Główna stopa procentowa nadal będzie kształtować się w przedziale 0-0,25 proc. Na takim poziomie utrzymują się one od grudnia 2008 r. Decyzja jest zgodna z oczekiwaniami większości ekonomistów.



FOMC podkreślił jednak swoją gotowość do zaostrzenia polityki jeszcze w tym roku. Nie wyklucza, że mogłoby dojść do dwóch podwyżek . Tzw. "dot-plot" wskazuje, że mediana prognoz członków FOMC zakłada, że referencyjna stopa funduszy federalnych wzrośnie do 0,625 proc. do końca roku. (Kliknij w grafikę by powiększyć)
Zaledwie 2 na 17 członków gremium chciałoby odwlec decyzję do 2016 r.
Komitet oczekuje, że będzie właściwe, aby podnieść przedział stopy funduszy federalnych, gdy zaobserwowana zostanie dalsza poprawa na rynku pracy i gdy będzie rozsądnie pewny, że inflacja powróci do 2-procentowego celu w średnim terminie – napisano w oświadczeniu, określając w ten sposób "termin" zakończenia ultraliberalnej polityki monetarnej i rozpoczęcia cyklu podwyżek stóp.
Obserwatorzy uważają, że Fed na lipcowym posiedzenie jeszcze powstrzyma się od podwyżki stóp i będzie czekać aż do września. Na ewentualną drugą podwyżkę FOMC może zdecydować się w grudniu.
Po słabym pierwszym kwartale FOMC obniżył prognozę wzrostu PKB Stanów Zjednoczonych na bieżący rok. na bieżący rok. Stwierdził, że obecnie gospodarka rozwija się „w umiarkowanym tempie”. W opinii władz monetarnych, rynek pracy notuje systematyczną poprawę, a inflacja pozostaje na niskim, ale stabilnym poziomie.
Oficjele spodziewają się obecnie, że PKB w 2015 r. wzrośnie w przedziale od 1,8 do 2,0 proc. Poprzednie, marcowe oszacowanie zakładało tymczasem przedział rzędu 2,3-2,7 proc. W 2014 r. amerykański PKB wzrósł o 2,4 proc.
Giełdowi inwestorzy początkowo pozytywnie zareagowali na komunikat FOMC. Indeksy po wcześniejszej przecenie wyszły w zielone regiony. Entuzjazm nie trwał jednak długo i wraz ze zbliżającym się terminem wystąpienia Janet Yellen, szefowej Fed, nastroje stopniowo pogarszały się. Wystąpienie Yellen znów tchnęło optymizm w inwestorów co z miejsca przełożyło się na ponowną zwyżkę wskaźników.
Osłabił się z kolei dolar, zarówno wobec jena, jak i euro.
