Fiskus straszy na wyrost

Jarosław KrólakJarosław Królak
opublikowano: 2012-08-09 00:00

Deregulacja podatkowa nie uderzy w dochody budżetu państwa – twierdzi prof. Witold Modzelewski, twórca ustawy o VAT

Organizacje przedsiębiorców zyskały silnego sojusznika w bronieniu przed fiskusem korzystnych dla firm zmian podatkowych (prawie 50), zawartych w projekcie tzw. trzeciej deregulacji. To najważniejsza i największa część pakietu. Głównym celem jest skuteczniejsze zwalczanie zatorów płatniczych (poszerzenie metody kasowej, szybszy zwrot VAT).

Reformę, autorstwa resortu gospodarki, chce storpedować Ministerstwo Finansów (MF). Twierdzi, że budżet straci na niej ponad 10 mld zł rocznie. Prof. Witold Modzelewski, były wiceminister finansów i twórca ustawy o VAT, krytykuje wyliczenia fiskusa.

— Resort finansów albo się myli w swoich rachubach, albo świadomie kugluje szacunkami. Straty budżetowe rzędu 10,5 mld zł są mocno przesadzone. Budżet straci niewiele, a nawet zyska dzięki ułatwieniom dla firm i gospodarki — mówi prof. Witold Modzelewski. „PB” poprosił resort Jacka Rostowskiego o wyjaśnienie, w jaki sposób wyliczył budżetowe straty. Odpowiedź MF streszczamy w ramce. Prof. Witolda Modzelewskiego fiskus nie przekonał.

— MF uważa, że skrócenie z 60 do 30 dni terminu zwrotu podatku VAT uszczupli dochody budżetu o 5 mld zł. Ten szacunek ma znaczenie tylko statystyczne. Szybsze zwracanie VAT nie ma żadnego znaczenia fiskalnego i nie wpłynie negatywnie na dochody budżetu państwa. Pieniądze, które nie wpłynęłyby w pierwszym roku, trafią do kasy państwa w następnym. To tylko niewielkie przesunięcie w czasie. Zresztą fiskus ma mnóstwo sposobów blokowania zwrotów VAT — mówi prof. Witold Modzelewski.

Kolejne 4 mld zł miałyby wyparować po umożliwieniu firmom rozliczania VAT w deklaracjach, zamiast wpłacania go w ciągu 10 dni. Fiskus twierdzi, że w wielu przypadkach VAT importowy w ogóle nie trafiałby do budżetu, bo „część firm musi oczekiwać na zwrot podatku uiszczonego w urzędzie celnym”.

— To kuriozalne. Żaden organ celny nie zwraca nikomu żadnego podatku. Inna sprawa, że propozycja rozliczania VAT od importu w deklaracjach jest, mówiąc delikatnie, nieprzemyślana. Część podatników w ogóle nie składa deklaracji VAT, bo są np. z tego podatku zwolnieni. Ministerstwo Gospodarki powinno wziąć to pod uwagę — zauważa prof. Modzelewski.

Ekspert nazywa „wyliczeniami z sufitu” straty (do 0,6 mld zł), jakie budżet miałby ponieść na podniesieniu z 3,5 tys. do 6 tys. zł wartości wydatku automatycznie zaliczanego do kosztów uzyskania przychodu. Potwierdza to… resort finansów, zaznaczając, że „brak jest danych statystycznych niezbędnych do oszacowania skutków proponowanej zmiany”.

Jedną z najgłośniejszych propozycji pakietu Pawlaka jest poszerzenie kręgu podatników uprawnionych do stosowania kasowej metody rozliczania VAT. Także w tym przypadku wyliczenia MF budzą wątpliwości.

— Po pierwsze, skąd te straty rzędu 0,5 mld zł? Równie dobrze może to być 1 mld zł jak i 0 zł. To wróżenie z fusów. Po drugie, metoda kasowa wcale nie jest tak atrakcyjna i stosuje ją niewielu podatników. Dlaczego? Bo oprócz korzyści, czyli płacenia podatku dopiero po uzyskaniu zapłaty od kontrahenta, a nie od razu po wystawieniu faktury, działa też w drugą stronę, czyli nakazuje płacić VAT od razu po otrzymaniu faktury, a nie dopiero po zapłaceniu kontrahentowi — tłumaczy Witold Modzelewski.

Z danych MF wynika, że w 2011 r. metodę kasową wybrało tylko 9,2 tys. firm, czyli 0,6 proc. wszystkich podatników.

Fiskus wykłada kawę na ławę*

1 Skrócenie z 60 do 30 dni terminu zwrotu podatków

stanowisko MF:

Spadek dochodów z VAT w roku wprowadzenia zmiany o 5 mld zł. Kwota wynika z pomnożenia średnich dziennych zwrotów przez liczbę dni, o którą zostałby przesunięty termin zwrotu.

2 Rozliczanie VAT od importu w deklaracjach podatkowych zamiast płacenia w ciągu 10 dni

stanowisko MF:

Wydłużenie terminu rozliczenia VAT o 30 dni. Strata budżetu w roku wprowadzenia zmiany wysokości 4 mld zł. Za podstawę wyliczeń przyjęto dochody z VAT pobrane przez organa celne w grudniu 2011 r. Kwotę strat podwyższono o 50 proc. z uwagi na to, że importerzy muszą niekiedy oczekiwać na zwrot podatku zapłaconego w urzędzie celnym, a proponowana zmiana powodowałaby, że podatek nie byłby wpłacany.

3 Podniesienie z 3,5 tys. do 6 tys. zł wartości wydatku uprawniającej do automatycznego zaliczenia do kosztów uzyskania przychodu

stanowisko MF:

Roczna strata budżetu do 0,6 mld zł. Szacunek bardzo ogólny, gdyż brak niezbędnych danych statystycznych

4 Podniesienie z 1,2 mln do 2 mln EUR limitu obrotów uprawniających do wyboru kasowej metody rozliczania VAT

stanowisko MF:

Z powodu przesunięcia dochodów w czasie roczna strata dla budżetu 0,5 mld zł. Podatnicy mieszczący się w przedziale obrotów do 2 mln EUR, rozliczający się kwartalnie, nie będą wpłacać miesięcznych zaliczek, co oznacza w roku wprowadzenia zmiany utratę zaliczek za październik i listopad. Kolejne przesunięcie dochodów w czasie będzie wynikiem wybierania przez podatników rozliczeń kwartalnych, bez konieczności wpłacania zaliczek.

5 Podniesienie limitów zwalniających z VAT prezenty o małej wartości

stanowisko MF:

Ubytek dochodów budżetowych w wysokości 0,3 mld zł. Przy szacunku założono, że każdy podatnik VAT przeciętnie prowadzi ewidencję dla dwóch osób obdarowanych do wysokości limitu rocznego oraz wręcza w ciągu roku prezenty o maksymalnej wartości średnio 10 osobom.

*Najważniejsze tezy z pisma MF do „PB”. Resort wyjaśnia, jak wyliczył straty budżetu wynikające z głównych zmian podatkowych proponowanych w projekcie tzw. trzeciej deregulacji.

Możesz zainteresować się również: