Fiskus rozliczy handel w internecie

opublikowano: 09-11-2022, 20:00
Play icon
Posłuchaj
Speaker icon
Close icon
Zostań subskrybentem
i słuchaj tego oraz wielu innych artykułów w pb.pl

Resort finansów finiszuje z projektem ustawy umożliwiającej kontrolę obrotów e-commerce. Cel: wyłapanie nieopodatkowanych wpływów i ściągnięcie pieniędzy do kasy państwa.

Przeczytaj artykuł i dowiedz się:

  • co czeka handlujących w sieci
  • jak rząd chce przymusić platformy i marketplace’y do płacenia podatków
  • kogo nie obejmą obowiązki sprawozdawcze

Ministerstwo Finansów (MF) zamierza wkrótce wdrożyć kolejne narzędzie uszczelniające system podatkowy i przysparzające dodatkowych wpływów budżetowi państwa. Tym razem na celownik bierze handel internetowy, a dokładnie tych, którzy robią biznes na e-commerce, ale nie rejestrują działalności gospodarczej i unikają podatków. MF kończy właśnie prace nad projektem ustawy o podatkowych obowiązkach sprawozdawczych platform cyfrowych - ma być przyjęty przez Radę Ministrów najpóźniej do końca roku.

Jak w Unii czy bardziej:
Jak w Unii czy bardziej:
Projekt ustawy o kontroli handlu w sieci pilotuje wiceminister finansów Artur Soboń. Pytanie, czy MF wykroczy poza ramy dyrektywy UE i mocnej dokręci śrubę e-commerce (jak np. w przypadku klauzuli do walki z unikaniem opodatkowania), pozostaje otwarte.
fot. Marek Wiśniewski/Puls Biznesu

„Wprowadzane przepisy mają na celu intensyfikację działań w obszarze zwalczania oszustw podatkowych poprzez zlikwidowanie problemu ograniczonej sprawozdawczości finansowej dotyczącej dochodów uzyskanych za pośrednictwem platform cyfrowych” - czytamy w wykazie prac legislacyjnych i programowych Rady Ministrów.

Nowe przepisy wynikają z konieczności wdrożenia unijnej dyrektywy (DAC7) i powinny obowiązywać od 1 stycznia 2023 r. Polski rząd jednak się spóźnił i raczej nie zdąży wprowadzić przepisów do końca roku. Może to oznaczać, że regulacje groźne dla wielu handlujących w internecie „na czarno” zaczną obowiązywać znacznie później. Termin zależy od tego, kiedy ustawę uchwali parlament.

Ustawa nałoży na platformy cyfrowe (np. Allegro, OLX, Amazon, Booking) obowiązek raportowania sprzedaży realizowanej za ich pośrednictwem. Chodzi o obroty osiągane z handlu towarami, wynajmu nieruchomości i pojazdów, miejsc parkingowych, a także przewozów (np. Uber) czy osobiście świadczonych usług. Do Krajowej Administracji Skarbowej (czyli de facto do MF) trafią informacje, kto czym handluje, co wynajmuje, jakie świadczy usługi, jakie osiąga obroty, na jakie rachunki trafiają zarobione pieniądze. Urzędnicy fiskusa będą te dane analizować w celu wykrycia nieopodatkowanej działalności gospodarczej.

- Organy skarbowe chcą mieć pełną wiedzę o handlu w sieci, szczególnie międzynarodowym. Chodzi o namierzenie zarabiających na nierejestrowanej działalności gospodarczej i unikających podatków. Wiele osób prowadzi nieewidencjonowaną i nieopodatkowaną działalność w większym zakresie – mówi Konrad Kurpiewski, ekspert podatkowy z PwC.

Weź udział w konferencji online “VI CFO Excellence”, 19 stycznia 2023 >>

Przepisy mają jednak wyłączyć z raportowania drobny handel, tj. tych, którzy rocznie dokonują maksymalnie 30 transakcji lub osiągają obroty do 2 tys. EUR. Obowiązek ewidencjonowania pojawi się w chwili wejścia w życie ustawy, a raporty trzeba będzie złożyć fiskusowi po roku.

Platformy cyfrowe niewywiązujące się z obowiązków sprawozdawczych będą płacić kary - nawet do 5 mln zł.

150 tys.

Tyle, według szacunków PwC, było polskich właścicieli e-sklepów i przedsiębiorców handlujących w sieci na koniec 2021 roku.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Polecane