Fiskus zapukał do handlarzy kruszcami

opublikowano: 14-12-2017, 22:00

Skarbówka kwestionuje rozliczenia VAT dawnego Briju. W grę wchodzi 7,7 mln zł. Handel srebrem i złotem na wielką skalę odbija się spółce czkawką

Tegoroczne święta Bożego Narodzenia dla akcjonariuszy Intermy Trade (IT) nie będą ani spokojne, ani wesołe. Kurs jubilerskiej spółki, znanej lepiej pod wcześniejszą nazwą Briju, runął w czwartek o 26,5 proc. — z 4,08 zł do 3 zł za akcję, czyniąc ją tym samym najgorszą tegoroczną inwestycją na GPW. Paniczna reakcja rynku to skutek komunikatu IT o wynikach kontroli prawidłowości rozliczania VAT za 2012 r. Poznański fiskus uznał księgi podatkowe spółki za nierzetelne i zakwestionował transakcje z trzema kontrahentami, w których łączna kwota podatku wynosi prawie 7,7 mln zł. IT nie zgadza się z tymi ustaleniami. Zapewnia, że rozliczała VAT rzetelnie i prawidłowo, a „otrzymany wynik kontroli ocenia jako błędny, oparty na tendencyjnej ocenie materiału dowodowego, a nawetsprzeczny ze zgromadzonymi dowodami”, wobec tego będzie kwestionować ustalenia fiskusa „w toku dalszego postępowania podatkowego”.

— Na razie nic więcej nie możemy powiedzieć. Wkrótce przedstawimy jednak znacznie szersze stanowisko w tej sprawie — ucina Tomasz Piotrowski, wiceprezes IT, który z braćmi Przemysławem i Jarosławem kontroluje większościowy pakiet akcji firmy. Potwierdził nieoficjalne informacje „PB”, że fiskus kontroluje też poprawność rozliczeń VAT spółki za 2013 r.

Taniej niż na giełdzie

Czwartkowe załamanie kursu nie jest pierwszym w historii IT. Notowania spółki zanurkowały już w sierpniu 2015 r., po publikacji „PB”, w której ujawniliśmy, że IT rośnie jak na drożdżach na handlu metalami szlachetnymi, i to akurat w czasie, kiedy rynek dopadła epidemia wyłudzeń VAT. Pisaliśmy, że spółka przedstawia się przede wszystkim jako typowo jubilerska, choć ponad 95 proc. przychodów daje jej co innego, czyli skupowanie w Polsce hurtowych ilości złota i srebra oraz ich eksport. Także o tym, że ukrywa nazwy znaczących kontrahentów, pisząc o nich jedynie „krajowy” czy „hurtowy” dostawca metali szlachetnych. Firma odpowiadała, że ujawnianie szczegółowych informacji na ich temat „uderzałoby w interes spółki” ze względu na to, że rynek handlu kruszcami jest bardzo konkurencyjny, oraz zapewniała, że partnerzy handlowi, od których kupuje złoto i srebro, są zaufani i podlegają dokładnej weryfikacji, w tym w urzędzie skarbowym, w zakresie rzetelności rozliczeń podatkowych.

Dodawała, że sama jest systematycznie kontrolowana przez fiskusa, a kontrole potwierdzają prawidłowość rozliczeń podatkowych. Co ciekawe — z ówczesnych wyliczeń „PB” wynikało, że IT sprzedawała np. srebro średnio o 1,6 proc. taniej, niż wynosiły ceny giełdowe z danego dnia. Jednocześnie z raportów okresowych spółki wynikało, że jej marża na tej działalności to około 6 proc. Pytaliśmy: jak to możliwe, że komuś bardziej opłaca się sprzedawać IT hurtowe ilości srebra około 8 proc. poniżej ceny giełdowej, niż samemu je eksportować? IT tłumaczyła, że „źródłem skupowanego przez spółkę srebra jest rynek wtórny i recykling odpadów przemysłowych”, a to, że „odchylenia od cen światowych na lokalnym rynku sięgają kilkunastu procent”, jest normalne. Konkurenci Briju na rynku jubilerskim, m.in. Apart, Yes i W.Kruk, twierdzili natomiast, że albo takich ofert nie dostają, albo z nich nie korzystają, bo są obarczone dużym ryzykiem, że na wcześniejszych etapach obrotu surowcem nie został zapłacony VAT.

Zbieg okoliczności

Temat wrócił w marcu tego roku, kiedy IT niespodziewanie poinformowała o gigantycznym tąpnięciu przychodów z hurtowego handlu metalami szlachetnymi. Jak ujawniliśmy w „PB” — zbiegło się ono w czasie z tym, że od 1 stycznia 2017 r. przy sprzedaży srebra i złota jako surowca zaczął obowiązywać tzw. odwrócony VAT. Zarząd IT kwestionował te spekulacje rynkowe, przyznając, że załamanie przychodów ma związek ze zmianami w ustawie o podatku od towarów i usług, ale nie z wprowadzeniem odwróconego VAT, lecz zaostrzeniem warunków otrzymania zwrotu VAT w przyspieszonym terminie 25 dni (obie zmiany resort finansów tłumaczył chęcią walki z podatkowymi oszustwami). Ponownie zapewniał, że liczne kontrole spółki w zakresie VAT potwierdziły prawidłowość jej rozliczeń podatkowych, a „w temacie zwrotu podatku VAT (…) nie ma żadnych nadzwyczajnych sytuacji, które uzasadniałyby medialne i internetowe sensacyjne informacje w tym zakresie”. Faktem jest jednak, że od kwietnia 2017 r. spółka przestała handlować hurtowymi ilościami złota i srebra, a wszyscy dotychczas „zaufani” dostawcy spółki wycofali się z tego intratnego biznesu.

Krok donikąd

Remedium na te problemy miało być nawiązanie współpracy z „zagranicznym dostawcą metaliszlachetnych”. O podpisanym z nim listem intencyjnym IT poinformowała w marcu 2017 r. „To pierwszy krok do powrotu wolumenów obrotu do wcześniejszej wysokości” — mówił Przemysław Piotrowski, prezes IT. Na zapowiedziach się skończyło. W maju spółka zapewniała, że „jest w trakcie końcowych uzgodnień” i „zakłada, że realizacja dostaw w ramach negocjowanego kontraktu rozpocznie się w czerwcu br.”. W czerwcu — że „w terminie najbliższych dwóch miesięcy”, w lipcu — że „do końca sierpnia”. Potem przestała podawać kolejne terminy rozpoczęcia dostaw, jednocześnie do formuły „nowy zagraniczny dostawca metali szlachetnych” dodając sformułowanie „potencjalny”. Według kolejnych raportów bieżących i okresowych IT, negocjacje z nim wciąż trwają, a dostaw jak nie było, tak nie ma.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Dawid Tokarz

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Podatki / Fiskus zapukał do handlarzy kruszcami