Ten rządowy projekt bardzo szybko przemierza sejmową ścieżkę, ponieważ nie zgłoszono do niego żadnych poprawek ani w pierwszym, ani w drugim czytaniu (zakończyło się wczoraj). Nowelizacja ordynacji podatkowej, zakładająca przedstawianie firmom przez organa skarbowe informacji o wywiązywaniu się ich kontrahentów z obowiązków podatkowych, ma zostać uchwalona przez Sejm w piątek 27 listopada.
Rząd chce umożliwić firmom pozyskiwanie wiedzy o sytuacji podatkowej ich partnerów biznesowych. Wniosek o tę, nierzadko drogocenną wiedzę, będzie kosztował jedynie 17 zł. Urząd skarbowy w wydanym przedsiębiorcy zaświadczeniu zawrze informacje, czy kontrahent wnioskodawcy płaci podatki, ma zaległości (i jakie), składa deklaracje podatkowe, wywiązuje się z szeregu innych fiskalnych obowiązków. Rząd twierdzi, że taka wiedza pozwoli firmom ustrzec się transakcji z oszustami czy wyłudzaczami podatkowymi, a tym samym kłopotów z fiskusem.
To nie jest takie oczywiste. W ocenie efektów tego pomysłumocno podzieleni są eksperci podatkowi organizacji przedsiębiorców. Na łamach „PB” jedni popierali punkt widzenia rządu, inni go krytykowali i wskazywali na zagrożenia dla firm. Projekt rządu wczoraj w Sejmie źle ocenił Janusz Cichoń, poseł PO.
— Jaki jest sens uzyskiwania wiedzy o sytuacji podatkowej obecnego kontrahenta, z którym już się współpracuje i zawiera transakcje? To musztarda po obiedzie. Ta wiedza jest istotna w przypadku potencjalnych kontrahentów, to rzeczywiście chroniłoby przedsiębiorców przed wchodzeniem w relacje biznesowe z podejrzanymi firmami — zauważa Janusz Cichoń.