdzi także, że przewidziane rozwiązania (patrz: ramka) mogą zapobiegać oszustwom podatkowym, a więc przyczyniać się do zwiększenia wpływów budżetu państwa. W uzasadnieniu czytamy, że dla firm „skutkiem zmian będzie zmniejszenie dokumentacji cen transferowych w związku z podniesieniem progów dokumentacyjnych, wyłączenie z analiz porównawczych podatników stosujących uproszczone rozwiązania safe harbour”.

Radosław Piekarz, doradca podatkowy, partner w kancelarii A&RT Rynkowska, Kosieradzki, Piekarz, uważa, że projekt jest korzystny dla podmiotów powiązanych.

— Zaproponowane zmiany zasługują na uznanie. Moim zdaniem, odpowiadają temu, co promuje OECD: mniej obciążeń dokumentacyjnych, więcej finansowego myślenia i analizy transakcji. W szczególności pozytywnym zaskoczeniem jest znaczne podwyższenie progów dokumentacyjnych oraz wprowadzenie tzw. zasady safe harbours dla transakcji pożyczkowych i usług o niskiej wartości dodanej. W przypadku spełnienia kilku wymagań transakcje te nie będą podlegać dokumentacji cen transferowych. Jeżeli te zmiany zostaną uchwalone, to z dużej liczby podatników, np. średnich spółek rodzinnych, zostaną zdjęte nadmierne obciążenia administracyjne — mówi Radosław Piekarz. Jego zdaniem, kilka elementów wymaga doprecyzowania, np. definicja ceny transferowej czy korekty tych cen, lecz projekt idzie w dobrym kierunku.

— Uprawnienia kontrolne organów skarbowych nie zostały zwiększone. Od wielu lat mają one uprawnienia do kontroli transakcji między podmiotami powiązanymi. Uważam, że sytuacja przedsiębiorców będzie lepsza — dodaje Radosław Piekarz.

Fiskus cię podliczy

Mniej entuzjastycznie projekt MF ocenia firma doradcza PwC, która, owszem, dostrzega ułatwienia dla firm, ale i potencjalne zagrożenia.

— Projekt wprowadza dużo zmian. Część z nich jest korzystna dla podatników, natomiast część należy ocenić krytycznie. Szczególnie pozytywnym rozwiązaniem jest podniesienie progów dla dokumentacji, co odczują w szczególności małe i średnie firmy. To oznacza, że znacznie więcej z nich nie będzie musiało przygotowywać dokumentacji cen transakcyjnych — mówi Piotr Wiewiórka, partner w PwC, lider zespołu cen transferowych.

Firma ta wydała nawet komunikat w sprawie projektu. Podkreśla, że przyznaje on organom skarbowym nowe uprawnienia w zakresie określania wysokości dochodu i straty firmy. „Organ będzie mógł uznać, że w danych okolicznościach podmioty niepowiązane nie zrealizowałyby danej transakcji lub zrealizowałyby inną. W konsekwencji organy podatkowe będą mogły pominąć lub zmienić klasyfikację transakcji i oszacować należy dochód na podstawie własnej interpretacji ustalonych warunków gospodarczych”.

Oznacza to ni mniej ni więcej, że gdy fiskus będzie uważał, że cena transferowa odbiega od rynkowej, to uzna, że miała miejsca inna transakcja (wskaże, jaka) i de facto określi zaległość podatkową.

— Obecnie fiskus może szacować dochód lub stratę, lecz nie może dokonywać reklasyfikacji transakcji i uznać, że między firmami powinna mieć miejsce „inna transakcja”. Projekt mu to umożliwia, co w sposób istotny rozszerza uprawnienia organów — mówi Piotr Wiewiórka.

PwC w komunikacie zaznacza, że dodatkowymi obowiązkami dla podatników będzie składanie formularza TP-R i przygotowywanie analiz porównawczych. „Celem tych zmian jest wzrost transparentności oraz ułatwienie organom podatkowym typowania podatników do kontroli” — czytamy w stanowisku PwC.

 

Nowości

  • Zmniejszenie obowiązków dokumentacyjnych cen transferowych poprzez m.in. podniesienie progów obowiązkowego ich sporządzania. Obecnie grupową dokumentację muszą tworzyć firmy, których roczne przychody lub koszty przekraczają 20 mln EUR. Po zmianie będą je tworzyć podmioty należące do grup kapitałowych, których skonsolidowane przychody przewyższą 200 mln zł. Lokalną dokumentację tworzą obecnie firmy o przychodach lub kosztach powyżej 2 mln EUR. Projekt nakłada ten obowiązek na firmy, gdy wartość transakcji kontrolowanej przekroczy 2 mln zł lub 10 mln zł.
  • Wydłużenie z trzech do dziewięciu miesięcy terminu na sporządzenie lokalnej dokumentacji cen transferowych oraz złożenie o nich informacji, i z trzech do 12 na sporządzenie grupowej dokumentacji.
  • Wprowadzenie możliwości realizacji obowiązku grupowej dokumentacji poprzez wykorzystanie dokumentacji innego podmiotu z grupy (także w języku angielskim).
  • Uproszczenie zasad rozliczeń skutkujących uznaniem ceny za rynkową. Uznanie korekty cen transferowych za przychód lub koszt uzyskania przychodów.
  • Zastąpienie sprawozdań CIT/TP lub PIT/TP prostszym i bardziej przyjaznym dla podatników raportowaniem w formie elektronicznej (TP-R), zapewniającym lepszą efektywność typowania do kontroli.

 23,5 tys. Tyle, według szacunków MF, jest w Polsce firm, które zawierają transakcje z podmiotami powiązanymi.

Sprawdź program konferencji "CFO Excellence 2018", 18 września 2018 r., Warszawa >>

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Jarosław Królak

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Wyniki spółek / Fiskus reformuje ceny transferowe