Fiskus wyspowiada firmy

opublikowano: 26-10-2017, 22:00
aktualizacja: 26-10-2017, 22:19

Nie tylko prawnicy i doradcy, ale też obywatele i przedsiębiorcy będą musieli wyjawiać skarbówce swoje „schematy” obniżające podatki

Ministerstwo Finansów (MF) poinformowało kilka dni temu, że zamierza opracować projekt ustawy wprowadzającej obowiązek szczegółowego informowania organów skarbowych o zastosowanych metodach prowadzących do tzw. agresywnej optymalizacji podatkowej. Pierwsze doniesienia wskazywały na to, że obowiązek raportowania fiskusowi o „schematach podatkowych” obejmie tylko prawników obsługujących firmy (doradców podatkowych, adwokatów, radców prawnych) oraz podmioty profesjonalnie doradzające klientom (księgowych, doradców inwestycyjnych, biegłych rewidentów, specjalistów od zarządzania). Okazuje się jednak, że krąg zobowiązanych do spowiadania się fiskusowi będzie nieograniczony. Samodenuncjacji będą musieli dokonywać wszyscy obywatele i przedsiębiorcy, których fiskus będzie podejrzewał o kombinowanie z podatkami. Poinformował o tym Paweł Gruza, wiceminister finansów, w odpowiedzi na interpelację posłów Nowoczesnej.

SIECI ZA GRANICĄ:  Paweł Gruza, wiceminister finansów, zaznacza, że doradcy i firmy będą musiały informować fiskusa także o międzynarodowych uzgodnieniach optymalizacyjnych.
Zobacz więcej

SIECI ZA GRANICĄ: Paweł Gruza, wiceminister finansów, zaznacza, że doradcy i firmy będą musiały informować fiskusa także o międzynarodowych uzgodnieniach optymalizacyjnych. Fot. Marek Wiśniewski

Droga wiedza za darmo

„MF rozpoczęło prace legislacyjne nad przygotowaniem projektu zmian w prawie, który dotyczy wprowadzenia obowiązku raportowania schematów podatkowych (Mandatory Disclosure Rules)” — czytamy w komunikacie z 20 października. Ministerstwo czeka do 15 listopada na opinie, uwagi i podpowiedzi w tej sprawie. „Schematy podatkowe”, które chce poznać skarbówka, to nic innego jak działania prawno-praktyczne zmierzające do uniknięcia lub obniżenia obciążeń podatkowych. W tym roku MF na swojej stronie internetowej przedstawiło kilka takich schematów „agresywnej optymalizacji podatkowej”, jednocześnie ostrzegając firmy przed ich stosowaniem (w domyśle: uważajcie, bo może przyjść kontrola). Wiele wskazuje na to, że repertuar fiskusowi się wyczerpuje (ostatni schemat pojawił się na stronie MF miesiąc temu). Nowe inspiracje resort zamierza pozyskać z rynku dzięki żądaniu schematów, od kogo zechce.

„Planuje się, że projektowane rozwiązania będą odnosiły się do wprowadzenia obowiązku przekazywania informacji o schematach podatkowych dla osób opracowujących, udostępniających i wdrażających schematy o cechach agresywnej optymalizacji podatkowej (doradców podatkowych i innych zawodów zaufania społecznego), a także pomocniczo — podatników. Model nakładania obowiązku raportowania dotyczyć będzie nie tylko zawodów zaufania publicznego, lecz wszelkich innych podmiotów, które proponować będą rozwiązania spełniające definicję schematu podatkowego” — czytamy w piśmie wiceministra Gruzy.

Ujawniać trzeba będzie wszelkie informacje na temat zastosowanego schematu, a kto obowiązku nie wykona, narazi się na kary pieniężne oraz odpowiedzialność karną. Wynika z tego jasno, że oprócz prawników spowiadać się fiskusowi będą musieli także podatnicy, czyli osoby fizyczne oraz przedsiębiorcy. Szczególnie ci, którzy nie zatrudniają prawników czy doradców podatkowych, a takich jest większość.

MF idzie na łatwiznę

Zdaniem ekspertów, w imię idei uszczelniania systemu podatkowego resort finansów idzie na łatwiznę, przerzucając na podatników obowiązek ujawniania metod i schematów optymalizacyjnych.

— Propozycja przerzucania obowiązków z organów skarbowych na prywatne podmioty wpisuje się w tendencję, widoczną także w innych państwach, dążenia do „prywatyzacji funkcji fiskalnej państwa”. Wynika to m.in. z przekonania, że podmioty prywatne mają większe możliwości identyfikacji niepożądanych zjawisk i nieprawidłowości. Nie można jednak wykluczyć, że jest to także skutek braków kadrowych aparatu skarbowego, którego zadaniem jest ściganie oszustów — mówi Roman Namysłowski, partner zarządzający w Crido Taxand. Kluczowa będzie definicja schematu podatkowego.

— Ona musi być możliwie bardzo precyzyjna, żeby obowiązani do ujawnienia schematów optymalizacyjnych wiedzieli, czego się od nich wymaga pod odpowiedzialnością karną. O ile profesjonalny doradca lepiej sobie z tym poradzi, o tyle skąd zwykła firma miałaby wiedzieć, które działania są niepożądane z punktu widzenia fiskusa? Przecież nie każde działanie firmy zmierzające do niższego opodatkowania jest nielegalne i zakazane — twierdzi Roman Namysłowski. Rafał Iniewski z Rady Podatkowej Konfederacji Lewiatan uważa, że MF powinno wprowadzić próg kwotowy korzyści podatkowej, po którego przekroczeniu trzeba raportować stosowany schemat. — Ten próg nie powinien być niższy niż 100 tys. zł, czyli podobnie jak w przypadku uruchamiania procedury w sprawie klauzuli do walki z unikaniem opodatkowania — mówi Rafał Iniewski. Pomysł MF zwiększy koszty działalności.

— Dotychczas to organy skarbowe wykrywały oszustwa i agresywne optymalizacje i one ponosiły koszty swoich działań. Plan MF spowoduje, że skarbówka upiecze dwie pieczenie na jednym ogniu: znacznie szybciej uzyska wiedzę o potencjalnych nieprawidłowościach, a ponadto koszty jej pozyskania zostaną przerzucone na podatników — mówi Roman Namysłowski.

Marcin Opiłowski, Associate Partner w dziale doradztwa podatkowego EY, wskazuje na zagrożenia zarówno dla firm, jak też doradców.

— Tak jak obecnie, każdy podatnik przed dokonaniem transakcji będzie musiał zastanowić się, czy nie stosuje schematu, którym może zainteresować się fiskus. Problemem może być ocena, co należy raportować. Jeżeli obowiązek ten objąłby wszystkich podatników, to przy groźbie odpowiedzialności karnej może on zadziałać jak wymuszenie samodenuncjacji, nawet przy dopuszczalnych schematach optymalizacyjnych — mówi Marcin Opiłowski. Zaznacza, że objęci obecnie tajemnicą zawodową doradcy będą musieli raportować skarbówce tajne informacje dotyczące swoich klientów, co może narazić ich na utratę zaufania.

— A przedsiębiorca obawiający się z tego powodu angażować doradcę, może nieświadomie wdrażać struktury niemieszczące się w granicach prawa — ostrzega Marcin Opiłowski. Przypomina, że fiskus ma już instrumenty do ścigania oszustw i optymalizacji — jednym z nich jest np. klauzula do walki z unikaniem opodatkowania (GAAR).

— Aby ją zastosować, trzeba zaangażować niemałe zasoby: pracowników, wiedzę, czas. Dla MF może być wygodne chociaż częściowe przerzucenie tych ciężarów na doradców i podatników. Obawiam się, że może dojść do sporego chaosu wśród podatników i niepewności prawnej. Ponadto nowy obowiązek biurokratyczny zwiększy koszty dla biznesu — podkreśla Marcin Opiłowski.

Rafał Iniewski uważa, że uzasadnione jest nieograniczone ujęcie zobowiązanych do raportowania schematów.

— W przeciwnym razie doradztwo optymalizacyjne przeszłoby do szarej strefy — twierdzi ekspert Lewiatana.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Jarosław Królak

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Prawo / Fiskus wyspowiada firmy