Forcan zainwestował ponad 110 mln zł

Anna Bytniewska
opublikowano: 1999-07-19 00:00

Forcan zainwestował ponad 110 mln zł

Forcan, spółka należąca prawie w 100 proc. do Chemii Polskiej, rozpocznie w grudniu produkcję opakowań stalowych w nowym zakładzie w tczewskiej SSE. Zakład wybudowano kosztem ponad 110 mln zł. Pionier na rynku stalowych opakowań ozdobnych chce zdobyć w nim 85-proc. udział.

Forcan, pierwszy inwestor w Tczewskiej SSE, będzie produkował puszki do napojów, opakowania do słodyczy oraz opakowania ozdobne, np. do alkoholi. Koszt wybudowania fabryki, łącznie z najnowszą generacją maszyn, wyniósł ponad 110 mln zł. Znajdzie w niej zatrudnienie 250 osób. W segmencie stalowych opakowań ozdobnych Forcan jest jedynym producentem w kraju i chce zdobyć 85-proc. udział w rynku.

W czerwcu w zakładzie uruchomiono linię lakierniczą.

— W najbliższym czasie zamontowana zostanie linia drukarska. Z pełną produkcją ruszymy już w grudniu — mówi Jan Chaładaj, prezes Forcanu.

Fabryka będzie produkować 160 mln opakowań stalowych rocznie. W miarę wzrostu zapotrzebowania rynku może zwiększyć moce produkcyjne.

— Spółka dysponuje obecnie 5 ha gruntu. Rozbudowując zakład będziemy w stanie nawet czterokrotnie zwiększyć jego moce — twierdzi Jan Chaładaj.

Forcan planuje, że 30 proc. produkcji będzie wysyłane na eksport — przede wszystkim do UE.

— Nie chcemy eksportować jedynie pustych opakowań. Chcemy nawiązać kontakty handlowe z producentami z branży spożywczej, którzy będą chcieli wysyłać za granicę swoje wyroby w naszych opakowaniach — tłumaczy Jan Chaładaj.

Rynek stalowych opakowań ozdobnych ma dobre perspektywy.

— W najbliższym czasie zastąpią one opakowania aluminiowe. Popyt na nie będzie wzrastał. Dużą rolę odegrają względy ekologiczne — zużyte opakowania stalowe szybciej ulegają naturalnej utylizacji, nie ma trudności z ich zagospodarowaniem jak w przypadku aluminium — twierdzi Jan Chaładaj.

Prezes zapewnia, że firma nie chce konkurować cenowo z obecnymi na rynku producentami opakowań aluminiowych i stalowych.

— Będziemy rywalizować jakością naszych wyrobów, nowymi gabarytami i ciekawym wzornictwem — podkreśla Jan Chaładaj.